Tajemnicza wyprawa św. Franciszka

Pragnął wyruszyć do Ziemi Świętej w bardzo nieprzychylnym dla chrześcijaństwa czasie. Chciał nawrócić samego sułtana, mimo, iż ten wyznaczył cenę za głowę każdego chrześcijanina. O kim mowa? O świętym Franciszku z Asyżu. Jego życie jest pełne barwnych historii, obrosło legendami i mitami. Jest tajemnicze i intrygujące. A do najciekawszych wątków jego życia należą chyba właśnie te, które dotyczą wyprawy do Ziemi Boga.

Wiktor Szymborski
Wiktor
Szymborski
zobacz artykuly tego autora >

Pielgrzymka śladami Zbawiciela zaliczana była w epoce średniowiecza do jednych z najważniejszych praktyk religijnych. Do Ziemi Świętej – począwszy od słynnej wyprawy cesarzowej Heleny z IV wieku, kiedy to odnaleziono relikwie Krzyża Pańskiego – udawały się niezliczone rzesze chrześcijan. Sytuacja zaczęła komplikować się w VII wieku, gdy region ten został opanowany przez Arabów. Potem, za panowania Karola Wielkiego, sytuacja znowu stała się przychylniejsza, nawiązano dobre stosunki dyplomatyczne, i ruch pielgrzymkowy odrodził się. Jednakże cztery wieki później, kiedy wojska krzyżowców poniosły dotkliwą klęskę w bitwie z muzułmanami pod Hittin (1187r.), znowu został zahamowany.

Próba podjęcia pokojowej rozmowy z sułtanem w czasach, kiedy to w skutek wypraw krzyżowych przelewano hektolitry krwi, groziła utratą życia

Wyprawa planowana przez świętego Franciszka z Asyżu przypadła właśnie na czas, gdy sytuacja w Ziemi Świętej była wyjątkowo napięta. A próba podjęcia pokojowej rozmowy z sułtanem w czasach, kiedy to w skutek wypraw krzyżowych przelewano hektolitry krwi, groziła utratą życia. Tym bardziej, że rozmówca świętego Franciszka, wyznaczył specjalną nagrodę za jego głowę, o czym dowiadujemy się z Żywotu większego świętego Franciszka z Asyżu autorstwa św. Bonawentury. Jednakże realizacja tego największego pragnienia Franciszka była kilkakrotnie planowana.

Płonąc żarem Boskiej miłości, święty ojciec Franciszek starał się zawsze przykładać rękę do spraw ważkich, a mając wielkoduszne serce, podążał drogą przykazań Bożych, pragnąc osiągnąć najwyższą doskonałość. Mianowicie w szóstym roku [od] swego nawrócenia, ogarnięty wielkim płomiennym pragnieniem męczeństwa, postanowił przeprawić sie do Syrii dla głoszenia wiary chrześcijańskiej i nawrócenia Saracenów i innych niewiernych.

Tajemnicza wyprawa św. Franciszka

Powyższy fragment pochodzi z biografii pisanej przez Tomasza z Celano i rozpoczyna opis pierwszej nieudanej wyprawy do Ziemi Świętej, podjętej w 1212 roku. W zrealizowaniu planu na przeszkodzie stanęły złe warunki pogodowe. Ale już niespełna rok później Biedaczyna z Asyżu podjął kolejną próbę, drogą lądową chciał dotrzeć do Maroka, by tam nawracać innowierców. Także i tym razem plan nie powiódł się, podróż musiała zostać przerwana z powodu choroby.

Święty nie zarzucił jednak myśli odwiedzenia miejsc uświęconych obecnością Chrystusa, wyprawę ponowił w siedem lat od niefortunnej eskapady morskiej. I tutaj zaczynają się piętrzyć problemy związane z tym, co dokładniej planował Franciszek, a co udało mu się zrealizować. Autorzy żywotów zgodnie odnotowują fakt odbycia podróży do Ziemi Świętej, niestety nie podają zbyt licznych szczegółów. Pozostają więc nam dzisiaj spekulacje, czy  Franciszek przebywał w Jerozolimie? Możemy założyć, że z całą pewnością, że dołożył wszelkich starań, aby odbyć pielgrzymkę śladami Chrystusa. Czy jednak w tak skomplikowanych realiach politycznych, konfliktu zbrojnego pomiędzy islamem a krzyżowcami było to w ogóle możliwe? Jak podkreśla wybitny znawca historii zakonu franciszkańskiego, dr hab. Wojciech Mruk, w źródłach powstałych bezpośrednio po śmierci świętego brak wzmianek o nawiedzeniu Grobu Zbawiciela, pojawiają się one dopiero ponad sto lat później, kiedy to podróż Franciszka na wschód obrosła już licznymi legendami.

Co jednak możemy powiedzieć o wyprawie świętego z 1219 roku?

