video-jav.net

Betlejemskie Światło Pokoju jest już w Polsce

Betlejemskie Światło Pokoju to znak braterstwa, jedności i pokoju, który stanowi nieodłączny element adwentowego przygotowania do Bożego Narodzenia w Polsce. Zapłonęło już po raz 27. Tegorocznej akcji przyświeca hasło „W Tobie jest światło". W niedzielę wieczorem Światło dotarło do Krakowa.

Polub nas na Facebooku!

Betlejemskie Światło Pokoju harcerze ze Związku Harcerstwa Polskiego otrzymali od słowackich skautów. Na Wawelu powitali go apelem, w którym uczestniczyło około 2,5 tysiąca osób. Następnie podczas Eucharystii przekazali go metropolicie krakowskiemu.

W wygłoszonej do zebranych homilii abp Jędraszewski przypomniał, że to Jezus jest szczególną światłością, którą przed wiekami zapowiadał prorok Izajasz. Wskazał, że do prostowania swoich ścieżek i otwierania serca na Boga wzywał także Jan Chrzciciel, którego misją było “zaświadczenie o światłości”, jak pisał Jan Ewangelista.

Uwypuklił, że Chrystus sam o sobie mówił, że jest Światłością świata. “Wiedział kim jest. Wskazywał też na to, co ludzie mają czynić, żeby mogli znaleźć się w kręgu Jego błogosławionej jasności. Trzeba iść za Nim i przyjąć to wszystko, co mówi On o Bogu pełnym miłosierdzia. Trzeba żyć tak, jak On nauczał, głosząc miłosierdzie i będąc sam pełnym miłosierdzia” – nauczał.

Hierarcha zaznaczył, że uczestniczenie w uroczystości przekazania światła z Groty Betlejemskiej powinno być wezwaniem do zapytania siebie co oznacza być człowiekiem Bożego upodobania. Odpowiedział na to pytanie odnosząc się do I Listu św. Pawła do Tesaloniczan, w którym autor wzywa po pierwsze do radości.

“Chodzi tu o radość serca, którą daje tylko Pan Jezus. To Nim mamy się radować. I zawsze się modlić i mieć na myśli Pana Boga, który tak nas umiłował, że dał nam swojego Jednorodzonego Syna” – mówił. Jako kolejny warunek tego, by postępowanie ludzkie podobało się Bogu, wymienił wdzięczność, którą można Mu okazać nawet w chwilach zagrożeń i niepokojów.

“Wszystko trzeba traktować jako wielki Boży dar i szansę, by okazać się wiernym Bożym dzieckiem, a jednocześnie kimś, kto przez swoją moc nadziei przekracza własne lęki i niepokoje. Kto ponad swoje słabości potrafi pokazać, co znaczy miłość do drugiego człowieka” – głosił.

Następnie abp Jędraszewski powiedział, że św. Paweł wzywa też do tego, by unikać ducha tego świata, a w zamian za to umacniać się Bożym duchem. “Nie gaście wielkich darów, jakie są w was. Przeciwnie – czyńcie wszystko, aby te dary się rozwijały. Dlatego niech wasze myśli i postępowanie będzie zgodnie z tym, do czego wzywali prorocy i Jan chrzciciel oraz czego nauczał sam Pan Jezus” – podkreślił.

Wezwał też za radą apostoła do tego, by unikać wszystkiego, co ma “choćby pozór zła”, bo tylko taka postawa – wiernego pójścia za Chrystusem – jest gwarantem tego, że będzie On czynił wielkie dzieła w sercach ludzkich.

Podsumowując, hierarcha przypomniał, że przyniesione przez harcerzy światełko niesie ze sobą przesłanie o Chrystusie, który wzywa do miłości Boga i człowieka oraz powszechnego braterstwa. Zaznaczył, że w wielu miejscach “przesiąkniętych ciemnością” jest ono współcześnie niezwykle potrzebne.

