Caritas kupił 1300 koncentratorów tlenu za 1 procent podatku

Ponad 1300 koncentratorów tlenu udało się zakupić dzięki pieniądzom podatników przekazujących 1% swojego podatku dochodowego za lata 2011–2019 na rzecz Caritas Polska. Ze sprzętu korzystają chorzy w całej Polsce. W tym roku, podobnie jak w latach ubiegłych, czas na decyzję o wsparciu konkretnej organizacji podatnicy mają do końca kwietnia – przypomina Caritas.

Polub nas na Facebooku!

Jeśli ktoś zastanawia się, czy swoim jednym procentem pomóc dzieciom z ubogich rodzin, osobom chorym, czy też samotnym seniorom, to wybierając Caritas może zapomnieć o podobnych dylematach. Obejmujemy wsparciem wszystkie te grupy – zaznacza ks. Marcin Iżycki, dyrektor Caritas Polska.

Ze środków pochodzących z jednego procenta organizacja finansuje, za pośrednictwem Caritas diecezjalnych, m.in. wakacyjny wypoczynek i dożywianie najmłodszych, świetlice socjoterapeutyczne, noclegownie dla osób w kryzysie bezdomności, punkty żywieniowe, zakup sprzętu medycznego dla ośrodków rehabilitacyjnych czy domy opieki. Tylko w ubiegłym roku podatnicy przekazali Caritas Polska w ramach jednego procenta 2 266 613 zł.

W dobie pandemii koronawirusa szczególnego znaczenia nabiera zapewnienie specjalistycznego sprzętu osobom z ograniczoną wydolnością oddechową. Na liście zakupów Caritas Polska, sfinansowanych dzięki wpływom z ubiegłorocznego jednego procenta, znalazło się m.in. 130 koncentratorów tlenu. Urządzenia trafiły do placówek prowadzonych przez Caritas diecezjalne w różnych rejonach Polski.

Koncentrator tlenu poprawia komfort oddychania przy dusznościach towarzyszących koronawirusowi. Przed otrzymaniem koncentratorów od Caritas Polska tworzyliśmy listy kolejkowe na wypożyczenie urządzeń. Obecnie możemy wyposażyć w nie wszystkie osoby oczekujące na pomoc – informuje Marta Cierpiał z Caritas.

SPRAWDŹ: Donbas. Dwuletnia pomoc w cieniu wojny zrealizowana przez Fundację Most Solidarności i Caritas Mariupol

 

ag/Caritas Polska/Stacja7

Reklama
Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7



Reklama
Reklama

Ks. Marcin Kowalski: W Wielkim Poście budujmy duchowy sześciopak i myślmy o innych

"Asceza chrześcijańska nie tylko buduje w nas duchowy sześciopak, ale ma służyć temu, by stworzyło się w nas więcej przestrzeni dla Pana Boga i na czynienie dobra. Tak, jak Jezus, który zwraca uwagę na drugiego człowieka, tak w wielkim poście mamy myśleć nie tylko o sobie, ale i o innych" - powiedział ks. Marcin Kowalski, biblista i współautor cyklu Jutro Niedziela w audycji Poranek Rozgłośni Katolickich "Siódma 9".

Polub nas na Facebooku!

W rozmowie z Marcinem Fijołkiem ks. Marcin Kowalski zwrócił uwagę, że zbliża się ostatnia niedziela okresu zwykłego. Mamy ostatnią szansę na spojrzenie w tradycji liturgicznej na okres zwykły, który ze wszech miar nie jest taki zwykły, bo chodzi o nasze zwykłe, codzienne przebywanie z Bogiem w Jego Słowie – powiedział.

