Szkaplerz. Znak Maryi, który chroni

Uznawany jest za najbardziej skuteczny znak, który chroni przed atakami diabła i pomaga przejść przez najtrudniejsze sytuacje życiowe. Kto go raz przyjmie, nosi go codziennie do końca życia. Ażeby otrzymać „gwarancję” szczególnej opieki Matki Bożej, wystarczy odmówić raz dziennie modlitwę „Pod Twoją obronę”.

Szkaplerz. Znak Maryi, który chroni

Maryja przekazuje szkaplerz Szymonowi Stockowi

Szkaplerz to dwa płótna, które Matka Boża nakazała nosić Szymonowi Stockowi w nocy z 15 na 16 lipca 1251 roku. Karmelita modlił się wtedy przez wiele godzin i prosił Maryję, żeby uchroniła zakon przed likwidacją. Jego prośba została wysłuchana.

Matka Boża objawiając się i przekazując św. Szymonowi szkaplerz dała również obietnice: „To będzie przywilejem dla Ciebie i wszystkich karmelitów- kto w nim umrze, nie zazna ognia wiecznego”.

Prawie sto lat później, papież Jan XXII otrzymał kolejną obietnicę od Matki Bożej: wybawienia z czyśćca w pierwsza sobotę po śmierci tych, którzy nosili pobożnie szkaplerz, zachowywali czystość według stanu i odmawiali naznaczone modlitwy.

Dzisiaj szkaplerz jest noszony przez osoby świeckie.

Szkaplerz, jest znakiem pielgrzymim. To jest znak, który każdemu z osobna, kto go otrzymał, ręce do niego wyciągając i przyjmując go, mówi: Jesteś w drodze. Mówi to w każdej chwili i przypomina w ciągu dni,  przypomina wieczorem i każdego poranka. Jesteś w drodze!

Kard. F. Macharski

AKT ZAWIERZENIA KRÓLOWEJ KARMELU BŁ. JANA PAWŁA II

Uwielbiamy Cię nasz Boże! Ojcze, Synu i Duchu Święty, ponieważ wybrałeś Maryję, jeszcze przed stworzeniem świata, aby była święta i niepokalana przed Twoim Obliczem z miłości.  Przez  zasługi Jezusa Chrystusa, odkupiłeś i uczyniłeś  Ją matką Odkupiciela. W Duchu Świętym uczyniłeś Ją na wieki świątynią Twojej chwały, nowym stworzeniem.

Błogosławiony bądź  Panie na wieki.

Błogosławiona jesteś między niewiastami, Dziewico Maryjo i błogosławiony owoc twojego łona, Jezus!  W tobie, która jesteś pełna łaski odbija się dobroć Boga i przeznaczenie rodzaju ludzkiego, dla chwały i łaski, którą jesteśmy ubogaceni w twoim Synu ukochanym, i naszym bratacie Jezusie Chrystusie.  Pokorna Służebnico Pańska jesteś wzorem uczniów Chrystusa, którzy ofiarują swoje życie dla  królestwa Bożego.

Szkaplerz. Znak Maryi, który chroni

Święta Maryjo, Matko Chrystusa, Matko Boga i Matko nasza , zawierzamy się twojej matczynej opiece. Ty, która jesteś całkowicie oddana Bogu, idąc za twoim przykładem i razem z tobą powierzamy się Chrystusowi Panu, chcemy wypełniać wolę Boga. Za twoim przykładem  pragniemy  być wiernymi natchnieniom Ducha Świętego.

Dziewico Karmelu, twojemu matczynemu sercu zawierzam Kościół, pasterzy, wiernych i wszystkie dzieci świata. Niech pod twoją matczyną opieką Kościół będzie zjednoczoną rodziną we wspólnym domu, a ojczyzna  rozwijająca  się w pokoju i miłości.  Ty  która jesteś matką prawdziwego życia, naucz nas być świadkami Boga żywego, miłości która jest silniejsza od śmierci, przebaczenia które zapomina urazy, nadziei która patrzy w przyszłość, aby budować mocą Ewangelii cywilizację miłości i pokoju.

Święta Maryjo, Matko Nadziei, Najświętsza Dziewico Karmelu, osłoń swoim szkaplerzem jak tarczą opieki miasta i wsie, łańcuchy gór i morze, mężczyzn i kobiety, sieroty i cierpiących, wiernych synów Kościoła i zbłąkane owce. Ty,  która w każdym sercu posiadasz żywy ołtarz, przyjmij modlitwę twojego ludu. Gwiazdo morza i latarnio światła, pewna pocieszycielko ludu pielgrzymującego, kieruj krokami świata w jego ziemskim pielgrzymowaniu, aby kroczył drogami pokoju i zgody, ścieżkami Ewangelii, postępu, sprawiedliwości i wolności. Pojednaj braci ze sobą, aby zniknęła nienawiść i aby zostały przezwyciężone podziały i bariery, aby zagasły konflikty i urazy. Spraw, aby Chrystus był naszym pokojem, aby Jego pojednanie odnowiło ludzkie serca, aby Jego słowo było zaczynem i nadzieją  dla ludzkiej społeczności.

Matko Kościoła i wszystkich ludzi. Zachowaj wierność Chrystusowi. Podtrzymuj  i ożywiaj jedność Kościoła . Spraw, aby  wszystkie narody uznawały wspólne pochodzenie, i przeznaczenie, aby się nawracali i miłowali  jako dzieci jednego Ojca w Jezusie Chrystusie naszym Zbawicielu, w Duchu Świętym, który odnawia oblicze ziemi na cześć i chwałę Trójcy Przenajświętszej. Amen.