“Tam właśnie trzeba przynieść to Chrystusowe światło – pokoju i miłości. Żeby niosło ono wszystkim radość i nadzieję. Radość, że Bóg jest z nami i nadzieję, że nigdy nas nie opuści” – powiedział na zakończenie.


luk / Kraków

KAI

Prymas Polski: Boże Narodzenie szansą na pojednanie

„Zbliżające się święta Bożego Narodzenia są zachętą i okazją do przebaczenia, pojednania i wyciągnięcia ręki do zgody w naszych rodzinach, wspólnotach, w naszym życiu publicznym. Bardzo na to liczymy” – mówił abp Wojciech Polak podczas spotkania opłatkowego z braćmi Towarzystwa św. Wojciecha.

Polub nas na Facebooku!

Do Gniezna przyjechali członkowie bractwa z kół działających zarówno na terenie archidiecezji gnieźnieńskiej, jak i diecezji bydgoskiej. Życzenia w imieniu przybyłych złożył Henryk Dudek, prezes Towarzystwa św. Wojciecha regionu bydgoskiego. Jak mówił, święta Bożego Narodzenia to okazja do spojrzenia na to, co minęło, zastanowienia się, co trzeba w naszym życiu poprawić, zmienić i wyprostować.

 

„Przygotowanie na przyjście Boga domaga się prostowania dróg, niekiedy konkretnych robót drogowych” – przyznał w nawiązaniu do tej myśli abp Wojciech Polak i podkreślił, że chodzi zarówno o naszą drogę do Pana Boga, jak i do drugiego człowieka. „Święty Jan ujął to bardzo trafnie – nie możemy kochać kogoś, kogo się nie widzimy, nie kochając wpierw tego, którego widzimy” – tłumaczył Prymas.

 

Przyznał również, że święta Bożego Narodzenia, tak bardzo rodzinne i pełne pokoju, święta odsłaniające przed nami tajemnicę miłości Boga do człowieka, są po raz kolejny zachętą i okazją do przebaczenia, pojednania i wyciągnięcia ręki do zgody. Potrzeba tego w naszych rodzinach, wspólnotach, w naszym życiu publicznym.

 

„Bardzo na to liczymy” – mówił metropolita gnieźnieński, wyrażając nadzieję na pojednanie zwaśnionych stron i podjęcie zgodnej pracy na rzecz dobra wspólnego, we wzajemnym poszanowaniu, które – jak stwierdził – jest fundamentem i gwarantem owocnego działania.

 

Prymas podziękował też braciom za szerzenie kultu św. Wojciecha oraz ich aktywność na forum diecezjalnym i parafialnym. Parafia – mówił – musi mieć dziś oczy szerzej otwarte i skierowane nie tylko na tych, którzy są w jej centrum, ale nade wszystko na tych, którzy są na obrzeżach. Tych ludzi trzeba z troską szukać, do nich się kierować, im głosić Chrystusa i to nie akcyjnie, nie od święta, ale na co dzień, tam, gdzie ich spotykamy, gdzie ich mijamy, gdzie z nimi żyjemy.

 

Przedświąteczne spotkanie bractwa rozpoczęła modlitwa Koronką do Bożego Miłosierdzia. Bracia wysłuchali też Ewangelii o narodzeniu Jezusa, zaśpiewali kolędy, a później przełamali się opłatkiem. W spotkaniu wspólnie z nimi uczestniczył ich wieloletni duchowy opiekun i asystent kościelny ks. kan. Tomasz Głuszak.

 

Towarzystwo św. Wojciecha jest największym bractwem szerzącym kult św. Wojciecha w Polsce. Działa na terenie archidiecezji gnieźnieńskiej i diecezji bydgoskiej. Abp Wojciech Polak, jeszcze przed otrzymaniem nominacji na biskupa, był jednym z asystentów kościelnych bractwa.


bgk / Gniezno
KAI