Święte Imię: Jezus

Imion, którymi Go zapowiadano było wiele. Ale tylko jednym, konkretnym nazwał Go Anioł zwiastujący Maryi, że stanie się Matką Syna Bożego. 3 stycznia Kościół wspomina Najświętsze Imię Jezus.

Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Święte Imię: Jezus
Imion, którymi Go zapowiadano było wiele. Ale tylko jednym, konkretnym nazwał Go Anioł zwiastujący Maryi, że stanie się Matką Syna Bożego. 3 stycznia Kościół wspomina Najświętsze Imię Jezus.

W Starym Testamencie nazwany był przede wszystkim “Emmanuelem” – czyli Bogiem z nami. Były tez inne imiona: Przedziwny Doradca, Bóg Mocny, Odwieczny Ojciec, Książę Pokoju, Syn człowieczy. Jan Apostoł w Ewangelii nazywa Go Słowem. Sam Jezus przedstawia się jako Syn człowieczy, Światłość świata, Droga, Prawda i Życie, Dobry Pasterz. 

Posłany przez Boga anioł nie pozostawia jednak wątpliwości, mówiąc do Maryi: “Oto poczniesz i porodzisz Syna i nadasz Mu imię Jezus” (Łk 1, 26-31). Ten sam anioł powtarza to samo również Józefowi: “Porodzi Syna, któremu nadasz imię Jezus, On bowiem zbawi swój lud od jego grzechów” (Mt 1, 20-21).

Od początku wyznawcy Chrystusa obdarzali szczególną czcią właśnie to Jego święte, ziemskie imię. Począwszy od św. Pawła, piszącego, że “na Imię Jego zegnie się każde kolano” oraz że “nie dano ludziom pod niebem innego Imienia, w którym moglibyśmy być zbawieni”, przez św. Efrema, Jana Chryzostoma i innych – wielu w Tym Imieniu znajdowało pocieszenie i najpiękniejszą adorację Wcielonego Boga. 

Święto Jego Imienia obchodzi do dziś jednak tylko Kościół katolicki, umiejscawiając je przed świętem Objawienia Pańskiego (Epifanii), tradycyjnie zwanym Trzech Króli.

 

“Wszystkie Boże przymioty dają się słyszeć uszom moim na dźwięk Imienia Jezus. Czczym jest wszelki pokarm, gdy tym olejem nie jest namaszczony… Gdy piszesz, nie rozumiem, gdy tam nie czytam Jezusa. Gdy dyskusję wiedziesz i rozmawiasz, nie pojmuję, gdy nie dźwięczy w niej Imię Jezus… Jezus jest miodem w ustach moich, słodką melodią w uszach, radosną uciechą w sercu… Smuci się kto z was? Niech tylko Jezus przyjdzie do jego serca, niech wypłynie na jego usta – a oto wobec światłości Jego Imienia pierzchnie każda chmura i powróci wesele.”

Te słowa napisał św. Bernard z Clairvaux w Hymnie do Imienia Jezus: (Sermo 15 super Cantica).

Wielu świętych codzienność przeplatało tzw. modlitwą Jezusową, czyli wielokrotnie powtarzanym Imieniem Jezus w myślach. Nośmy i my dziś to Imię w swoim sercu.

 

Litania do Najświętszego Imienia Jezus

Kyrie, elejson. Chryste, elejson. Kyrie, elejson.
Jezu, usłysz nas. Jezu, wysłuchaj nas.

Ojcze z nieba, Boże, zmiłuj się nad nami.
Synu, Odkupicielu świata, Boże, zmiłuj się nad nami.
Duchu Święty, Boże, zmiłuj się nad nami.
Święta Trójco, Jedyny Boże, zmiłuj się nad nami.

Jezu, Synu Boga żywego, zmiłuj się nad nami.
Jezu, odblasku Ojca, zmiłuj się nad nami.
Jezu, jasności światła wiecznego, zmiłuj się nad nami.
Jezu, królu chwały, zmiłuj się nad nami.
Jezu, słońce sprawiedliwości, zmiłuj się nad nami.
Jezu, Synu Maryi Panny, zmiłuj się nad nami.
Jezu najmilszy, zmiłuj się nad nami.
Jezu przedziwny, zmiłuj się nad nami.
Jezu, Boże mocny, zmiłuj się nad nami.
Jezu, Ojcze na wieki, zmiłuj się nad nami.
Jezu, wielkiej rady zwiastunie, zmiłuj się nad nami.
Jezu najmożniejszy, zmiłuj się nad nami.
Jezu najcierpliwszy, zmiłuj się nad nami.
Jezu najposłuszniejszy, zmiłuj się nad nami.
Jezu cichy i pokornego serca, zmiłuj się nad nami.
Jezu, miłośniku czystości, zmiłuj się nad nami.
Jezu, miłujący nas, zmiłuj się nad nami.
Jezu, Boże pokoju, zmiłuj się nad nami.
Jezu, dawco żywota, zmiłuj się nad nami.
Jezu, cnót przykładzie, zmiłuj się nad nami.
Jezu, pragnący dusz naszych, zmiłuj się nad nami.
Jezu, Boże nasz, zmiłuj się nad nami.
Jezu, ucieczko nasza, zmiłuj się nad nami.
Jezu, Ojcze ubogich, zmiłuj się nad nami.
Jezu, skarbie wiernych, zmiłuj się nad nami.
Jezu, dobry pasterzu, zmiłuj się nad nami.
Jezu, światłości prawdziwa, zmiłuj się nad nami.
Jezu, mądrości przedwieczna, zmiłuj się nad nami.
Jezu, dobroci nieskończona, zmiłuj się nad nami.
Jezu, drogo i życie nasze, zmiłuj się nad nami.
Jezu, wesele Aniołów, zmiłuj się nad nami.
Jezu, królu Patriarchów, zmiłuj się nad nami.
Jezu, mistrzu Apostołów, zmiłuj się nad nami.
Jezu, nauczycielu Ewangelistów, zmiłuj się nad nami.
Jezu, męstwo Męczenników, zmiłuj się nad nami.
Jezu, światłości Wyznawców, zmiłuj się nad nami.
Jezu, czystości Dziewic, zmiłuj się nad nami.
Jezu, korono Wszystkich Świętych, zmiłuj się nad nami.