Franciszek wyruszył na nią zapewne po zakończeniu Kapituły Generalnej (odbytej w maju w Porcjunkuli), do Ziemi Świętej dotarł być może w lipcu 1219 roku. Najprawdopodobniej na ląd wyszedł w Akkce, gdzie już wówczas przebywał brat Eliasz, który stał na czele Prowincji franciszkańskiej w Ziemi Świętej. Gdzie potem skierował swe kroki święty Franciszek, niestety nie wiadomo.

Na kartach dziejów pojawia się kilka miesięcy później, ale już w Egipcie. Jak tam dotarł? Najprawdopodobniej drogą morską, gdyż podróż lądem była zbyt niebezpieczna. Sytuacja polityczna była bowiem, używając języka współczesnej dyplomacji, „mało stabilna”, a konkretniej toczyła się wojna pomiędzy władającym Jerozolimą sułtanem Al-Mu'azzamem a krzyżowcami. Powrócił nawet wówczas pomysł zburzenia chrześcijańskich miejsc świętych w samej Jerozolimie, do czego jednak szczęśliwie nie doszło. Najintensywniejsze działania wojenne toczyły się wówczas w okolicach Damietty w Egipcie, którą oblegały oddziały krzyżowców.

To właśnie podczas tego oblężenia doszło do jednego z najbardziej zaskakujących wydarzeń epoki średniowiecza. Tu święty Franciszek postanowił udać się do sułtana Al-Kamila brata Al-Mu'azzama i nawrócić go na wiarę chrześcijańską.

Tajemnicza wyprawa św. Franciszka

Oddajmy na chwilę głos Tomaszowi z Celano autorowi biografii świętego:

Lecz któż zdołałby opowiedzieć, z jaką stałością ducha stał przed jego obliczem, z jakim męstwem ducha z nim mówił, z jakim darem wymowy odpowiadał tym, którzy urągali wierze chrześcijańskiej? (…) I chociaż przez wielu [Saracenów] został potraktowany dość wrogo i ze wstrętem, przez sułtana jednak przyjęty został z niezwykłą czcią. [Sułtan] szanował go, jak tylko mógł, a wręczywszy mu wiele darów, starał się zwrócić jego umysł ku bogactwom tego świata. Leczy gdy zobaczył, że on stanowczo gardzi [tym] wszystkim jak nieczystościami, napełnił go ogromny podziw i troszczył się o niego jako o człowieka niepodobnego do innych. Bardzo poruszyły go słowa Franciszka i chętnie go słuchał.

Według innych źródeł, Franciszek miał toczyć rozmowy z Al-Kamilem dotyczące Trójcy Świętej, grzechu pierworodnego czy Jezusa Chrystusa. Co warte jest podkreślenia, najwcześniejsze źródła dotyczące Biedaczyny z Asyżu uwypuklają fakt, że sułtan odnosił się do niego przychylnie. Miał nawet prosić, aby został z nim na dłużej.

W jednym z przekazów można odnaleźć zaskakującą informację, otóż sułtan zwrócił się do Franciszka aby odmówił modlitwę w jego intencji.

Trudno natomiast uwierzyć, aby sułtan miał prosić świętego o przyjęcie darów, które ten mógłby następnie rozdać chrześcijanom potrzebującym wsparcia, bądź przekazać je kościołom. Ten fragment żywotu odpowiada bardziej wzorcom literackim z hagiografii niż rzeczywistości. Święty Bonawentura opisując dyskusję Franciszka z Al-Kamilem przedstawił propozycję jaką zakonnik złożył sułtanowi.

Próba Ognia, fragment Objawienia św. Franciszka w Arles

Pragnąc dowieść, że chrześcijaństwo należy uznać za [wiarę] pewniejszą i bardziej świętą zaproponował, że wraz z uczonymi w islamie wejdzie w specjalnie w tym celu rozpalony ogień. Za pośrednictwem tego sądu bożego chciał udowodnić wyższość chrześcijaństwa, niestety sułtan nie odnalazł kapłanów gotowych na aż tak wielkie poświęcenie.

Krótki pobyt Ojca Serafickiego u sułtana obrósł w liczne legendy. Z całą pewnością wiemy, że Franciszek kontaktował się z sułtanem, przebywał wśród muzułmanów wraz z jednym ze swych braci (brat Illuminat), po czym bezpiecznie powrócili do miejsca stacjonowania oddziałów krzyżowców. Jak długo trwało to XIII wieczne „potkanie na szczycie” – kilka lub kilkanaście dni, wśród historyków toczą się spory o dokładną liczbę. Kiedy Franciszek z Asyżu powrócił do Europy i jaką wybrał drogę, czy mógł wówczas udać się do Jerozolimy? Na te pytania ponownie niestety brak jednoznacznych wzmianek w źródłach. Czy próbował udać się do Ziemi Świętej szlakiem miejsc naznaczonych obecnością Jezusa? Część badaczy przychyla się do takiej hipotezy, czemu jednakże autorzy najwcześniejszych żywotów świętego nie odnotowali tego faktu? Czy ewentualna pielgrzymka do Ziemi Świętej nie pozostawała jedynie w sferze nigdy niezrealizowanych planów?

