video-jav.net

Wielkopostne okruchy

Wielki Post jest takim czasem, w którym szczególnie chcemy być godni Jezusa. Chcemy przez 40 dni jeszcze bardziej upodabniać się do Niego.

Aneta Liberacka
Aneta
Liberacka
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Wielkopostne okruchy
Wielki Post jest takim czasem, w którym szczególnie chcemy być godni Jezusa. Chcemy przez 40 dni jeszcze bardziej upodabniać się do Niego.

Znów zaczynamy jeden z najpiękniejszych okresów w roku, czyli Wielki Post. Pewnie często zastanawiamy się nad tym, dlaczego ten przecież tak bardzo smutny czas w Kościele, jest jednocześnie dla nas okresem dającym największą nadzieję i radość. Mimo, że jest czasem zadumy i smutku oczekiwania na nieunikniony Wielki Piątek, to wewnętrznie, można powiedzieć podświadomie, czujemy, że czekamy na coś pięknego, wyjątkowego, po prostu na Życie. Nowe życie.

Dlatego też, w okresie Wielkiego Postu, z wyjątkową determinacją podejmujemy różne wyzwania, prowadzące do poprawy naszego życia. To nie jest “jakiś tam noworoczny challenge”, ale prawdziwe wewnętrzne pragnienie przemiany. Przemiany naszego życia na lepsze. Przemiany naszego serca na lepsze. Chyba w głębi duszy wynika to tak naprawdę z naszej wdzięczności Panu Jezusowi, za to co On zrobił dla nas. To dla Niego tak bardzo chcemy się zmienić, chcemy się poprawić. To Jego właśnie i tego co dla nas zrobił, tak bardzo chcielibyśmy być godni.

 

Całe życie zbieramy te małe okruchy dobrych uczynków, okruchy modlitwy, postu, jałmużny. Okruchy małych wzlotów, kiedy czujemy, że naprawdę się do Niego zbliżamy, choć trochę Go naśladujemy, ale także zbieramy okruchy naszego nieposłuszeństwa wobec Niego.

 

Wielki Post jest takim czasem, w którym szczególnie chcemy być godni Jezusa. Chcemy przez 40 dni bardziej upodabniać się do Niego, chcemy skorzystać z tej okazji, że właśnie w Wielkim Poście On otwiera jeszcze bardziej dla nas swoje serce. Daje nam ten czas i pokazuje: możesz spędzić go tak jak ja. Na modlitwie, na adoracji, na byciu bliżej Nieba.

Najlepiej to robić małymi krokami. Zaczynając od Środy Popielcowej, od spowiedzi wielkopostnej, Mszy św. Zaczynając od próby postarania się w Wielkim Poście o chociaż kilkadziesiąt minut ciszy, spokoju, pobycia w bliskości z Panem Bogiem. Tylko my i On.

Zapraszam do wydania Wielkopostnego. Zapraszam, byśmy w tym Wielkim Poście, każdego dnia zbierali okruchy naszych dobrych uczynków i modlitwy, tak abyśmy w Wielkim Tygodniu pomyśleli, że złożyły nam się te nasze mizerne okruchy na całkiem niezły chleb.

 

Wszystkim naszym Czytelnikom, życzę pięknego przeżywania Wielkiego Postu.
Niech nas Pan Jezus prowadzi!

 


W tym numerze:

 

 Okruchy. Rekolekcje z o. Adamem Szustakiem


 Czym są kościoły stacyjne?


W siedmiu kadrach. Cykl videorekolekcji


#WYŻEJ. Droga Krzyżowa ze św. Kostką


Jak dobrze przeżyć Wielki Post z dziećmi?


Challenge Ojców Pustyni na Wielki Post 


 

 

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 

Aneta Liberacka

Aneta Liberacka

Redaktor naczelny portalu Stacja7.pl, prezes Fundacji Medialnej 7. Z wykształcenia matematyk, doświadczenie zawodowe jako manager zdobywała w takich miejscach jak Comarch, czy HP, prowadząc projekty w Europie, Ameryce Środkowej i krajach arabskich. Mama czwórki dzieci, chętnie zabierająca głos w sprawach: kobiet, dzieci, rodziny, edukacji. Bliska jej sercu jest nauka społeczna Jana Pawła II. Na Stacji 7 od kilku lat prowadzi cykl "Rozmowy z Janem Pawłem II" oraz podejmuje tematy społeczne.

Zobacz inne artykuły tego autora >
Aneta Liberacka
Aneta
Liberacka
zobacz artykuly tego autora >

Trudna sztuka dojrzewania

Kiedy tak naprawdę dojrzewamy? I czy w ogóle jest taki moment, gdy stwierdzamy, że dojrzeliśmy?

