video-jav.net

Oczekiwania wobec Jezusa: Bojowe zadanie Mesjasza

Trzeba ułatwić Mesjaszowi Jego bojowe zadanie, gromadząc broń, ćwicząc żołnierzy, szerząc wszędzie nastroje powstańcze, organizując zamieszki uliczne, a nawet dokonując skrytobójczych zamachów na kolaborantów, jak to czynili członkowie skrajnego odłamu zelotów – sykariusze (czyli nożownicy).

Roman Zając
Roman
Zając
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Życie Jezusa przypadło na okres, gdy jego naród znajdował się pod okupacją rzymską. Za panowania Heroda Wielkiego (który został mianowany królem Judei decyzją senatu rzymskiego, a potem władał dzięki łasce Antoniusza bądź Oktawiana Augusta) były jeszcze pozory suwerenności. Później sytuacja polityczna Izraela stała się ogromnie upokarzająca. Władzę sprawował rzymski urzędnik, który oczywiście nie gardził sowitymi łapówkami, a wszelki opór tłumił bezlitośnie. Pax Romana przynosiła co prawda dla podbitych ludów czasem wiele dobrodziejstw, ale Żydzi mieli wysokie poczucie własnej godności jako członkowie narodu wybranego przez Boga.

Okupacji rzymskiej, większość Żydów nie akceptowała i chcieli się od niej uwolnić. Saduceusze, do których należała kasta kapłańska, gotowi byli do różnych form kompromisu i czekali na lepsze czasy, a ich konformizm graniczył z kolaboracją. Faryzeusze czekali na przyjście Mesjasza, który przywróci Izraelowi niepodległość i koncentrowali się na ratowaniu religijnej substancji narodu, czyli jego narodowej tożsamości.

Oczekiwania wobec Jezusa: Słowo ciałem się stało… pod rzymską okupacją

Najbardziej radykalne rozwiązania proponowało stronnictwo zelotów, którego członkowie uważali, że niewolę rzymską należy usunąć przemocą, wywołaniem zbrojnego powstania. Oczywiście zeloci wiedzieli, że wyzwanie rzucone imperium rzymskiemu jest bez jakichkolwiek szans na powodzenie, więc także czekali na Mesjasza, którego ześle Bóg, aby rozgromił legiony rzymskie mocą Bożą. Od faryzeuszy różniło ich jednak przekonanie, podobne do tego, które wyrażał ksiądz Robak w „Panu Tadeuszu”, agitując wśród szlachty: „nie dość gościa czekać, nie dość i zaprosić, Trzeba czeladkę zebrać i stoły pownosić, A przed ucztą potrzeba dom oczyścić z śmieci; Oczyścić dom, powtarzam, oczyścić dom, dzieci! [Adam Mickiewicz, Pan Tadeusz]. Innymi słowy trzeba ułatwić Mesjaszowi Jego bojowe zadanie, gromadząc broń, ćwicząc żołnierzy, szerząc wszędzie nastroje powstańcze, organizując zamieszki uliczne, a nawet dokonując skrytobójczych zamachów na kolaborantów, jak to czynili członkowie skrajnego odłamu zelotów – sykariusze (czyli nożownicy).

I oto w tym tyglu oczekiwań oraz nadziei narodowych swoje nauki zaczął głosić Jezus z Nazaretu.


Polecamy także część pierwszą cyklu „Oczekiwania wobec Jezusa”:
Roman Zając

Roman Zając

Biblista i demonolog, absolwent Instytutu Nauk Biblijnych KUL, autor książki „Szatan w Starym Testamencie”, publikuje głównie w pismach „Któż jak Bóg”, „Egzorcysta”, „List”, „Biblia krok po kroku”

Zobacz inne artykuły tego autora >
Roman Zając
Roman
Zając
zobacz artykuly tego autora >

Zaczynamy Święta!

