Dwie strony życia: Czas na jałmużnę!

Przez cały Wielki Post czytaliśmy autentyczne historie ojca Krzysztofa o innych ludziach. Teraz czas na naszą historię – czas na jałmużnę!

Krzysztof Pałys OP
Krzysztof
Pałys OP
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Święty Jan Kanty uważał, że jałmużna jest najlepszym narzędziem do tego, żeby w człowieku pomnożyć miłość.

Ojcowie Kościoła używali słowa “debittum“, które oznacza „powinność”. Jałmużna nie staje się więc czymś dobrowolnym, ale powinnością. Jesteśmy ją winni Bogu i ludziom. Augustyn mówił wprost: żeby żaden ubogi się nie wykręcał, że nie może dać jałmużny. Nie masz pieniędzy? Daj to co masz. Pan obiecał nagrodę za kubek wody, kawałek jedzenia, poświęcony czas.

Dwie strony życia: Czas na jałmużnę!

Jednak najcenniejsza dla Boga jałmużna jest zawsze z tego, czego nam brakuje.

Dawać, jeśli się samemu nie ma? To właśnie jeden z licznych ewangelicznych paradoksów. Kiedy jednak się spróbuje, sam Jezus zaczyna pomnażać. Nawet z nędzy, z tego, czego wcześniej nie było.

Jak w historii Eliasza i wdowy z Sarepty Sydońskiej.

Krzysztof Pałys OP

Krzysztof Pałys OP

Dominikanin, pasjonat odnajdywania Pana Boga w ludziach, duszpasterz powołań dominikańskich. Nudny, tuzinkowy, powtarzalny. Nie potrafi grać na gitarze, śpiewać, ani być w centrum uwagi. Nie jest szalony, oryginalny, odjazdowy, błyskotliwy czy odjechany. Od czasu wstąpienia do zakonu dominikanów nic lepszego go w życiu nie spotkało. Fascynuje go tradycja monastyczna, dominikański charyzmat oraz wędrowne i żebracze kaznodziejstwo. Przejechał autostopem ponad 25 tys. kilometrów odwiedzając siedemnaście krajów. Lubi deszcz, swoich braci, suszone figi oraz paragwajską yerba mate. Myśli porządkuje w klasztornej kaplicy. Autor jednej książki z obrazkami.

Od czasu wstąpienia do zakonu dominikanów nic lepszego go w życiu nie spotkało.

Fascynuje go tradycja monastyczna, dominikański charyzmat oraz wędrowne i żebracze
kaznodziejstwo. Przejechał autostopem ponad 25 tys. kilometrów odwiedzając siedemnaście krajów.

Lubi deszcz, swoich braci, suszone figi oraz paragwajską yerba mate.

Myśli porządkuje w klasztornej kaplicy. Autor jednej książki z obrazkami.

Zobacz inne artykuły tego autora >

Reklama
Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7



Reklama
Reklama

Krzysztof Pałys OP
Krzysztof
Pałys OP
zobacz artykuly tego autora >

Gorzkie Żale. Część II [TEKST + WIDEO]

Druga część Gorzkich Żali pozwala nam pochylić się nad wydarzeniami od oskarżenia Jezusa aż do ukoronowania cierniową koroną. Po odśpiewaniu zachęty (pobudki) przystępujemy do rozważań nad postawą i przeżyciami Jezusa postawionego w stan oskarżenia najpierw przed Wysoką Radą, a następnie przed Piłatem.

Polub nas na Facebooku!

Zapraszamy do modlitwy z tym nagraniem drugiej części Gorzkich Żali. Odprawia się ją w II i V Niedzielę Wielkiego Postu. Tekst do modlitwy znajdziecie pod filmem.

 

 

GORZKIE ŻALE ‏♦ CZĘŚĆ II

 

ZACHĘTA

Gorzkie żale przybywajcie, *
Serca nasze przenikajcie.

Rozpłyńcie się, me źrenice, *
Toczcie smutnych łez krynice.

Słońce, gwiazdy omdlewają, *
Żałobą się pokrywają.

Płaczą rzewnie Aniołowie, *
A któż żałość ich wypowie?

Opoki się twarde krają, *
Z grobów umarli powstają.

Cóż jest, pytam, co się dzieje? *
Wszystko stworzenie truchleje!

Na ból męki Chrystusowej *
Żal przejmuje bez wymowy.

Uderz, Jezu, bez odwłoki *
W twarde serc naszych opoki!

