Widział wieczność – głosi z mocą

Charyzmatyczny ojciec James Manjackal MSFS, pochodzący z Indii ksiądz ze zgromadzenia misjonarzy św. Franciszka Salezego, podczas śpiączki miał sen, w którym został oprowadzony po zaświatach. W jego opowieść można wierzyć lub nie, lecz cuda, jakie towarzyszyły jego rekolekcjom w Polsce, są jak najbardziej prawdziwe.

Adrian Wawrzyczek
Adrian
Wawrzyczek
zobacz artykuly tego autora >

Cuda dzieją się TERAZ!

W dniach 8-11 listopada br. o. Manjackal przebywał w Warszawie, gdzie głosił rekolekcje do ponad 7 tysięcy osób. Miałem szczęście wziąć w nich udział jako wolontariusz wspierający organizatorów, dzięki czemu mogłem spojrzeć na to wydarzenie nieco z dystansu oraz być w miejscach niedostępnych uczestnikom rekolekcji.

Taka możliwość okazała się bardzo przydatna, chociażby do weryfikacji świadectw składanych przez uczetników. Kobieta na wózku inwalidzkim, którą pierwszego dnia wpuszczałem na obiekt hali targowej przy ul. Marsa, pod koniec rekolekcji wyszła na scenę o własnych siłach, by zaświadczyć o realnej mocy i obecności Jezusa Chrystusa!

Uzdrowiony z wątpliwości

Ten sam Zmartwychwstały przegonił gdzie pieprz rośnie demony przebywające w miotającej i przeklinającej Boga kobiecie, którą w sile ośmiu mężczyzn z trudem donieśliśmy do pokoju egzorcystów. Jeśli ktoś myśli, czy czasem nie miało to związku z jakąś chorobą psychiczną, zachęcam do podjęcia takiej posługi. Wątpliwości ulatują z prędkością błyskawicy…

Takich sytuacji było kilka, uzdrowień fizycznych i wewnętrznych całe mnóstwo, kolejek do spowiedzi nie dało się zliczyć. Sam doświadczyłem uzdrawiającej miłości Ducha Świętego, która wlała w moje serce, m. in. ogrom wiary w realność duchowego wymiaru świata i wszechpotężną moc krzyża Chrystusowego.

Widział wieczność - głosi z mocą

Cel życia? Moja i twoja świętość!

Ojciec Manjackal i uczestnicy rekolekcji wyprosili w Warszawie obfite łaski Ducha Świętego, jednak zwrócenie uwagi tylko na nie byłoby poważnym niedopatrzeniem. Indyjski charyzmatyk ostro punktował wszystkie te grzechy, o których z lubością rozpisują się media brylujące w atakowaniu nauki Kościoła Katolickiego.

Aborcja, homoseksualizm, pornografia, ezoteryka – to wszystko są grzechy, co do których Biblia i Kościół Katolicki nie pozostawiają żadnych wątpliwości. Ojciec Manjackal podkreślał to nie tylko w czasie rekolekcji, ale robi to także na kartach swoich publikacji. Jego senna wędrówka po niebie, czyścu i piekle – szeroko opisana w książce “Widziałem wieczność” – wrogów Kościoła doprowadziłaby albo do głębokiego nawrócenia, albo demonicznej furii. Jeśli tylko podeszliby do niej poważnie…

Co istotne, ojciec Manjackal sam przyznawał, że choć głęboko wierzy w jej prawdziwość, jego wędrówka po zaświatach jest tylko i wyłącznie jego prywatnym objawieniem. Nie trzeba w nie wierzyć, ale przeczytać warto. To lektura, która może być pomocna w drodze do realizacji powołania każdego człowieka, czyli świętości.

Biada mi, gdybym nie głosił Ewangelii

Dlaczego o tym wszystkim piszę? Bo współcześnie często domagamy się od Boga znaków, a nie widzimy, że dzieją się każdego dnia. Bo pakujemy się w zagrożenia duchowe i grzechy, licząc że nie będzie miało to żadnej konsekwencji.

Bo Dobra Nowina jest tak samo aktualna, jak w czasach Chrystusa (i działa takie same cuda, a nawet większe) i jednocześnie jest najgorszą informacją dla zbuntowanych aniołów, które wciąż robią wszystko, by zniszczyć naszą świętość.

Wreszcie dlatego, że po tym, co przeżyłem i widziałem przez te kilka listopadowych dni w Warszawie, mogę zakrzyknąć za świętym Pawłem: “Biada mi, gdybym nie głosił Ewangelii”. Biada tym bardziej, gdybym Ewangelią nie żył na co dzień!

A co Ty zrobisz z Dobrą Nowiną? Potraktujesz ją na serio czy może uznasz ją za jedną z wielu bajek dla mas? To oczywiście twoja sprawa – ale decyzja, którą podejmiesz, będzie miała skutki teraz i w wieczności!


Jeśli podobają Ci się nasze artykuły, możesz nas wesprzeć:

Wesprzyj nas
Adrian Wawrzyczek

Adrian Wawrzyczek

Specjalista ds. contentu, social media i strategii marketingowej. Jako były dziennikarz piłkarski taktykę portalu najchętniej rozrysowałby na tablicy, wydobywając z siebie hasła zagrzewające do ataku. Uwielbia książki, e-booki, aplikacje mobilne i dobre jedzenie, a jego kubek na kawę jest największy w całej firmie. Swoje miejsce w Kościele odnajduje w rodzinie i nurcie charyzmatycznym. Prywatnie autor bloga www.jakogarnac.pl.