Bądź nam miłościw, przepuść nam, Jezu.
Bądź nam miłościw, wysłuchaj nas, Jezu.

Od zła wszelkiego, wybaw nas, Jezu.
Od grzechu każdego, wybaw nas, Jezu.
Od gniewu Twego, wybaw nas, Jezu.
Od sideł szatańskich, wybaw nas, Jezu.
Od ducha nieczystości, wybaw nas, Jezu.
Od śmierci wiecznej, wybaw nas, Jezu.
Od zaniedbania natchnień Twoich, wybaw nas, Jezu.
Przez tajemnicę świętego Wcielenia Twego, wybaw nas, Jezu.
Przez Narodzenie Twoje, wybaw nas, Jezu.
Przez Dziecięctwo Twoje, wybaw nas, Jezu.
Przez najświętsze życie Twoje, wybaw nas, Jezu.
Przez trudy Twoje, wybaw nas, Jezu.
Przez konanie w Ogrójcu i Mękę Twoją, wybaw nas, Jezu.
Przez krzyż i opuszczenie Twoje, wybaw nas, Jezu.
Przez omdlenie Twoje, wybaw nas, Jezu.
Przez śmierć i pogrzeb Twój, wybaw nas, Jezu.
Przez Zmartwychwstanie Twoje, wybaw nas, Jezu.
Przez Wniebowstąpienie Twoje, wybaw nas, Jezu.
Przez Twoje ustanowienie Najświętszego Sakramentu, wybaw nas, Jezu.
Przez radości Twoje, wybaw nas, Jezu.
Przez chwałę twoją, wybaw nas, Jezu.

Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, przepuść nam, Jezu.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, wysłuchaj nas, Jezu.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, zmiłuj się nad nami, Jezu.

Jezu, usłysz nas. Jezu, wysłuchaj nas.

Módlmy się. Panie Jezu Chryste, któryś rzekł: “Proście, a otrzymacie; szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a będzie wam otworzone”; † daj nam, prosimy, uczucie swej Boskiej miłości, * abyśmy Cię z całego serca, usty i uczynkiem miłowali i nigdy nie przestawali wielbić. Który żyjesz i królujesz na wieki wieków. Amen.

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 



Redakcja portalu

Redakcja portalu

Zobacz inne artykuły tego autora >
Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >

O czym przypomina nam drugi dzień Świąt Bożego Narodzenia?

W pierwszym dniu Oktawy święty Szczepan przychodzi do nas trochę jak kłopotliwy gość. Jego twarda mowa i pogruchotane kamieniami kości nie bardzo pasują do naszych kolęd, pierników i choinkowych lampek. Co Kościół ma na myśli, każąc nam pamiętać o nim w tym właśnie dniu?

Ks. Andrzej Persidok
Ks. Andrzej
Persidok
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

O czym przypomina nam drugi dzień Świąt Bożego Narodzenia?
W pierwszym dniu Oktawy święty Szczepan przychodzi do nas trochę jak kłopotliwy gość. Jego twarda mowa i pogruchotane kamieniami kości nie bardzo pasują do naszych kolęd, pierników i choinkowych lampek. Co Kościół ma na myśli, każąc nam pamiętać o nim w tym właśnie dniu?

Po Uroczystości Narodzenia Pańskiego zaczyna się jej oktawa. Podobnie jak to jest z Wielkanocą, radość przeżywana przez Kościół nie mieści się w jednym dniu i rozlewa się na kolejne siedem. Inaczej jednak niż w przypadku Świąt Paschalnych, poszczególne dni Oktawy Bożego Narodzenia nie mają w kalendarzu liturgicznym statusu uroczystości, a jedynie status święta (stąd m.in. obowiązek postu piątkowego). Jest jeszcze druga różnica: podczas gdy Oktawa Wielkanocy jest zasadniczo jednorodna i jej jedyną treścią jest zmartwychwstanie Chrystusa, w Oktawie Bożego Narodzenia każdego niemal dnia wspomina się też jakiegoś świętego.

