кредиты онлайн в Казахстане кредит на карту онлайн кредит наличными

Debata o zakonach: idzie nowe!

Jesteśmy świadkami dużej zmiany w Kościele, także w relacjach między kobietami i mężczyznami, także w relacjach między zakonnicami i zakonnikami - to spostrzeżenie z debaty w namiocie Stacji7 poświęconej zakonom. Debata odbyła się 13 kwietnia podczas XXIV Targów Wydawców Katolickich.

Polub nas na Facebooku!

W debacie wzięli udział dwaj zakonnicy i trzy zakonnice: apostolinka s. Anna Maria Pudełko, pallotynka s. Monika Cecot, dominikanka s. Eliza Myk oraz franciszkanin Jan Maria Szewek i dominikanin o. Tomasz Nowak.

Prowadząca spotkanie Agata Puścikowska z “Gościa Niedzielnego” zaczęła od wspomnienia głośnych książek: “Oślica Baalama” s. Małgorzaty Borkowskiej oraz “Zakonnice odchodzą po cichu” Marty Abramowicz, pytając, czy przedstawiły one prawdziwy obraz sytuacji zakonnic.

S. Eliza Myk, znana internautom jako “siostra-pingwin” z zabawnego filmiku, opowiedziała o tym, że w przypadku relacji polskich dominikanek z polskimi dominikanami jest obecnie wzorowo. – Kiedyś gotowałyśmy naszym braciom dominikanom. Ale kilka lat temu zdecydowali, że inny jest nasz charyzmat, zrezygnowali z naszej posługi i zatrudnili świeckich – opowiedziała s. Myk.

S. Anna Maria Pudełko zwróciła uwagę, że książka “Zakonnice odchodzą po cichu” miała “tezę”, bo słuchała tylko jednej strony, a przecież są i dobre odejścia, pojednane. Zwróciła jednak uwagę, że dobrze, że taka publikacja się pojawiła, bo otwiera dyskusję.

– Taki panel jak dziś byłby nie do pomyślenia 50 czy 20 lat temu! – zwrócił tu uwagę o. Tomasz Nowak. Jesteśmy w trakcie wielkiej zmiany w Kościele, której początkiem był pewnie II Sobór Watykański. Dlatego pewne rzeczy, które dziś dobrze jeszcze nie działają będą się zmieniać w najbliższym czasie – powiedział o. Tomasz Nowak.

Uczestnicy debaty rozmawiali również o tym, co robić w sytuacjach konfliktowych, do których dochodzi między zakonnicami i księżmi, albo zakonnicami i zakonnikami.

– Przede wszystkim rozmawiać ze sobą, to bardzo ważne – zwróciła uwagę pallotynka s. Monika Cecot.

O. Tomasz Nowak OP zwrócił przy tym uwagę, że wiele tego typu niesnasek bierze się z naturalnej cechy mężczyzn czyli pewnego zapomnienia w oddaniu się wielkiej idei i działaniu. Przypomniał tu początki dominikanów i dominikanek. – Św. Dominik najpierw powołał zakon żeński, dopiero potem, z ich modlitwy, zrodził się zakon męski. Jednak już za następnego generała, zaledwie kilkanaście lat później dominikanie zapomnieli o dominikankach, nie miał kto posługiwać siostrom. Mężczyźni tak po prostu mają, że przy całkowitym oddaniu pewnej idei pomijają wszystko inne. Czasem to się bierze z gorliwości, czasem ze zwykłego lenistwa – opowiadał dominikanin.

Dyskutanci zastanawiali się również, jak zapobiec międzyludzkim niesnaskom na tym tle. – Na pewno wiele daje spotkanie, częste rozmowy, na przykład gdy kandydaci na zakonników czy księży mają możliwość współpracować z siostrami zakonnymi  – podkreśliła dominikanka s. Eliza Myk. Wtórowała jej apostolinka. – Zwróćmy uwagę, że tego typu postulaty są od lat obecne w dokumentach Kościoła, że dawno to już zostało rozpoznane, kwestia chęci powoływania się na nie w problematycznych sytuacjach i odwagi działania – powiedziała s. Anna Maria Pudełko.