Zobacz inne artykuły tego autora >
Adrian Wawrzyczek
Adrian
Wawrzyczek
zobacz artykuly tego autora >

Nie jesteśmy sami

Nie jesteśmy sami, Bóg i Jego święci aniołowie są z nami!

Szymon Hiżycki OSB
Szymon
Hiżycki OSB
zobacz artykuly tego autora >

Wybierz 02, aby zobaczyć tekst piosenki "Stróż" z płyty "Petarda" Arki Noego, której dotyczy artykuł

„STRÓŻ”

JESTEM TWÓJ ANIOŁ STRÓŻ

POKONAM DUCHY ZŁE

CHOĆBY MÓWILI CI NIE MASZ SZANS

I ŚMIALI PROSTO W TWARZ

PAMIĘTAJ ŻE NIGDY NIE JESTEŚ SAM

PRZYJACIELA WE MNIE MASZ

CHOĆBY KŁAMALI O TOBIE ZNÓW

ŻE WSZYSTKO ROBISZ ŹLE

PAMIĘTAJ ŻE NIGDY NIE JESTEŚ SAM

JESZCZE RAZ ZAWOŁAJ MNIE

JESTEM TWÓJ ANIOŁ STRÓŻ

I NIE OPUSZCZĘ CIĘ

JESTEM TWÓJ ANIOŁ STRÓŻ

POKONAM DUCHY ZŁE

CHOĆBY ZABRALI CI WŁASNY DOM

I WSZYSTKO CO W NIM JEST

PAMIĘTAJ ŻE JESTEM TU JAK TWÓJ SCHRON

MOŻESZ SCHOWAĆ SIĘ

CHOĆBYŚ SIĘ ZGUBIŁ I POCZUŁ STRACH

JA JESTEM JAK TWÓJ CIEŃ

PAMIĘTAJ ŻE NIGDY NIE JESTEŚ SAM

JESZCZE RAZ ZAWOŁAJ MNIE

[01][02]

Pamiętamy obrazek z dzieciństwa: dwoje niewinnych dzieci bawi się beztrosko na zielonej łące, a za nimi stoi pełen spokoju anioł stróż. Może się komuś wydawać, że domeną aniołów jest beztroskie dzieciństwo, a dorosłym nie mają już oni zbyt wiele do powiedzenia. Tymczasem jest dokładnie odwrotnie! Przeczytajmy z uwagą poniższą opowieść o abba Mojżeszu (powstałą zapewne na przełomie V i VI w.).

Kiedyś abba Mojżesz był strasznie kuszony do nieczystości; i nie mogąc już dłużej wysiedzieć w celi, poszedł i opowiedział o tym abba Izydorowi. A starzec go zachęcał, by wrócił do siebie – ale on się nie zgadzał i mówił: „Abba, już nie mogę”. Wtedy starzec wyprowadził go na dach i powiedział mu: „Spojrzyj na zachód” – a on spojrzał i zobaczył kłębiące się nieprzeliczone mnóstwo szatanów, którzy wrzeszczeli jakby przed bitwą. I znowu powiedział abba Izydor: „Spojrzyj także na wschód” – spojrzał więc i zobaczył niezliczony zastęp świętych aniołów w chwale. Abba Izydor powiedział: „Oto ci zostali posłani przez Pana świętym na ratunek, a tamci na zachodzie walczą przeciw świętym; ale liczniejsi są ci, którzy są z nami”. Abba Mojżesz złożył dzięki Bogu, nabrał odwagi i wrócił do swojej celi.

Nie jesteśmy sami

Po naszej stronie stoi całe niebiańskie wojsko, potężne zastępy anielskie. Są bardzo dyskretni – nie domagają się od nas, aby zwracać na nich szczególną uwagę. Ich jedyną troską jest chwała Boga i zbawienie ludzi. Ponieważ (a wiemy o tym z Ewangelii) wpatrują się nieustannie w oblicze Boga, nic zatem dziwnego, że żywią Boże pragnienia. A pragnieniem Boga jest zbawienie ludzi. Ci zatem święci wysłannicy do tego zabawienia chcą nam nade wszystko dopomóc.

obraz Guido Reni

Abba Mojżesz, który „w cywilu” był okrutnym rozbójnikiem, otrzymał od Boga tę szczególną łaskę, że dostrzegł w swym życiu działanie owych potężnych wspomożycieli. Był ich cały zastęp, o wiele potężniejszy niż dręczące go okrutne demony.

Z aniołami mamy do czynienia bez przerwy: modlą się z nami, uczestniczą w naszych zgromadzeniach liturgicznych, orędują za nami podczas pokus, podsuwają nam dobre myśli, zanoszą nasze modlitwy do Boga. Są ofiarni i pełni gorliwości o chwałę Boga. Nie bez przyczyny często przedstawia się ich jako uzbrojonych żołnierzy: noszą zbroję i w dłoni dzierżą miecz. Nie ma z nimi żartów, gdyż są potężni potęgą Bożej miłości, mocniejszej od ognia, potężniejszej od morskiej nawałnicy.

Te święte duchy są z nami i dla nas są gotowe uczynić wiele. Nie jesteśmy sami, Bóg i Jego święci aniołowie są z nami!


Jeśli podobają Ci się nasze artykuły, możesz nas wesprzeć:

Wesprzyj nas
Szymon Hiżycki OSB

Szymon Hiżycki OSB

Benedyktyn, najmłodszy opat w powojennej historii Tyńca, doktor teologii, specjalista z zakresu starożytnego monastycyzmu. Miłośnik literatury klasycznej i Ojców Kościoła.

Zobacz inne artykuły tego autora >
Szymon Hiżycki OSB
Szymon
Hiżycki OSB
zobacz artykuly tego autora >