Nasze projekty
Dawid Gospodarek

Jestem Niepokalanym Poczęciem!

Daremne byłoby szukanie w Piśmie świętym stwierdzenia, że Maryja jest niepokalanie poczęta. Bez większych problemów natomiast znajdziemy wersety zdające się przeczyć tej prawdzie, zarówno w Starym jak i Nowym Testamencie.

Reklama

Cierpiący Hiob pyta: Któż wolny będzie od nieczystości? Nikt, choćby ktoś nawet jeden tylko dzień żył na ziemi (Hi 14,4). Podobnie o powszechności grzechu uczy św. Paweł (Rz 3, 23). Wiemy, że grzechem, którego dopuścili się prarodzice, dotknięty jest cały rodzaj ludzki.

Brak jasnego sformułowania doktryny o poczęciu Maryi bez zmazy pierworodnej nie musi dziwić. W Piśmie Świętym nie znajdziemy też słów takich jak Trójca Święta, niełatwym też zadaniem jest uzasadnienie osobowości i bóstwa Ducha Świętego. Jednak żaden chrześcijanin nie ośmieli się zaprzeczyć, że są to nauki biblijne.

Chrześcijanie myślą o Maryi już gdy czytają księgę Rodzaju. Po grzechu pierworodnym Pan Bóg mówi do węża: Wprowadzam nieprzyjaźń między ciebie a niewiastę, między potomstwo twoje a potomstwo jej: Ono zmiażdży ci głowę, a ty zranisz mu piętę (Rdz 3,15). To Chrystus jest tym, który już zmiażdżył głowę pradawnego węża i sam wskazuje, że tą niewiastą jest Jego Matka, gdy tak właśnie zwraca się do niej na kartach Ewangelii (J 2,4; 19,26). Maryja, ta niewiasta wroga szatanowi, nie tylko przyczyniła się do ostatecznej porażki diabła, ale również wygrała z nim walkę w swoim życiu, do którego od początku ani na chwilę nie miał dostępu. To właśnie w sztuce symbolizuje przedstawianie Maryi depczącej węża.

Reklama
Reklama

Jestem Niepokalanym Poczęciem!

Najważniejszą bezpośrednią przesłankę prowadzącą nas do wniosku o niepokalanym poczęciu Maryi znajdziemy w słowach anioła ze sceny zwiastowania. Gabriel zjawiając się u najświętszej Dziewicy tak się do niej zwraca: Raduj się Pełna Łaski (Łk 1,28).

Bibliści dochodzą do wniosku, że to Kecharitomene – Pełna Łaski, to nowe imię, jakie boski posłaniec nadaje Maryi. Zgodnie z semickim rozumieniem imienia, ono ją najdoskonalej określa, jest z nią tożsame. To imię wskazuje, że ona od początku jest Kecharitomene. Zapowiedziana już w księdze Rodzaju i u Izajasza (7, 14), od zawsze istnieje w zamyśle Boga, jak Mądrość (Prz 8). Przygotowana i gotowa na przyjęcie Syna Bożego – samą Łaskę.

Reklama
Reklama

Dla zobrazowania prawdy o świętości Maryi i uchronieniu jej od grzechu pierworodnego, już Ojcowie Kościoła szukali w Piśmie obrazów wyjaśniających tę sprawę. I tak najpopularniejszym i najbardziej płodnym dla rozwoju omawianej doktryny, było odkrycie podobieństwa Maryi do Ewy przez św. Justyna (ur. ok. 100 r.) w „Dialogu z Żydem Tryfonem”. Apologeta pisał, że jak dziewica Ewa swoim sprzeciwieniem się Bogu przyniosła na świat śmierć, tak dziewica Maryja przez pozytywną odpowiedź daną bożemu posłańcowi umożliwiła narodziny Zbawiciela (dającego życie). Ireneusz dlatego później śmiało nazywa Maryję przyczyną zbawienia całego rodzaju ludzkiego („Przeciw herezjom”, 3, 22, 4; 5, 19, 1; zob. też Tertulian, „De carne Christi” 17, 2). Stąd już niedużo trzeba, by wśród podobieństw Maryi i Ewy oprócz dziewictwa dostrzec też niepokalane poczęcie.

W Polsce, gdzie do dziś popularnością cieszą się tradycyjne Godzinki ku czci Niepokalanego Poczęcia czy Litania Loretańska, podobnie jak rozważania Ojców Kościoła pełne biblijnych obrazów, ukazujących tajemnicę zbawienia Maryi, zarzuty o niebiblijność nauki o uchronieniu Matki Bożej przed zmazą grzechu pierworodnego nie są traktowane poważnie. Przywołajmy kilka tych obrazów: „Arka Przymierza” (cała pokryta szczerym złotem – Wj 25, 10-22), „Księżyc w Pełni” (Pnp 6,10), lilia pośród cierni (Pnp 2, 2), czy – jak od dawna Kościół modli się w tradycyjnym rycie rzymskim – „Tota pulchra” (Cała Piękna, Pnp 4,7).

Jestem Niepokalanym Poczęciem!

Reklama

Wreszcie patrzy się na Maryję jako najdoskonalszą ikonę Kościoła. W niej, jak i w Kościele, dostrzega się apokaliptyczną Oblubienicę i Niewiastę obleczoną w słońce. Kościół, podobnie jak Maryja, zradza dla świata i siebie Chrystusa. A Kościół jest święty i nieskalany (Ef 5, 27).