Dlaczego więc ta rozpoznana już przez Kościół “teoria” tak wolno staje się praktyką? Ciekawe spostrzeżenie miał franciszkanin. – Zwróćmy uwagę, że to zaangażowanie sióstr zakonnych do prostych i niewdzięcznych prac “służebnych”, np. przy parafiach, było koniecznością w czasach komunizmu. Komunizm jednak upadł i powoli siostry wracają do swoich pierwotnych charyzmatów. Następuje też zmiana pokoleniowa, stery w zakonach przejmują młode siostry, wychowane w innej kulturze i to też przynosi ewolucję we wzajemnym traktowaniu – powiedział o. Jan Maria Szewek.

Dyskutanci zauważyli również, że ta zmiana powoli jest widoczna w obecności sióstr zakonnych w mediach. Ich zdaniem ciągle jest ich tam za mało, ale zmiana jest widoczna, czego przykładem może być choćby popularny filmik dominikanek o pingwinach – pokazujący ich dystans do siebie i otwartość na nowe środki dotarcia do różnych środowisk.

– Słyszałem takie powiedzenie: “Siedź w kącie, znajdą cię”, podobno popularne wśród sióstr zakonnych. Dziś jest ten moment, by stanowczo powiedzieć “dość” takiemu myśleniu! Każdy z nas powinien poszukać swojego własnego charyzmatu i nim służyć Kościołowi! – apelował o. Tomasz Nowak OP.

Wideo zapis debaty znajduje się >>tutaj

ad/Stacja7

Kraków: Rejs po Wiśle dla Aleppo

Stowarzyszenie "Pomoc Kościołowi w Potrzebie" i Krakowska Grupa AMNIS organizują rejs po Wiśle, by wspomóc akcję „Mleko dla Aleppo”. Dochód z biletów przeznaczony będzie na zakup mleka dla najmłodszych mieszańców objętego wojną miasta.

Polub nas na Facebooku!

Pierwszy z planowanych w ramach inicjatywy “Kraków dla Aleppo – Kurs na dobro” odbędzie się w najbliższą niedzielę. Od maja rejsy odbywać się będą w każdą pierwszą niedzielę miesiąca o godz. 11:00. Każdy z nich potrwa godzinę. Podczas rejsu pasażerowie będą mogli przypomnieć sobie najważniejsze wypowiedzi św. Jana Pawła II oraz dowiedzieć się o aktualnej sytuacji w Syrii.

Już od kilku lat sytuacja w Alleppo sprawia, że ponad 70 proc. mieszkańców żyje poniżej poziomu ubóstwa. Ubóstwo dotyka także matki karmiące piersią. Z powodu niedożywienia nie są one w stanie karmić swoich dzieci.

„W tej dramatycznej sytuacji mleko jest absolutną podstawą zapewniającą odpowiedni rozwój dzieci. Uważamy, że dzieci Aleppo, którym odebrano beztroskie dzieciństwo, powinny mieć zagwarantowany dostęp do choćby podstawowych produktów, dzięki którym będą mogły przeżyć i prawidłowo się rozwijać” – mówią organizatorzy.

Dochód z rejsu przeznaczony będzie właśnie na tej projekt. Program ma objąć ok. 2850 dzieci do 10 roku życia.

Bilety można nabyć w krakowskim biurze PKWP – Pola Dialogu przy ul. Stradomskiej 6 oraz na Przystani Wawel, a rezerwacji można dokonać online na www.e-statek.pl.

Stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie niesie pomoc dla uchodźców i prześladowanych chrześcijan, zapewniając im pomoc materialną i duszpasterską.

KAI/ad