To już! Wchodzimy w najważniejszy czas w roku, przed nami Wielki Tydzień i radość ze zmartwychwstania Jezusa Chrystusa. Zapraszamy na pierwszą część wywiadu z arcybiskupem Józefem Górzyńskim, z którym rozmawia Patrycja Michońska.

Patrycja Michońska-Dynek
Patrycja
Michońska-Dynek
zobacz artykuly tego autora >
Bp Józef
Górzyński
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Zaczynamy Święta!

Bp Józef Górzyński

Zacznijmy od tradycyjnego pytania – które święta są ważniejsze – Boże Narodzenie czy Wielkanoc? To taka świecka dyskusja, tocząca się od lat…

Jeśli chodzi o hierarchię świąt w roku liturgicznym – można to łatwo ustalić. Oczywiście Święta Wielkiej Nocy nie mają konkurencji… Dyskusję, o której pani wspomina, można łatwo zbagatelizować, ale ona jednak ma sens. Rok liturgiczny ma pewien święty porządek, a jego podstawą w naturalny sposób jest świętowanie niedzieli.

Każdej niedzieli?

Każdej – niedziela to szczyt chrześcijańskiego świętowania, a jedna z tych niedziel została  wyróżniona jako Niedziela Wielkanocna. Kiedyś to nie było takie oczywiste i prowadzono długie dyskusje, kiedy obchodzimy Wielkanoc. Zwyciężyła koncepcja obchodów nie związanych ze stałą datą. Sobór Nicejski w 325 roku ustalił, że Wielkanoc będzie obchodzona w pierwszą niedzielę po pierwszej wiosennej pełni księżyca. I tak jest do dzisiaj. To stanowi absolutne centrum roku liturgicznego. Potem dołączają obchody Tajemnicy Wcielenia. O ile Wielkanoc to obchody Dzieła Zbawczego Jezusa Chrystusa, wydarzeń paschalnych, Chrystusowej Męki, Śmierci i Zmartwychwstania, o tyle Boże  Narodzenie jest rozpoczęciem roku liturgicznego poprzez pochodzenie Wydarzenia, jakim jest sam Jezus Chrystus – Tajemnicy Wcielenia. Kim Chrystus jest i czego dokonał – to są dwa wymiary, które ściśle ze sobą łączą te dwa największe święta, które porządkują nam całość roku liturgicznego.

W niedziele – jak Ksiądz Biskup przypomniał – świętujemy. A w Wielkim Poście? Jeśli dobrze policzymy, to wyraźnie widać, że do 40 dni Wielkiego Postu nie zaliczamy niedziel, a mimo wszystko nazywamy je kolejnymi niedzielami Wielkiego Postu.

Tak, taka jest zasada, chociaż niedziele ściśle nie należą do Wielkiego Postu… Ale nawet jeśli liturgicznie to sobie wytłumaczymy, trudno nam te niedziele wyłączyć z czasu przygotowania paschalnego. Piąta i szósta niedziela noszą nawet nazwy „pasyjnych”. To pokazuje, że powstawanie całego roku liturgicznego było dynamiczne, działo się w żywym Kościele. Opisywało to, co Kościół przeżywał.

Zdarza się, że w czasie Wielkiego Postu przeżywamy uroczystość Świętego Józefa – 19 marca. Czy – właśnie jako uroczystość, zabiera nam jeden z 40 dni umartwienia?

To nam nie skraca Wielkiego Postu (śmiech), chociaż w ramach Wielkiego Postu dopuszczone są niektóre uroczystości – właśnie Uroczystość Świętego Józefa Oblubieńca (19 marca) czy Zwiastowania Pańskiego (25 marca). I tu warto dodać, że także wśród dni Wielkiego Postu panuje hierarchia – nie wszystkie mają tę samą rangę. Nawet nie wszystkie uroczystości są zdolne zastąpić niektóre dni zwykłe. Najlepszym przykładem jest Środa Popielcowa, która jest dniem zwykłym, a jednak „nie wpuści” żadnej uroczystości.

