Posted by & filed under .

Pewien zakonnik wspominał, że chcąc uformować dojrzałych ludzi wykształcono w jego zgromadzeniu sztab psychologów. Po latach okazało się, że były to osoby, które potrafią nieźle komunikować z ludźmi, płynnie mówią o swoich uczuciach, emocjach, są zdolne diagnozować innych. Jest tylko jeden problem: nie zapładniają duchowo. Kategorie samorealizacji, granic, uczuć, są kategoriami z zakresu psychologii, ale nie koniecznie ewangelii. Psychologia umacnia nasze ego, ale religia idzie krok dalej, gdyż uczy jak je przekraczać. W nauczaniu Jezusa nie chodzi o psychofizyczną doskonałość (takiej nie będzie nigdy), ale o nawrócenie i świętość.