W latach 30tych XIV wieku następcy św. Franciszka przybyli do Bazyliki Grobu Świętego w Jerozolimie, bazyliki Narodzenia w Betlejem i Grobu Marii

Pamięć o pokojowej próbie nawrócenia samego sułtana była wyjątkowo żywa wśród następców świętego Franciszka, to dzięki ich staraniom udało się zrealizować prawie niemożliwy plan powrotu do Ziemi Świętej. Nie udał się on braciom dominikanom, którzy w wyniku pertraktacji króla Aragonii Jakuba II z sułtanem osiedli w bazylice Grobu Bożego. Niestety, pobyt w latach 20 tych XIV wieku braci kaznodziejów, zbiegł się w czasie z zaostrzeniem polityki papieskiej wymierzonej w handel z muzułmanami a także ponawianymi ograniczeniami w podróżach do Ziemi Świętej. Ten trwający niespełna rok epizod nie zniechęcił franciszkanów przed próbą powrotu do Jerozolimy. Dzięki poparciu królów Aragoni i władców Neapolu udało się pozyskać zgodę sułtana na osiedlenie się franciszkanów w najświętszych dla chrześcijan miejscach. I tak w latach 30tych XIV wieku następcy św. Franciszka przybyli do Bazyliki Grobu Świętego w Jerozolimie, bazyliki Narodzenia w Betlejem i Grobu Marii, aby przez następne wieki służyć pomocom przybywającym pielgrzymom.

Tajemnicza wyprawa św. Franciszka

Franciszkanom udała się rzecz praktycznie niewykonalna, nie tylko powrócili do Ziemi Świętej i udało im się utrzymać w wyjątkowo niesprzyjających okolicznościach w początku XIV wieku, ale także rozpropagowali wśród wiernych idee pielgrzymki po Ziemi Świętej, starali się o zapewnienie im bezpieczeństwa, pertraktowali z muzułmanami, bronili interesów napływających pątników.

Korzystając z doświadczeń jakie posiadali z czasów swego poprzedniego pobytu w Ziemi Świętej bracia mniejsi spopularyzowali liczne trasy wędrówek po Ziemi Świętej. To z kręgiem franciszkańskim należy, jak wykazały badania Wojciecha Mruka, wiązać niezwykle popularne począwszy od XIV wieku przewodniki po Ziemi Świętej. Te książeczki, niewielkiego dzisiaj powiedzielibyśmy kieszonkowego formatu, zawierały informacje o najważniejszych świątyniach jakie znajdowały się w Ziemi Świętej. Niejednokrotnie ślady lektury tych prac odnaleźć można w spisanych przez wiernych relacjach z pielgrzymek po Ziemi Świętej. Nie można także zapominać, że bracia mniejsi sprawowali posługę duszpasterską wśród przebywających pątników.


Cytaty pochodzą z edycji Vita prima Tomasza z Celano w przekładzie Anny Pawlaczyk, [w:] Źródła franciszkańskie XIII-XIV w., t. 3, red. R. Witkowski, Poznań-Warszawa 2007.

Cytat z Życiorysu większego św. Franciszka pochodzi ze zbioru Źródła franciszkańskie, red. R. Prejsc OFMCap, Z. Kijas OFMConv, Kraków 2005.

Wesprzyj nas
Wiktor Szymborski

Wiktor Szymborski

Pracownik Instytutu Historii Uniwersytetu Jagiellońskiego, zajmuje się dziejami średniowiecznej kultury religijnej.

Zobacz inne artykuły tego autora >
Wiktor Szymborski
Wiktor
Szymborski
zobacz artykuly tego autora >

Jerozolima: Żona Pana Boga

"W tym kawałku ziemi wciśniętym między 3 kontynenty Pan Bóg się zakochał. Ja nie mam wątpliwości. Tam stało się wszystko, co najważniejsze." Zapraszamy na wirtualny spacer po Jerozolimie z przewodnikiem, ks. Piotrem Żelazko - proboszczem hebrajsko-języcznej parafii w Jerozolimie.

ks. Piotr
Żelazko
zobacz artykuly tego autora >
Marcin Jończyk
Marcin
Jończyk
zobacz artykuly tego autora >
Wesprzyj nas

ks. Piotr Żelazko

Zobacz inne artykuły tego autora >
Marcin Jończyk

Marcin Jończyk

Ekspert od form multimedialnych, operator i montażysta, zawsze ma ręce pełne roboty. Samouk, któremu umiejętności zazdroszczą zawodowcy z wieloletnim stażem.

Zobacz inne artykuły tego autora >
ks. Piotr
Żelazko
zobacz artykuly tego autora >
Marcin Jończyk
Marcin
Jończyk
zobacz artykuly tego autora >