 

Choroba, która wyklucza

Wskazał, że ta niedziela ma “mocne słowo”, bo Liturgia Słowa w całości mówi o uzdrowieniu. Od pierwszego czytania przewija się temat trądu. Wspólnota Izraela boi się chorób, ponieważ nie tylko są one zagrożeniem dla życia, ale i dla wspólnoty. Chorym przyglądali się kapłani, którzy pełnili służbę w świątyni – mieli oni też wiedzę medyczną. Decydowali oni o tym, że ludzie trędowaci  byli odsuwani poza wspólnotę, byli traktowani jak osoby, które opuścił Bóg – wytłumaczył

Ks. Marcin Kowalski wyjaśnił, że chorobę starożytni traktowali jak siłę osobową, dopatrywali się we wszystkim osobowych bytów – dobrych czy złych. W starożytnym Izraelu to Bóg jest panem życia i śmierci, a ze względu na słabość, kruchość życia i nas dotykają nasze choroby Izraelici taki lek mieli na trądodsunięcie chorej osoby poza obóz, w którym mieszkał Bóg, ponieważ chorobę uznawano za złopowiedział.

 

Dotyk za dotyk

Jak zauważa biblista, zupełnie inną postawę pokazuje Jezus, który “zbliża się do chorego na trąd, idzie do grzeszników, dotyka chorych”. Nowy Testament przezwycięża bariery marginalizacji, oddalenia. Ewangelia Marka pokazuje Boga wobec ludzkiej choroby, wobec wykluczenia, w sytuacji która znacznie przewyższa to, co widzimy w Starym Testamencie. Bóg w Nowym Testamencie sam wychodzi do chorych – wyjaśnił ks. Kowalski. Zwrócił też uwagę, że tak jak w starym Testamencie ołtarz przyciągał zło i trzeba było go dlatego nieustannie oczyszczać, tak “Jezus, można powiedzieć “chodzący ołtarz”, świątynia Boża, sam wychodzi do chorych, nie potrzebuje żadnych oczyszczeń”:

Widzimy Jezusa, przed którym klęka człowiek złamany cierpieniem i błaga go o uzdrowienie. On go nie tylko słucha i nie oddala się od niego – do czego zobowiązywało Go prawo – ale dotyka go. Można powiedzieć, że Jezus oddaje dotyk za dotyk. W Starym Testamencie bowiem chorobę, zarazę, plagę nazywano właśnie dotykiem. Jezus dotyka chorego dotykiem Bożym, dotykiem uzdrowienia. To bardzo piękny obraz Boga, który nie brzydzi się naszą nieczystością i złamaniem, jakie powoduje grzech, ale dotyka nas dając nam w zamian za nie swoją pełnię życia.

Ks. Marcin wskazał także na fakt, że po uzdrowieniu człowiek chory staje się świadkiem – z osoby odsuniętej poza margines staje się znów członkiem społeczności świętych, a na końcu ewangelii widzimy Jezusa, który niejako zamienia się z nim na miejsca, bo sam musi się ukrywać.

 

Duchowy sześciopak i wrażliwość na innych

Zapytany o wielkopostne postanowienia ks. Marcin Kowalski przyznał, że nie chodzi o to, by były one jak najbardziej ascetyczne. Pierwszym, oczywiście świetnym postanowieniem jest sięgnąć po Słowo, np. czytać rozdział po rozdziale ewangelię Marka, która się pojawia w tym roku w liturgii – zaproponował.

Równocześnie, jak zauważył, Jezus uczy, że niektóre duchy można wypędzić tylko modlitwą i postem, więc asceza chrześcijańska ma swój sens. Ona nie tylko buduje w nas taki kaloryfer duchowy, można by powiedzieć duchowy sześciopak, ale ma służyć temu, by stworzyło się w nas więcej przestrzeni dla Pana Boga i na czynienie dobra. Często bowiem przeszkadzają nam w tym nasze słabości, nasze wady i poprzez posty można je ujarzmić. Poprzez post i jałmużnę można leczyć swoją chciwość, swoje skupienie na sobie. Tak, jak Jezus, który zwraca uwagę na drugiego człowieka, tak w wielkim poście mamy myśleć nie tylko o sobie, ale i o innych, ma to być czas – wyjaśnił.

 

Całej rozmowy można posłuchać tutaj:

 

os, siodma9.pl/Stacja7

 

Reklama
Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7



Reklama
Reklama

Copy link
Powered by Social Snap