video-jav.net

Zabrano Pana z grobu

Łatwiej jest opłakiwać śmierć Jezusa, niż uwierzyć w Jego zwycięstwo

Aneta Liberacka
Aneta
Liberacka
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Msza rezurekcyjna, poranek, wczesna wiosna, słońce nieśmiało zaczyna wychylać się na niebie, żeby zacząć cokolwiek ogrzewać.

 

Rozpoczęcie mszy w Niedzielę Wielkanocną to moment, kiedy oczy jeszcze mocno się kleją, domagają się zamknięcia a zimno i niedospana noc dają się we znaki. Dziewczynki sypiące kwiatkami mają ten przywilej, że zbierają się bardzo blisko ołtarza, tuż przy grobie (byłam jedną z nich). Jezus leży w grobie, zaczyna się procesja rezurekcyjna. Wszyscy wychodzą z kościoła. Dziewczynki sypią kwiatkami. Trzy okrążenia wokół kościoła. Wracamy, znów najbliższe miejsce przy ołtarzu, przy grobie Jezusa. Grób jest, kwiaty są, Jezusa nie ma.

 

Jak to się stało? Zabrano Pana z grobu i nie wiemy gdzie Go położono… Przerażenie znika dopiero w momencie, gdy któryś ministrant wyjaśnia, że figurka podczas procesji została wyniesiona, bo Pan Jezus Zmartwychwstał. Nie wiemy jeszcze co to znaczy ale całe szczęście, że Zmartwychwstał. Wierzymy.

 

Niewiasty, które poszły do grobu w niedzielny poranek z wonnościami, musiały poczuć to samo zaskoczenie, które spotkało nas, kilkuletnie dziewczynki. Potrzeba było chwili by minął szok i by mogły sobie przypomnieć słowa Jezusa. Podobnie Piotr, który pobiegł do grobu i zobaczył same płótna. Także uczniowie, którzy szli do Emaus i Jezus wyszedł im na spotkanie. Trochę się nawet ośmieszyli mówiąc: Ty jesteś chyba jedynym z przebywających w Jerozolimie, który nie wie, co się tam w tych dniach stało.

 

James-Tissot-holy-woman-grave-ressurection

 

Dlaczego oni wszyscy nie uwierzyli? Dlaczego przeżyli szok?

Dlatego, że łatwiej jest i im i nam opłakiwać śmierć Jezusa, opłakiwać nasze grzeszy i naszą biedę, niż uwierzyć w zwycięstwo. Każdego roku wszyscy w Chrystusa wierzący ocieramy łzy, by zaraz potem znów trwożyć się i przestraszać.

 

W Zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa ciężko uwierzyć i ciężko je zrozumieć, ponieważ Zmartwychwstanie to coś nieprawdopodobnego, niesamowitego, najlepszego. To Cud! To Zwycięstwo nad Zwycięstwami!

 

Każde święta Wielkanocne, każde przeżyte kolejny raz Triduum Paschalne przypomina nam, że mamy szukać Jezusa żywego. Mamy szukać Jezusa Zwycięzcy. Dopiero w momencie kiedy naprawdę go znajdziemy, sami staniemy się zwycięzcami.

 

Z okazji Świąt Wielkanocnych, w imieniu całej redakcji stacji7

życzę wszystkim naszym czytelnikom Zwycięstwa!

Alleluja! Jezus żyje!

 

Aneta Liberacka

Aneta Liberacka

Redaktor naczelny portalu Stacja7.pl, prezes Fundacji Medialnej 7. Z wykształcenia matematyk, doświadczenie zawodowe jako manager zdobywała w takich korporacjach jak Comarch czy HP, prowadząc projekty w Europie, Ameryce Środkowej i krajach arabskich. Mama czwórki dzieci, chętnie zabierająca głos w sprawach rodzinnych. Pochodzi z Koziebród - miejscowości, w której znajduje się przepiękne sanktuarium Maryjne.

Zobacz inne artykuły tego autora >
Aneta Liberacka
Aneta
Liberacka
zobacz artykuly tego autora >

Okna budzące sumienie

Komitet, który ma chronić prawa dziecka, rekomendował zamknięcie „Okien życia” oczywiście w imię „lepszego” dobra dzieci

Aneta Liberacka
Aneta
Liberacka
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Czasem przychodzi taki moment, że człowiek zastanawia się, czy to on zwariował, czy raczej ten świat kompletnie wszystko pomylił. I potrzeba chwili, by się z tego otrząsnąć. Wtedy pojawia się druga myśl, że czas zakasać rękawy i wziąć się do pracy. Czas przygotować kolana i rzucić się do modlitwy o łaskę Boga, nie tylko, by pomógł wprowadzić elementarny porządek, ale by zwyczajnie przywrócił części ludzi sumienie, a może i rozum.