Wiara w niepokalane poczęcie była w Kościele żywa zawsze. Szczególnie przejawiała się w pobożności wiernych. Już w XV wieku papież Sykstus IV zatwierdził franciszkanom całe oficjum o Niepokalanym Poczęciu Najświętszej Maryi Panny, ułożone przez teologa domu papieskiego Leonarda Nogarolę. Mimo przerwy między pontyfikatem Piusa V a ogłoszeniem dogmatu przez Piusa IX, przetrwało ono w liturgii aż do dziś. Bardzo możliwe, że wtedy znane już były ludowe Godzinki ku czci Niepokalanej, które powstały prawdopodobnie w Hiszpanii, gdzie członkowie zakonów rycerskich składali śluby obrony tej doktryny. A było przed czym jej bronić, bo choć wśród pobożnego ludu cieszyła się popularnością, to teologowie ostro się o nią spierali. Dzisiejszy krakowski plac Wszystkich Świętych, odgradzający bazyliki dominikanów (przeciwników doktryny) i franciszkanów (wielkich zwolenników i popularyzatorów), jest świadkiem, że spory te bywały nie tylko werbalne.

Wspomniany już Sykstus IV w 1483 roku zakazał zwolennikom i przeciwnikom doktryny nazywać się wzajemnie heretykami, aż do czasu rozstrzygnięcia kwestii przez Kościół. Warto wspomnieć, że przeciwnikiem nauki o niepokalanym poczęciu był nawet wielki Doktor Kościoła, św. Tomasz z Akwinu. Do przełomu doszło dzięki ogromnemu wkładowi Dunsa Szkota, który rozwiązał stawiane przez Tomasza i jego uczniów problemy (dotyczące powszechności grzechu pierworodnego i odkupienia oraz wolności Maryi). Franciszkanin wykazał, iż prawda o niepokalanym poczęciu nie stoi w sprzeczności z faktem (uprzedniego) odkupienia Maryi. To może wydawać się skomplikowane, jednak chrześcijanie wierzący w to, że już w Wielki Czwartek, podczas Ostatniej Wieczerzy, Pan Jezus uobecnił misterium, które wydarzyło się później, nie powinni mieć problemu ze zrozumieniem tajemnicy objęcia zbawieniem Maryi jeszcze przed narodzeniem Zbawiciela.

Sobór Trydencki nazwał Matkę Bożą Niepokalaną, Paweł V zakazał publicznie krytykować tę doktrynę. W maju 1846 roku Pius IX wysłał do biskupów ankietę z zapytaniem o stosunek do ogłoszenia dogmatu o niepokalanym poczęciu Maryi. Zdecydowana większość odpowiedziała pozytywnie. Wreszcie 8 grudnia 1854 roku w bulli „Ineffabilis Deus”, niecałe dwadzieścia lat przed ogłoszeniem dogmatu o nieomylności papieża, następca św. Piotra przemawia ex cathedra: „Ogłaszamy, orzekamy i określamy, że nauka, która utrzymuje, iż Najświętsza Maryja Panna od pierwszej chwili swego poczęcia – mocą szczególnej łaski i przywileju wszechmocnego Boga, mocą przewidzianych zasług Jezusa Chrystusa, Zbawiciela rodzaju ludzkiego – została zachowana nietknięta od wszelkiej zmazy grzechu pierworodnego, jest prawdą przez Boga objawioną i dlatego wszyscy wierni powinni w nią wytrwale i bez wahania wierzyć”. Odtąd w Kościele cześć dla Niepokalanej szybko się rozpowszechniła, szczególnie po objawieniach w Lourdes, gdzie cztery lata po ogłoszeniu dogmatu Maryja wyjawiła Bernadecie Soubirous swoje imię: „Ja jestem Niepokalane Poczęcie”. W Polsce do intelektualnego oraz pobożnościowego rozkwitu nabożeństwa do Niepokalanej bardzo przyczynił się o. Maksymilian Kolbe, założyciel Niepokalanowa.

XI-wieczczna prawosławna ikona przedstawiająca Całą Nieskazitelną

Prawosławni i protestanci zgodnie odrzucają możliwość uznania dogmatu. Co ciekawe, Marcin Luter w pewnym okresie wierzył w niepokalane poczęcie, dystansując się od niego dopiero w 1528 r. W Kościołach wschodnich i u prawosławnych Maryja chętnie czczona jest pod imieniem „panhagia” – cała święta. Katolicki dogmat odrzucają głównie dlatego, że ogłosił go papież. Na pewno „braciom odłączonym” w zrozumieniu i przylgnięciu do tej prawdy może pomóc wyzbycie się niechęci do prawideł zachodniej katolickiej teologii oraz ogromny wkład, jaki w mariologię wnieśli szczególnie w ostatnich czasach bibliści.

W celebrowaniu maryjnych świąt nie możemy zapominać o tym, czego uczy nas liturgia – iż zawsze uwielbiamy Trójjedynego Boga razem z tą, której Wszechmocny uczynił wielkie rzeczy. Kontemplujemy Maryję nie tylko jako naszą orędowniczkę, ale też jako zapowiedź i porękę tego, co nas czeka, gdyż dla niej zbawienie już się dokonało. Tak modlimy się w kolekcie z Uroczystości Niepokalanego Poczęcia:

„Boże, Ty przez Niepokalane Poczęcie Najświętszej Dziewicy przygotowałeś swojemu Synowi godne mieszkanie i na mocy zasług przewidzianej śmierci Chrystusa zachowałeś ją od wszelkiej zmazy, daj nam za Jej przyczyną dojść do Ciebie bez grzechu. Przez naszego Pana”.

Reklama

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas na Patronite