 

Odwaga i bezkompromisowość

Pierwszym z nich jest św. Szczepan, którego święto obchodzone jest 26 grudnia – w pierwszy dzień Oktawy, potocznie zwany drugim dniem Świąt. O Szczepanie czytamy w 6 i 7 rozdziale Dziejów Apostolskich. Nie wiemy skąd pochodził, ale imię wskazuje na korzenie greckie (Stephanos to po grecku „wieniec”). Należał do grona Siedmiu, ustanowionych przez Apostołów do posługi ubogim i tradycyjnie uznawanych za pierwszych diakonów Kościoła. Czytamy o nim, że „działał cuda i znaki wielkie wśród ludu”. Musiał być też człowiekiem odważnym i bezkompromisowym, skoro nie bał się przemówić otwarcie do swoich rodaków i wytknąć im ich niewierność Bożym wezwaniom. Właśnie to wystąpienie, zapisane w Dziejach Apostolskich, stało się przyczyną jego męczeństwa. Szczepan został ukamienowany przez rozwścieczony tłum jako pierwszy męczennik rodzącego się Kościoła, a święty Łukasz, opowiadając o jego śmierci, podkreśla, jak bardzo była ona podobna do śmierci samego Pana.

 

Dzień 26 grudnia wcale nie jest datą męczeństwa Szczepana. Został on jednak wybrany, bo właśnie 26 grudnia 415 roku relikwie męczennika zostały uroczyście przeniesione do bazyliki na Górze Syjon w Jerozolimie.

Przypadek?

Przyznajmy: w pierwszym dniu Oktawy święty Szczepan przychodzi do nas trochę jak kłopotliwy gość. Jego twarda mowa i pogruchotane kamieniami kości nie bardzo pasują do naszych kolęd, pierników i choinkowych lampek. Co Kościół ma na myśli, każąc nam pamiętać o nim w tym właśnie dniu? Dzień 26 grudnia wcale nie jest datą męczeństwa Szczepana (Dzieje Apostolskie w każdym razie milczą na ten temat). Został on jednak wybrany, bo właśnie 26 grudnia 415 roku relikwie męczennika, odnalezione po niemal czterech wiekach zapomnienia, zostały uroczyście przeniesione do bazyliki na Górze Syjon w Jerozolimie. U źródeł bliskości Bożego Narodzenia i wspomnienia pierwszego męczennika stoi więc fakt z naszej perspektywy dość przypadkowy. Czy to jednak znaczy, że takie, na pierwszy rzut oka przypadkowe zbieżności czasu nie mogą mieć zamierzonego przez Boga, ukrytego sensu?

Może tym sensem jest przypomnienie nam, że prawda o żłóbku, stajence i gwieździe, o Bogu, który rodzi się wśród ubogich i przynosi światu pokój, dotarła do naszych czasów przede wszystkim dzięki tym, którzy nie bali się za nią oddać życia? Szczepan był tutaj pierwszym w długim szeregu, do którego dołączają ciągle nowi – niemal co roku przed Bożym Narodzeniem słyszymy przecież, że chrześcijanie w wielu miejscach świata będą je świętowali w cieniu zamachów, wojen, prześladowań.

 

Chrześcijańska specjalność

Ale nie chodzi o to, że ze względu na pamięć o męczennikach nie wypada nam się cieszyć i świętować. Chesterton napisał kiedyś, że łączenie sprzeczności to chrześcijańska specjalność: w sercu chrześcijanina radość spotyka się z powagą, szczęście ze smutkiem, waleczność z umiłowaniem pokoju. Męczeństwo Szczepana, które wspominamy pośrodku bożonarodzeniowej radości, mówi nam właśnie o tym, że radość i pokój niesione przez Jezusa nie są dostępne tylko wtedy, gdy wszystko układa się dobrze. Że można cieszyć się z Narodzenia Pana, jednocześnie tęskniąc do kogoś, kogo nie ma już przy wigilijnym stole, cierpiąc z powodu toczonych przy tym stole kłótni, czy zmagając się z chorobą, swoją bądź kogoś z bliskich. Radość Świąt jest krucha, tak jak ludzkie życie, ale nie jest przez to nieprawdziwa. Światło rzucane przez betlejemską gwiazdę jest za słabe, żeby schronić się w nim przed grozą świata, ale przecież jest ono tylko znakiem większego światła, silniejszego od wszelkiej grozy – tego, które „w ciemności świeci” i którego „ciemność nie ogarnęła” (J 1, 5).

 

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 



Ks. Andrzej Persidok

Ks. Andrzej Persidok

doktor teologii fundamentalnej, wykładowca na Papieskim Wydziale Teologicznym w Warszawie

Zobacz inne artykuły tego autora >
Ks. Andrzej Persidok
Ks. Andrzej
Persidok
zobacz artykuly tego autora >
Copy link
Powered by Social Snap