Zaczynamy Święta!

A Wielki Tydzień?

Tu także – dni Wielkiego Tygodnia jeszcze przed Triduum – Poniedziałek, Wtorek, Środa – także są dniami zwykłymi. I nawet jeśli wtedy wypadnie Uroczystość Zwiastowania Pańskiego (25 marca) nie zmienia ona kalendarza Wielkiego Tygodnia, tylko jest przeniesiona aż poza oktawę Wielkanocy.

Czy Niedziela Palmowa wprowadza nas już w Święta Wielkiej Nocy ?

Tak, to już jest ścisłe przygotowanie do Triduum Paschalnego.

I tu niezbędna jest palemka?

Doceniajmy znaki, które będą nam w tym czasie towarzyszyć. Nie powinniśmy z nich pokpiwać. Czasami rzeczywiście traktujemy je powierzchownie, ale powinniśmy pamiętać, że one objawiają nam treść tego, co przeżywamy. To bardzo zdrowy objaw – oprócz znaków czysto liturgicznych, pojawiają się także znaki w kulturze jako emanacja treści religijnych. Taki jest właściwy porządek rzeczy. Palma jest tego fantastycznym przykładem – tylko nie odłączajmy jej od samego wydarzenia. Niedziela Palmowa rozpoczyna Wielki Tydzień, który jest chronologicznym przeniesieniem tego, co przeżywał Chrystus. Cała struktura Wielkiego Tygodnia została wypracowana w czwartym stuleciu, kiedy Kościół rozpoczął obchody Świąt w Ziemi Świętej. Procesja z Góry Oliwnej do Jerozolimy organizowana właśnie w czwartym stuleciu przez wspólnotę chrześcijan zamieszkujących te tereny, dała początek kształtowaniu się tradycji. I ta tradycja powędrowała dalej na kontynent i pozostała aż do naszych czasów.

Zaczynamy Święta!

Księże Biskupie, pamiętamy o Niedzieli Palmowej, potem pojawia się Triduum. Ale gubimy początek tygodnia – Wielki Poniedziałek, Wtorek i Środę.

One nie mogą nam się zgubić. Mają swoją własną liturgię, treść i są bezpośrednim przygotowaniem do Triduum Paschalnego, które jest sercem roku liturgicznego. I tutaj możemy wrócić na chwilę do dyskusji, od której rozpoczęliśmy – co ważniejsze Wielkanoc czy Boże Narodzenie. Rok liturgiczny mówi wyraźnie: szczytem roku są wydarzenia Świąt Wielkanocnych. Hierarchia jest ustalona i bezdyskusyjna. Triduum Paschalne rozpoczyna się Mszą Wieczerzy Pańskiej i trwa do drugich nieszporów Niedzieli Zmartwychwstania – kalendarz liturgiczny bardzo dokładnie to określa.

Wielki Poniedziałek, Wtorek i Środa bardzo często są dniami sakramentu pokuty i pojednania. Nie warto czekać ze spowiedzią do Triduum Paschalnego, bo wtedy powinniśmy uczestniczyć w celebracjach.

Nie już ma czasu na stanie w kolejce?

Nie tylko. Przecież duchowni są ściśle zaangażowani w te piękne celebracje i ich przygotowanie. Liturgie Wielkiego Tygodnia wyglądają zupełnie inaczej niż zwykłe, codzienne Msze Święte. Trudno jest celebrować je bez przygotowania – i tego wewnętrznego i zewnętrznego: przygotowania znaków. Dlatego wykorzystajmy początek Wielkiego Tygodnia na dobrą spowiedź.

Patrycja Michońska-Dynek

Patrycja Michońska-Dynek

Zobacz inne artykuły tego autora >

Bp Józef Górzyński

Zobacz inne artykuły tego autora >
Patrycja Michońska-Dynek
Patrycja
Michońska-Dynek
zobacz artykuly tego autora >
Bp Józef
Górzyński
zobacz artykuly tego autora >