Szkaplerz. Znak Maryi, który chroni

Modlitwa do Matki Bożej Szkaplerznej

Święta Maryjo, Dziewico kontemplacji

Królowo i Ozdobo Karmelu

Siostro nasza we wchodzeniu na Górę Karmel,

Matko nocy ciemnych

i jasnych chwil naszego życia

Zamku i Mieszkanie Trójcy

Łagodne tchnienie Ducha Świętego,

Żywy Płomieniu Miłości.

Ty, która jesteś Dziewicą modlitwy,

która kontemplujesz tajemnice swojego Syna

słuchając i rozważając Jego słowa,

uproś nam ducha modlitwy

i uczyń nas świadkami obecności Boga w życiu.

Ucz nas ścieżek, które prowadzą na Świętą Górę chwały.

Artykuł przygotowany w oparciu o informacje podane na stronie 

http://www.krakow.karmelici.pl/


Jeśli podobają Ci się nasze artykuły, możesz nas wesprzeć:

Wesprzyj nas

Niebo zwierząt

Każdy, kto miał w domu czworonożną istotę, nie żywi chyba wątpliwości, że takie miejsce istnieje, a nasz Azorek, którego tak kochaliśmy, nie kończy jako tablica Mendelejewa. Wątpliwości co do tego nie miał też jeden z największych polskich komentatorów Biblii, Tadeusz Żychiewicz: „Świństw, które człowiek wymyślił razem ze swoją psyche, anima, duszyczką – nie wymyśliłoby żadne zwierzę, niechby i bezduszne.

Szymon Hołownia
Szymon
Hołownia
zobacz artykuly tego autora >

Przypominamy fragment książki Szymona Hołowni: "Kościół dla średniozaawansowanych".

http://www.znak.com.pl/kartoteka,ksiazka,2340,Kosciol-dla-srednio-zaawansowanych

Nie było wypadku, aby zwierzę zdemoralizowało człowieka; lecz człowiek często demoralizuje zwierzęta, przykładem choćby psy esesmańskie, które człowiek nauczył nienawiści. Zwierzęta nie znają wzlotów i świateł ludzkiego ducha, zgoda. Lecz nie znają też cuchnących zakamarków ludzkiej duszy i zgoła diabolicznych jej otchłani. W całej Biblii nie znalazł się nigdy nikt, kto zwierzęciu przepowiadałby piekło. Piekło jest tylko dla ludzi. Jest to jedyne potwierdzenie naszej osobności, bo w zbawieniu nie będziemy sami na pewno”.

Żychiewicz w ten właśnie sposób komentował „zwierzęcy” fragment Księgi Koheleta, fragment nader ambarasujący teologów.

„Los bowiem ludzi jest ten sam co los zwierząt, los ich jest jeden…i oddech życia ten sam” – pisał Kohelet. Żychiewicz, wbrew temu, o czym krzyczą przypisy do świętego tekstu, jest zdania, że ten „oddech” życia oznaczał tu po prostu jakąś formę duszy. Cytował św. Pawła, który pisał o „całym stworzeniu” (a nie tylko o ludziach), które czeka, aż Bóg przyjdzie po raz drugi i zmieni świat w wieczne niebo.

Niebo zwierząt

Są jednak tacy, którzy pytanie o pośmiertny los zwierząt traktują jako przejaw ckliwego sentymentalizmu ludzi XXI wieku, którzy nie umiejąc zbudować sensownych relacji międzyludzkich, w zamian uprawiają psychiczną zoofilię. Fakt, zwierzęta nie mają łatwego losu również w Biblii. Poza kilkoma chlubnymi wyjątkami (w Księdze Tobiasza występuje na przykład piesek, który udaje się w drogę wraz z Tobiaszem i towarzyszącym mu aniołem), wykorzystywane są tam głownie w charakterze paliwa ofiarnego i traktowane jak przedmioty. Nic jednak dziwnego. Wszak Objawienie dokonało się w kulturze rolniczej, a rolnicy – jak wiadomo – do zwierząt mają stosunek raczej przemysłowy.

Szkoda, że w polskich kościołach na próżno szukać kazań pokazujących, iż na świecie nie jesteśmy sami. Niektórzy tłumaczą to tym, że do niedawna spora część polskich księży rekrutowała się ze środowisk wiejskich. To by było jednak jeszcze pół biedy. Dodatkowo (na szczęście nie tak często) zdarzają się bowiem także „księża myśliwi”, dla których św. Franciszek to „romantyk i marzyciel”, a „prawdziwie męski” jest św. Hubert. W jego święto wciskają więc ludziom morały o polowaniu jako bliskości z przyrodą, by po Eucharystii zrelaksować się, mordując parę istot żywych.

Niebo zwierząt

Nie trafia do mnie głoszona przez nich czasem teza, że najpierw trzeba ludzi oduczyć bić żonę, w drugiej kolejności zaś Burka. Znam przykłady, kiedy to właśnie miłość do Burka potrafiła scalić rozpadającą się rodzinę, ba, przywrócić komuś sens życia. Teza, że zwierzęta zostały stworzone tylko po to, by milusio skwierczeć na patelni, wydaje się mi po prostu zbyt dużym uproszczeniem.


Jeśli podobają Ci się nasze artykuły, możesz nas wesprzeć:

Wesprzyj nas
Szymon Hołownia

Szymon Hołownia

Zobacz inne artykuły tego autora >
Szymon Hołownia
Szymon
Hołownia
zobacz artykuly tego autora >