Dziś Dzień Męczeństwa Duchowieństwa Polskiego

Prawie trzy tysiące polskich duchownych zginęło z rąk niemieckiego i sowieckiego okupanta w czasie II wojny światowej. W dniu 75. rocznicy wyzwolenia obozu w Dachau, gdzie polskich księży zginęło najwięcej - Kościół w Polsce obchodzi Dzień Męczeństwa Duchowieństwa Polskiego

Polub nas na Facebooku!

Dziś Dzień Męczeństwa Duchowieństwa Polskiego
Prawie trzy tysiące polskich duchownych zginęło z rąk niemieckiego i sowieckiego okupanta w czasie II wojny światowej. W dniu 75. rocznicy wyzwolenia obozu w Dachau, gdzie polskich księży zginęło najwięcej - Kościół w Polsce obchodzi Dzień Męczeństwa Duchowieństwa Polskiego

Ustanowiony przez Episkopat w 2002 roku Dzień Męczeństwa Duchowieństwa Polskiego ma na celu upamiętnienie księży, którzy byli ofiarami systemów totalitarnych, szczególnie nazizmu i komunizmu. Tradycyjnie główne obchody odbędą się w Sanktuarium św. Józefa w Kaliszu gdzie w czasie okupacji księża, w obawie przed likwidacją obozu Dachau, zawierzyli się św. Józefowi i ślubowali, że jeśli przeżyją, będą pielgrzymować co roku do kościoła św. Józefa w Kaliszu. Obóz został wyzwolony 29 kwietnia 1945 r. Ocaleni księża z Polski do końca życia wypełniali złożone przyrzeczenie i pielgrzymowali do Kalisza, dziękując za ocalenie. Ostatni z nich, ks. Leon Stępniak, zmarł w 2013 r.

Tym, co szczególnie musiało sprawiać cierpienie duchownym, to próba zabrania im Boga. Nie wolno im było odprawiać Mszy świętej, odmawiać brewiarza, modlić się ani mieć przy sobie jakiegokolwiek przedmiotu kultu religijnego. Zakazano także posługi duchowej umierającym więźniom

mówi abp Stanisław Gądecki wspominając zamęczonych w obozach duchownych. Jego zdaniem w polskiej świadomości zbiorowej brakuje zasadniczo wiedzy o tym, że – w czasie II wojny światowej – polskie duchowieństwo katolickie poniosło procentowo największe straty spośród wszystkich grup zawodowych w kraju. Zginęło bowiem wtedy 28% stanu ówczesnych duchownych.

Dachau było głównym obozem dla duchownych katolickich, protestanckich i prawosławnych. Wśród ok. 3 tys. uwięzionych zakonników, diakonów, księży i biskupów katolickich 1773 pochodziło z Polski. 868 duchownych zostało zamęczonych w obozie, najwięcej z terenów diecezji poznańskiej (147), włocławskiej (144) i łódzkiej (112). Spośród blisko 600 zakonników największą grupę ofiar stanowili jezuici, misjonarze i salezjanie.

Pięć lat temu, 29 kwietnia 2015 roku, w 70. rocznicę wyzwolenia niemieckiego obozu koncentracyjnego w Dachau, pielgrzymowali tam biskupi i kapłani z całej Polski. Pielgrzymka duchowieństwa do Dachau miała się odbyć również w 75. rocznicę wyzwolenia obozu. Została jednak odwołana ze względu na panującą epidemię.

Główne obchody Dnia Męczeństwa Duchowieństwa Polskiego odbędą się 28 i 29 kwietnia w Narodowym Sanktuarium św. Józefa w Kaliszu. W tym roku będą one połączone z 50. rocznicą utworzenia tam Kaplicy Wdzięczności i Męczeństwa, która powstała jako dziękczynienie za wyzwolenie obozu Dachau. We wtorek, 28 kwietnia, o godz. 19.00 w Kaplicy Wdzięczności i Męczeństwa odprawiona zostanie Msza św. w intencji jej fundatorów, a 29 kwietnia o godz. 12.00 rozpocznie się uroczysta Eucharystia pod przewodnictwem arcybiskupa seniora archidiecezji wrocławskiej Mariana Gołębiewskiego. Poprzedzi ją słowo wprowadzające w obchody. Po Mszy św. nastąpi poświęcenie Kaplicy i Muzeum Księży Dachauowczyków po zakończonych niedawno pracach remontowo-konserwatorskich.

„Zjednoczmy się duchowo w uwielbieniu Boga za wielkie dzieła, których dokonał przez przyczynę św. Józefa w życiu Księży-więźniów obozu Dachauˮ – napisał biskup kaliski Edward Janiak w komunikacie z okazji obchodów Dnia Męczeństwa Duchowieństwa Polskiego, który przypada w rocznicę wyzwolenia obozu Dachau. Bp Janiak prosił także o osobistą modlitwę o nowe i święte powołania kapłańskie „by nigdy nie brakło odważnych głosicieli Bożej prawdyˮ.

