Kard. Nycz: musimy wychodzić na peryferie Kościoła, żeby szukać ludzi, którzy odeszli od Chrystusa

"Potrzeba nam dziś wychodzenia na peryferie Kościoła, by głosić Ewangelię, tym którzy odeszli od Chrystusa" - mówił do kapłanów kard. Kazimierz Nycz, metropolita warszawski, w czasie Mszy Krzyżma w archikatedrze warszawskiej.

fot. Episkopat News/flickr.com

Metropolita warszawski przewodniczył Eucharystii, a koncelebrowali ją biskupi pomocniczy archidiecezji warszawskiej Michał Janocha, Rafał Markowski i Piotr Jarecki oraz biskup polowy Wiesław Lechowicz.

Na wstępie homilii kard. Nycz przypomniał, że wielkoczwartkowa Msza św. Krzyżma jest okazją do braterskiego spotkania w katedrach biskupa z kapłanami diecezjalnymi i zakonnymi, co odbywa się w obecności żeńskich zgromadzeń zakonnych i wiernych świeckich, a więc całego Kościoła diecezjalnego.

Jakże bardzo brakowało nam tych spotkań w ostatnich dwóch latach z powodu pandemii. Jakże brakowało mnie tego spotkania z wami w ubiegłym roku, gdy ten zwyczaj został niejako przerwany dziwnym zbiegiem losu i okoliczności, które miały miejsce właśnie w Wielki Czwartek – mówił kardynał, nawiązując do ubiegłorocznej Mszy św. Krzyżma, podczas której zasłabł i w następnych dniach był hospitalizowany, a potem odbywał rehabilitację.

Reklama
Reklama

Dziękuję wam wszystkim, dziękuję Bogu, dziękuję całemu Kościołowi warszawskiemu za modlitwę i bliskość duchową w tamtym czasie – dodał kard. Nycz.

„Potrzeba nam dziś wychodzenia na peryferie Kościoła”

Homilię poświęcił przede wszystkim wyjaśnieniu na czym polega, szczególnie w obecnych czasach, służebny charakter kapłaństwa. Przypomniał jednak, że do głoszenia Dobrej Nowiny powołani są wszyscy, którzy zostali zanurzeni w wodzie chrztu świętego i zyskali dzięki temu kapłaństwo powszechne.

Tym chrzcielnym namaszczeniem Duchem Świętym są objęci także ci wszyscy, których Bóg wybiera z ludu Bożego, aby ich uczynić uczestnikami kapłaństwa służebnego w sakramencie święceń. Zawsze jest to udział w jedynym kapłaństwie Jezusa Chrystusa, jedynego kapłana i pośrednika między Bogiem i ludźmi – mówił kardynał.

Reklama
Reklama

Kard. Nycz opisał też wyjątkowe zadania kapłana w kontekście służebności, „jakie są potrzebne na nasze czasy, a szczególnie w tym roku”. Potrzeba nam dziś wychodzenia, służebności i szukania ludzi – jak przypomina nam ciągle papież Franciszek – wychodzenia na peryferie Kościoła, by głosić Ewangelię, tym którzy odeszli od Chrystusa lub nigdy o niej słyszeli, bo zostali wychowani w takich rodzinach. Tacy ludzie oczywiście są także w Kościele w Polsce – podkreślił hierarcha.

Czekanie w Kościele, by postawić im, gdy przyjdą, warunki wstępne przyjęcia, należy zostawić w odległej przeszłości. Samo czekanie aż przyjdą też nic nie daje, bo za kilkadziesiąt lat byśmy zostali sami w tych kościołach – zwracał uwagę kard. Nycz.

Wychodzenie do ludzi młodych, studentów i uczniów szkół średnich, zagubionych, często już nawet nie szukających to standard dzisiejszego Kościoła – wyjaśnił. Tworzenie wspólnot ewangelizacyjnych i ewangelizujących, aby wszyscy uczestnicy Kościoła czuli zań odpowiedzialność i za Ewangelię – to zadanie owej służebności na dzisiaj – dodał.

