Nasze projekty

Obudź się! Pobudka, wstajemy! Dzień dobry!

Jak nie przespać życia? Jak sprawić, żeby nam się chciało żyć naprawdę. Co zrobić, by wstając rano znów mieć siłę, znów podjąć kolejną próbę i zrobić naprawdę dobry dzień?

Reklama

Chyba jest taki przepis. Przepis na dobry dzień. Przepis na to, w jaki sposób uzyskać porządnego kopniaka z rana. Nawet jeśli to jest „Szusta Rano”. Wystarczy myśleć o sobie i o tym dniu z rozmachem Nieba. Zmienić perspektywę, sposób patrzenia, by się okazało, że właśnie ten dzień jest wyjątkowy. Trzeba potraktować każdy dzień, tak jak mówi cytat: „Otworzyłem dziś rano dwa prezenty, to były moje oczy” i już jest lepiej.

Co zrobić, żeby poranek był mniej bolesny? Jak zaplanować dzień, żeby był dobry? Kilka propozycji w artykule >>> Kto rano wstaje, temu Pan Bóg daje!

Reklama
Reklama

Wszystko fajnie, tylko jak sprawić, by aż 365 dni w roku, było dokładnie właśnie takie? Abyśmy budząc się każdego dnia roku, traktowali życie jak prezent. Jest na to sposób, wielka dawka energii, sama esencja z najmocniejszej kawy. Istnieje 365 zachęt (z bonusami) do tego, żeby się obudzić, ale tak naprawdę się obudzić. Zamienić dzień z zwyczajnego, monotonnego, kolejnego dnia na prawdziwą rakietę. Przestać czuć się zbyt słabym dla przeciwności, które nas czekają, zbyt małym dla wyzwań, które przed nami stawia świat, zbyt kruchym na bycie dla innych, czy zbyt biednym na wsparcie świata. Złapać odwagę i zdrowy dystans nawet w przypadku niepowodzeń. Zmienić dzień w szczęśliwy, wygrany i przede wszystkim lepszy od tego wczorajszego. Dzień, w którym przestaniemy zamęczać Pana Boga prośbami, żeby nam dał jakiś inny zestaw trudności i wymagań, bo może ten, który ma ktoś inny bardziej nam by odpowiadał. Zmierzyć się ze swoim życiem, zmierzyć się z tym dniem właśnie wtedy kiedy jest trudno, kiedy aż nie chce się wstać, bo właśnie czeka nas egzamin, bo czeka nas trudne spotkanie, bo czeka nas jakieś cierpienie, lub tylko monotonia codzienności i ta nijakość. Każdy dzień może stać się jakiś, czyli (jak mówi o. Adam) dobrzejszy od wczorajszego.

Zachęty do “obudzenia się” przekazało nam w historii wiele osób. W zasadzie wszyscy reprezentują wystarczający dystans do życia i wystarczającą powagę, aby dokonać rzeczy wielkich. Czy jest to Dwayne “Rock” Johnson, Rocky Balboa, czy Pietrek z “Rancza”, ale też nieprzeciętny w swym geniuszu Albert Einstein, czy średniowieczny zakonnik Tomasz à Kempis, wszyscy tak naprawdę cytują Pana Boga, który oczywiście pełni główną i najważniejszą rolę.

Warto brać także przykład od sportowców, oni wiedzą jak się nigdy nie poddawać, jak podrywać do życia, skąd czerpać energię. Zachęcam do poznania drużyny Futbolu Amerykańskiego a konkretnie Mistrzów Polski z Białegostoku, Lowlanders. Sport wyjątkowo wymagający a jednocześnie motywujący także do działania w życiu (>>> Futbol amerykański. Sport, który nie wyklucza)

Reklama
Reklama

Już wkrótce nakładem Stacji7 ukaże się książka „Szusta Rano”, czyli: „Przedkawowo pandowo-filozoficzno-śmieszno-filmowy codziennik motywacyjny” Ojca Adama Szustaka. Co ma wspólnego drużyna Futbolu Amerykańskiego z o. Szustakiem? Już niedługo to się okaże… Zaglądajcie do nas. I budźcie się, już wiosna!

Pierwsza wiosenna rada na dziś:

Bądź dobrej myśli, bo po co być złej?”

Reklama

I tyle…

Zatem Dzień Dobry!
Zapraszam do wydania o tym, jak wszystko budzi się do życia! Obudźmy się i my!


 

W tym numerze:

Kto rano wstaje, temu Pan Bóg daje!


 Futbol amerykański. Sport, który nie wyklucza


Kawa – pobudza do życia i… łączy ludzi


Co o porannym wstawaniu mówi Pismo Święte?


Do czego pobudza nas św. Józef?


 

 

Reklama

Dołącz do naszych darczyńców. Wesprzyj nas!

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas - złóż darowiznę