Jezu mój, we krwi ran swoich *
Obmyj duszę z grzechów moich!

Upał serca swego chłodzę, *
Gdy w przepaść męki Twej wchodzę.

 

INTENCJA

W drugiej części rozmyślania męki Pańskiej będziemy rozważali, co Pan Jezus wycierpiał od niesłusznego przed sądem oskarżenia aż do okrutnego cierniem ukoronowania. Te zaś rany, zniewagi i zelżywości temuż Jezusowi cierpiącemu ofiarujemy, prosząc Go o pomyślność dla Ojczyzny naszej, o pokój i zgodę dla wszystkich narodów, a dla siebie o odpuszczenie grzechów, oddalenie klęsk i nieszczęść doczesnych, a szczególnie zarazy, głodu, ognia i wojny.

 

HYMN

Przypatrz się, duszo, jak cię Bóg miłuje, *
Jako dla ciebie sobie nie folguje. *
Przecież Go bardziej, niż katowska, dręczy, *
Złość twoja męczy.

Stoi przed sędzią Pan wszego stworzenia, *
Cichy Baranek, z wielkiego wzgardzenia; *
Dla białej szaty, którą jest odziany, *
Głupim nazwany.

Za moje złości grzbiet srodze biczują; *
Pójdźmy, grzesznicy, oto nam gotują *
Ze Krwi Jezusa dla serca ochłody *
Zdrój żywej wody.

Pycha światowa niechaj, co chce, wróży, *
Co na swe skronie wije wieniec z róży, *
W szkarłat na pośmiech, cierniem Król zraniony, *
Jest ozdobiony!

Oby się serce we łzy rozpływało, *
Że Cię, mój Jezu, sprośnie obrażało! *
Żal mi, ach, żal mi ciężkich moich złości, *
Dla Twej miłości!

 

LAMENT DUSZY NAD CIERPIĄCYM JEZUSEM

Jezu, od pospólstwa niewinnie *
Jako łotr godzien śmierci obwołany, *
Jezu mój kochany!

Jezu, od złośliwych morderców *
Po ślicznej twarzy tak sprośnie zeplwany, *
Jezu mój kochany!

Jezu, pod przysięgą od Piotra *
Po trzykroć z wielkiej bojaźni zaprzany, *
Jezu mój kochany!

Jezu, od okrutnych oprawców *
Na sąd Piłata, jak zabójca szarpany, *
Jezu mój kochany!

Jezu, od Heroda i dworzan, *
Królu niebieski, zelżywie wyśmiany, *
Jezu mój kochany!

Jezu, w białą szatę szydersko *
Na większy pośmiech i hańbę ubrany, *
Jezu mój kochany!

Jezu, u kamiennego słupa *
Niemiłosiernie biczmi wysmagany, *
Jezu mój kochany!

Jezu, przez szyderstwo okrutne *
Cierniowym wieńcem ukoronowany, *
Jezu mój kochany!

Jezu, od żołnierzy niegodnie *
Na pośmiewisko purpurą odziany, *
Jezu mój kochany!

Jezu, trzciną po głowie bity, *
Królu boleści, przez lud wyszydzany, *
Jezu mój kochany!

Bądź pozdrowiony, bądź pochwalony, *
Dla nas zelżony, wszystek wykrwawiony. *
Bądź uwielbiony! Bądź wysławiony! *
Boże nieskończony!

 

ROZMOWA DUSZY Z MATKĄ BOLESNĄ

Ach, widzę Syna mojego *
Przy słupie obnażonego, *
Rózgami zsieczonego!

Święta Panno, uproś dla mnie, *
Bym ran Syna Twego znamię *
Miał na sercu wyryte!

Ach, widzę jako niezmiernie *
Ostre głowę rani ciernie! *
Dusza moja ustaje!

O Maryjo, Syna swego, *
Ostrym cierniem zranionego, *
Podzielże ze mną mękę!

Obym ja, Matka strapiona, *
Mogła na swoje ramiona *
Złożyć krzyż Twój, Synu mój!

Proszę, o Panno jedyna, *
Niechaj krzyż Twojego Syna *
Zawsze w sercu swym noszę!

 

Któryś za nas cierpiał rany, *
Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami!

Któryś za nas cierpiał rany, *
Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami!

Któryś za nas cierpiał rany, *
Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami!

 

Pozostałe części Gorzkich Żali:


Gorzkie Żale – część I


Gorzkie Żale – część III


 

Reklama
Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7



Reklama
Reklama

Copy link
Powered by Social Snap