Reklama

„Na drodze, którą po tym świecie kroczy Kościół do zbawienia, musimy być wszyscy razem”

To wyzwanie – wyjaśnił – należy rozumieć także w kontekście realizowanej obecnie w Kościele na całym świecie synodalności. Na drodze, którą po tym świecie kroczy Kościół do zbawienia, musimy być wszyscy razem. Z wiernymi rozmawiać, słuchać, działać, doświadczać Kościoła, przeżywać jego tajemnice i misterium. Uczyć się wzajemnie Kościoła, głoszenia Słowa Bożego, uczyć się miłości braterskiej – wskazywał metropolita warszawski.

Kard. Nycz podkreślił, że w tym roku szczególnym wyrazem służby Kościoła, także samych kapłanów, jest konkretna pomoc uchodźcom z Ukrainy, którą Polska podjęła ponad miesiąc temu po rozpoczęciu agresji Rosji.

Wszyscy w naszej Ojczyźnie, a więc rząd, samorządy, organizacje, diecezje, parafie a przede wszystkim ludzie, podjęli zadanie pomocy uchodźcom, przyjmując do swoich mieszkań, utrzymując, zapewniając pobyt i czas. Dla wszystkich to czas wielkiego egzaminu z miłości braterskiej i służebności, także Kościoła – mówił kardynał.

Bogu dzięki, zdajemy ten egzamin bardzo dobrze, przynajmniej dotychczas. Oby nam wystarczyło wytrwałości na następne miesiące, oby nie na lata – dodał.

„Cóż w parafii zrobiliby sami księża, gdyby nie mieli świeckich w dziele pomocy?”

Kard. Nycz podziękował duchownym za to, że „Kościół nie pozostał na boku”, ale w strukturach archidiecezji warszawskiej poprzez Caritas i aktywność parafii „włączał się w to dzieło miłości”. To także jest sprawdzian z synodalności w Kościele – stwierdził. Cóż by bowiem w parafii zrobili sami księża, gdyby nie mieli świeckich w tym dziele pomocy? To parafianie przyjęli do domów, żywią, pomagają, są wolontariuszami. Pomaga cały Kościół, a nie tylko my wyświęceni – mówił.

Taka służebność Kościoła wobec Ukrainy niech się wyrazi także w nauczaniu, na ambonie, w katechezie, w wołaniu o wiarę w tych trudnych czasach, o modlitwę i o pokój na Ukrainie, o zgodę i pojednanie między narodami i wyznania – podkreślił kardynał.

„Wiemy doskonale do czego prowadzi zbyt bliski związek ołtarza i tronu”

Jest to także wołanie o miłość wobec nieprzyjaciół, co będzie wielkim zadaniem dla Kościoła po zakończeniu wojny w Ukrainie. Abyśmy jako księża pełnili posługę jednania z Bogiem i ludźmi zamiast „posługę dzielenia” i abyśmy głosili Ewangelię a nie wychodzili na ambonę, niosąc swoje świeckie, polityczno-wojenne narracje, które każdy z nas ma prawo w sobie nosić, ale nie głosić w Kościele i przez Kościół – wskazywał.

Wiemy doskonale, na podstawie także ostatniej wojny, do czego prowadzi zbyt bliski związek ołtarza i tronu na przykładzie Kościoła prawosławnego w Moskwie. Kiedy trzeba mówić nie to, co chce Pan Bóg i jaka jest prawda, tylko to, co chce władca – powiedział kard. Kazimierz Nycz.

Podczas Mszy świętej Krzyżma zgromadzeni licznie w archikatedrze księża odnowili swoje przyrzeczenia kapłańskie. Wielki Czwartek jest bowiem dniem ustanowienia Eucharystii i szczególnym świętem kapłanów, którzy bardzo licznie gromadzą się w katedrach i wspólnie z biskupem odprawiają Eucharystię.

Poświęcone także zostało krzyżmo oraz oleje chorych i katechumenów. Przez cały rok posłużą one przy udzielaniu sakramentów chrztu, święceń kapłańskich, namaszczenia chorych, oraz konsekracji kościołów i ołtarzy.

kh, KAI/Stacja7

Dołącz do naszych darczyńców. Wesprzyj nas!

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

Reklama

SKLEP DOBROCI

Reklama

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas - złóż darowiznę