Aneta Liberacka
Aneta
Liberacka
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Trudna sztuka dojrzewania
Kiedy tak naprawdę dojrzewamy? I czy w ogóle jest taki moment, gdy stwierdzamy, że dojrzeliśmy?

Bardzo prawdopodobne, że proces dojrzewania będzie trwał w nas do końca życia. Ojciec Adam Szustak uważa wręcz, że: dojrzewanie człowieka polega na głupieniu. Jako dzieci mieliśmy wiele dobrych cech, odruchów, potem jednak to wszystko jakoś zatracamy, głupiejemy wraz z wiekiem.

 

Dążenie do dojrzałości wymaga ciągłej pracy nad sobą. Mówi o tym w wywiadzie “Możesz więcej, niż ci się wydaje” bp Janusz Mastalski: Kiedy dochodzi się do pewnego punktu dojrzałości, to ma się świadomość, że można iść dalej. I to jest piękne, bo to oznacza, że człowiek jest twórczy. Ciągle może mieć na siebie pomysł, nawet jak ma 80 lat.

 

Zwykle dojrzałość rozumiana potocznie sprowadza się do zachowań właściwych w określonym wieku. Można polemizować, czy oznaką niedojrzałości jest chodzenie po drzewach, gdy się ma 40 lat, jednak nie o takim problemie chyba tu myślimy.

Dojrzałość to umiejętność wzięcia odpowiedzialności za sprawy, od których zależy nasze życie i życie innych ludzi. Wraz w wiekiem oczywiście rośnie “kaliber” tych spraw. O ile będąc dzieckiem odpowiadamy głównie za umycie własnych zębów i odrobienie lekcji, o tyle w życiu dorosłym odpowiedzialność wzrasta na każdym etapie życia: najpierw odpowiadamy za siebie, swoją przyszłość, potem za nasze dzieci, rodziców, rodzinę oraz całe społeczeństwo.

Dojrzałość to umiejętność wzięcia odpowiedzialności za sprawy, od których zależy nasze życie i życie innych ludzi. Wraz w wiekiem oczywiście rośnie “kaliber” tych spraw.

Dojrzałość jest więc umiejętnością bycia odpowiedzialnym za zadania, które są moim obowiązkiem wynikającym z miłości.

 

Inaczej ta dojrzałość czy niedojrzałość objawia się u mężczyzn, a inaczej u kobiet. Jak opowiada siostra Anna Maria Pudełko w artykule “Wielki foch”, czyli o (nie)dojrzałości kobiet: niedojrzałość u kobiet najbardziej wyraża się w świecie emocji i uczuć. Kobiety po prostu walczą zwykle z niedojrzałością emocjonalną. I nie chodzi oczywiście o zdolność kochania, empatię, umiejętność tworzenia ciepła domowego  to wszystko idzie nam naprawdę świetnie. Chodzi o umiejętność wyrażania czy raczej hamowania emocji w sytuacjach granicznych, umiejętnego reagowania na różne, zaskakujące nas sytuacje.

 

W przypadku mężczyzn natomiast coraz bardziej  w naszym społeczeństwie  borykamy się z brakiem umiejętności podejmowania decyzji, stanowczością, konsekwencją. Te cechy pozwalały kiedyś mężczyznom przetrwać i ochronić całą rodzinę, całe plemię czy wioskę. Obecnie zatracamy nieco zdolność podejmowania decyzji, zwłaszcza takich, gdzie trzeba się wykazać odwagą i odpowiedzialnością. O tym w filmie ks. Grzegorza Ogorzałka.

 

Długa droga do dojrzałości jest jednak nie tylko problemem naszego pokolenia, jak pisze ks. Marcin Kowalski w artykule “Porywczy i arogancki. Droga dojrzewania Mojżesza”. Nawet wielki Mojżesz potrzebował swojej długiej drogi. Co więcej żaden ludzki biblijny bohater nie urodził się dojrzały.

 

Czym jest dojrzałość i czy kiedykolwiek ją osiągniemy? O tym w najnowszym wydaniu.

 


W tym numerze:

 

“Wielki foch”, czyli o (nie)dojrzałości kobiet


 Czas podjąć męską decyzję


Możesz więcej, niż ci się wydaje


Porywczy i arogancki. Droga dojrzewania Mojżesza


7 kroków w dążeniu do dojrzałości


 

 

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 

Aneta Liberacka

Aneta Liberacka

Zobacz inne artykuły tego autora >
Aneta Liberacka
Aneta
Liberacka
zobacz artykuly tego autora >
Share via