Duchowa adopcja żołnierzy ukraińskich. Do akcji może dołączyć każdy

"Nie znamy ich imion. Ja o tym, za którego się modlę, mówię: "mój żołnierz". Ważne, żeby codziennie, wytrwale polecać go Panu Bogu" - mówi s. Magdalena Nadwodnik FMM, która włączyła się w duchową adopcję ukraińskich żołnierzy.

Fot. jcomp/Freepik

Jak wyjaśnia franciszkanka, duchowa adopcja żołnierzy ukraińskich to oddolna inicjatywa, która dopiero się rodzi i której skali nie da się zmierzyć.

Dostałam informację od znajomej pani doktor z Lublina, gdzie narodził się ten pomysł. To zupełnie oddolna i nieformalna inicjatywa – mówi s. Magdalena Nadwodnik FMM.

Jak wziąć udział w duchowej adopcji żołnierza?

Jak wyjaśnia s. Magdalena, zasady są zupełnie proste. Chodzi o to, by wziąć w duchową opiekę jednego z żołnierzy walczących na Ukrainie i każdego dnia, w ciągu dnia modlić się za niego, ofiarować coś w jego intencji. Nie znamy ich imion. Ja o tym, za którego się modlę, mówię: „mój żołnierz”. Ważne, żeby codziennie, wytrwale polecać go Panu Bogu.

Reklama
Reklama

Ci, którzy już włączyli się w duchową adopcję ukraińskich żołnierzy, proszą, by zaproszenie do tej modlitwy przekazywać kolejnym osobom. Tym bardziej, że do szeregów ukraińskiej armii zgłaszają się tysiące mężczyzn, chcących wyjechać na front.

KAI,zś/Stacja7

Reklama
Reklama

Dołącz do naszych darczyńców. Wesprzyj nas!

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

Reklama

SKLEP DOBROCI

Reklama

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas - złóż darowiznę