 

Inaczej nie da się myśleć i mówić czytając hasła: „Aborcja w obronie życia”, „Aborcja to nagląca decyzja praktyczna, która pod względem moralnym nie ustępuje decyzji o urodzeniu dziecka, a czasem wręcz ją przewyższa”. W obronie czyjego życia? Bo na pewno nie tego, które najbardziej w tym momencie potrzebuje wsparcia i opieki. Jaka to nagląca decyzja może przewyższać tę o urodzeniu dziecka a raczej tłumaczyć tę o jego zabiciu? Nie ma takich sytuacji, z których rozwiązaniem byłoby zabicie bezbronnego człowieka. Zawsze jest jakieś wyjście i każde jest lepsze, niż zabijanie. Czy nam już tak kompletnie wszystko się pomyliło? Czy naprawdę ludzie podnoszący takie sztandary w imię wolności, nie poznali podstaw człowieczeństwa? Czy nie wiedzą na czym polega ta „praktyczna decyzja”? Nie są w stanie wyobrazić sobie trwającej czasem godzinami agonii dziecka w bólu, którego nikt nie uśmierza? (Gdy brakuje już słów)

 

Czy nasze sumienia jeszcze żyją? Czy są tam, gdzieś głęboko, uśpione w środku?

 

Oburzeni poszukiwacze “wolności” ubolewają, że „przeciwnicy aborcji sprawili, że przerwanie ciąży stało się wstydliwe nawet dla kobiet” i Bogu niech będą dzięki. Oznacza to bowiem, że każdy głos w tej sprawie przynosi efekt, że może udaje się budzić to co uśpione i przywracać jakiś elementarny ład. Możliwe, że wolność tak chętnie wypisywana na sztandarach, zaczyna oznaczać wolność sumienia. Nikt nie jest bardziej wolny, niż ten kto zawsze i w każdej sytuacji staje w obronie słabszego. Nigdy nie ma sytuacji bez wyjścia. Tylko, by po takie rozwiązania sięgać, należy mieć na względzie porządek świata taki, jakim go Pan Bóg stworzył, bez szukania usprawiedliwień dla czynów haniebnych.

 

okno2

Okno życia w Krakowie | fot. Caritas.pl

 

W celu rozwiązania części podobnych dramatów, dokładnie 10 lat temu powstały w Polsce Okna Życia – jeszcze jedna szansa dla Matki i dziecka. Do dzisiaj zostało uratowanych w ten sposób 90 dzieci w Polsce, które znalazły dom, ciepło i miłość. Niestety nawet tak chwalebne przedsięwzięcie doczekało się krytyki, i to w Komitecie Praw Dziecka przy Organizacji Narodów Zjednoczonych. Komitet powołany do ochrony praw dziecka, rekomendował zamknięcie „Okien życia” oczywiście w imię „lepszego dobra” dla dzieci, które się tam znalazły, tłumacząc, że „dziecko pozostawione w oknie życia, jest pozbawione tożsamości”. Wychodzi na to, że lepiej dla dziecka jest pozbawić je życia niż tożsamości.

 

Dokąd to zmierza? Kto dał nam prawo podejmowania decyzji („praktycznej”) o tym, czy dany człowiek może żyć, czy nie? Jest w Polsce i na świecie wiele rodzin, które marzą o tym, żeby mieć dziecko. Jest też wiele (najczęściej) matek, które znalazły się w trudnej sytuacji i potrzebują pomocy. Jednymi i drugimi stara się zaopiekować Kościół zaczynając od domów samotnej matki, poprzez ośrodki adopcyjne, aż do okien życia. Tworząc takie inicjatywy chociaż trochę czyni świat bardziej normalnym. Stara się go na nowo uczłowieczyć. Jeśli nie chcemy pomóc to przynajmniej nie przeszkadzajmy. Nie wciskajmy ludziom do głowy tych niedorzecznych haseł. Nawet uczestnicy tych marszów mają ciągle szansę na nawrócenie i opamiętanie. Warto to przemyśleć zanim kolejny raz ruszy się ochoczo w marszu o „wolność”, która zabija sumienie i czyni z człowieka niewolnika i to na wieczność.

 

Chcąc podziękować inicjatorom i wszystkim osobom i instytucjom zaangażowanym w tworzenie okien życia, zapraszamy do numeru, który przybliża wielkość tych akcji. Chcemy pokazać, że są  miejsca i ludzie, którzy czynią ten świat piękniejszym. (Okno Życia – jeszcze jedna szansa dla matki i dziecka)

Dziękujemy!

 

Grysiak_Kochaja_mnie_popr

Książka “Kochają mnie do szaleństwa” autorstwa Brygidy Grysiak ukazała się nakładem wydawnictwa Znak.

 

Niezwykła siła całej rodziny, miłość bliskich i wiara w to, że Jurek mimo zdiagnozowanego glejaka złośliwego może wyzdrowieć, to lekcja nadziei dla wszystkich. Także dla tych, którzy ją stracili. Dopiero w najtrudniejszych sytuacjach możemy odkryć, ile mamy w sobie siły, i zrozumieć, że każdy dzień daje szansę na wielką wygraną. Wystarczy tylko docenić to, co już się ma. I kochać do szaleństwa.

 

Aneta Liberacka

Aneta Liberacka

Redaktor naczelny portalu Stacja7.pl, prezes Fundacji Medialnej 7. Z wykształcenia matematyk, doświadczenie zawodowe jako manager zdobywała w takich korporacjach jak Comarch czy HP, prowadząc projekty w Europie, Ameryce Środkowej i krajach arabskich. Mama czwórki dzieci, chętnie zabierająca głos w sprawach rodzinnych. Pochodzi z Koziebród - miejscowości, w której znajduje się przepiękne sanktuarium Maryjne.

Zobacz inne artykuły tego autora >
Aneta Liberacka
Aneta
Liberacka
zobacz artykuly tego autora >