KAI/ad

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 



“Trzy lata spędził w grobie odosobnienia”. Msza o owoce beatyfikacji kard. Wyszyńskiego

Biskup łowicki Andrzej Dziuba przewodniczył comiesięcznej Mszy o owoce beatyfikacji kard. Stefana Wyszyńskiego. Prelekcję pt. “Życie na co dzień” wygłosiły Krystyna Szajer i Anna Rastawicka z Instytutu Prymasowskiego. - Beatyfikacja została przesunięta na bardziej sprzyjający czas, ale nasze przygotowanie duchowe i modlitewne trwa - podkreślił na początku Eucharystii bp Michał Janocha.

Polub nas na Facebooku!

"Trzy lata spędził w grobie odosobnienia". Msza o owoce beatyfikacji kard. Wyszyńskiego
Biskup łowicki Andrzej Dziuba przewodniczył comiesięcznej Mszy o owoce beatyfikacji kard. Stefana Wyszyńskiego. Prelekcję pt. “Życie na co dzień” wygłosiły Krystyna Szajer i Anna Rastawicka z Instytutu Prymasowskiego. - Beatyfikacja została przesunięta na bardziej sprzyjający czas, ale nasze przygotowanie duchowe i modlitewne trwa - podkreślił na początku Eucharystii bp Michał Janocha.

W homilii bp Dziuba podkreślił, że posługa kard. Wyszyńskiego “w duchu Soli Deo, jedynemu Bogu, była niezwykle jasna i ukierunkowana, ale jednocześnie twórcza, bo oparta na wierze w Boga”. – Miesiąc przed śmiercią Prymas Tysiąclecia zanotował: ja muszę być posłuszny Bogu – przypomniał.

Biskup łowicki podkreślił, że Prymas “myśląc Soli Deo nie zapominał o per Mariam, której tak mocno zaufał, za którą podążał z dziecięcą wiarą i zaufaniem” – Zapewne był głęboko przekonany, że nigdy nie zawiódł się na maryjnym pośrednictwie – podkreślił.

Kard. Wyszyński w czasie ingresu do Archidiecezji Warszawskiej mówił, że “przychodzi tu jako ojciec wiary, mąż Kościoła i w swej posłudze dla Kościoła szedł przeżywając wielkie znaki: znak odnowienia przyrzeczeń króla Jana Kazimierza, nowennę przed milenium, znaki nawiedzenia obrazu Matki Bożej”. – Ta użyteczność Kościołowi sprawiała, że napotykał niezrozumienie ze strony Watykanu i środowisk katolickich w Polsce, którym wydawało się, że mają jedyną słuszną wizję Kościoła – dodał biskup łowicki.

Bp Dziuba podkreślił, że Prymas Tysiąclecia czerpał moc ze służenia Kościołowi. – Jednym z wielu owoców jego przydatności dla Kościoła były słowa wypowiedziane przez Jana Pawła II: księże prymasie nie byłoby dzisiaj tego papieża, gdyby nie twoja wiara i posługa w Kościele, gdyby nie twoje świadectwo wiary – podkreślił.

Chrystus trzy dni przebywał w grobie, otoczony strażą, a Prymas Tysiąclecia – mówił biskup łowicki – spędził trzy lata w grobie odosobnienia. – To mu zaoferowała Ojczyzna. Wielu duchownych i katolików uważało że to koniec, a on okazał się użyteczny Ojczyźnie w dalszych latach swojego życia – podkreślił.

Po Mszy prelekcję pt. “Życie na co dzień” wygłosiły Krystyna Szajer i Anna Rastawicka z Instytutu Prymasowskiego. Anna Rastawicka, opowiadając o współpracy z Prymasem Wyszyńskim, podkreśliła, że w natłoku obowiązków tęsknił za dłuższą modlitwą. – Pamiętam, jak kiedyś klęczałam w kaplicy a ksiądz prymas przechodził na audiencję i mówił: szczęśliwa jesteś, że możesz się modlić, a ja muszę biec do ludzi – mówiła.

Krystyna Szajer przypomniała ostatnie chwile życia Prymasa Wyszyńskiego, który mimo wielkiego cierpienia nigdy się nie skarżył. – Ojcze Święty łączy nas cierpienie. Módlmy się za siebie wzajemnie, między nami jest Matka Najświętsza, cała nadzieja w Niej – przytoczyła rozmowę kard. Wyszyńskiego z Janem Pawłem II.

kh/archwwa.pl

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 



Copy link
Powered by Social Snap