video-jav.net

Św. Paweł. Nawrócony prześladowca

25 stycznia obchodzimy święto nawrócenia św. Pawła. Z tego gorliwego prześladowcy chrześcijan i strażnika religijnej tradycji Bóg uczynił apostoła narodów.

Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Szaweł pochodził z rodziny żydowskiej, miał również obywatelstwo rzymskie. W młodości uczył się rzemiosła, a później pobierał nauki u znamienitego nauczyciela jerozolimskiego, Gamaliela. Poznając coraz lepiej tradycję żydowską stał się gorliwym jej strażnikiem i postanowił walczyć z wyznawcami Jezusa. Podczas jednej z wypraw do chrześcijan w Damaszku “olśniła go światłość z nieba”, upadł na ziemię i poznał Chrystusa, który powiedział o sobie “Ja jestem Jezus, którego Ty prześladujesz”. W Damaszku Paweł przyjął chrzest.

Z czego nawrócił się św. Paweł? Wierzył w prawdzie w Boga Jahwe, był wykształconym i poważanym żydem. Nie odrzucił więc życia w grzechu, choć rzeczywiście w swojej gorliwości posunął się nawet do zabijania wyznawców Chrystusa. Nawrócenie Pawła to moment wyboru Jezusa – to wydarzenie, które pokazuje jego przylgnięcie do Chrystusa oraz uznanie w nim Boga.

Wydarzenie pod Damaszkiem to też nic innego jak powołanie Pawła do bycia apostołem. Bóg sam wybrał Pawła i dał mu poznać swojego Syna, tak jak osobiście mogli Go poznać inni uczniowie.

Św. Paweł często w listach apostolskich podkreślał swoje żydowskie pochodzenie. Chciał przez to zwrócić uwagę, że właśnie na drodze tej wiary, jadąc do Damaszku z ramienia synagogi poznał Chrystusa. Poprzez swoje zaangażowanie w religię żydowską mógł poznać lepiej Boga i wybranie Chrystusa było następstwem jego dotychczasowego życia. Abp Stanisław Nowak powiedział, że zmieniając pod Damaszkiem imię, św. Paweł zmienił również istotę swojego życia. Od teraz był nią Jezus.

Szaweł nawrócił się, ponieważ dzięki światłości Bożej, «uwierzył w Ewangelię». Na tym polega jego i nasze nawrócenie: na uwierzeniu w Jezusa umarłego i zmartwychwstałego i na otwarciu się na oświecenie przez Jego Bożą łaskę – mówił papież Benedykt XVI.

Redakcja portalu

Redakcja portalu

Zobacz inne artykuły tego autora >
Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >

Franciszek: misją Kościoła jest ewangelizowanie ubogich

Misją Kościoła i każdego ochrzczonego jest ewangelizowanie ubogich - powiedział papież Franciszek w rozważaniu poprzedzającym południową modlitwę „Anioł Pański” na placu św. Piotra w Watykanie

Polub nas na Facebooku!

– Bycie chrześcijaninem i bycie misjonarzem to to samo. Głoszenie Ewangelii słowem, a jeszcze wcześniej życiem, jest głównym celem wspólnoty chrześcijańskiej i każdego jej członka – stwierdził Ojciec Święty.

 

Pełna treść rozważania:

 

Drodzy bracia i siostry, dzień dobry!

W dzisiejszej Ewangelii ewangelista Łukasz zanim przedstawił mowę programową Jezusa z Nazaretu, krótko podsumowuje Jego działalność ewangelizacyjną. Jest to działalność, której dokonuje On mocą Ducha Świętego: Jego słowo jest oryginalne, ponieważ odsłania znaczenie Pisma Świętego; jest to Słowo z mocą, ponieważ nakazuje nawet duchom nieczystym i są mu posłuszne (por. Mk 1,27). Jezus różni się od mistrzów swego czasu: nie otworzył szkoły, by studiować Prawo, ale idzie by głosić i nauczać wszędzie: w synagogach, na ulicach, w domach. Jezus różni się również od Jana Chrzciciela, który głosił bliski już sąd Boga, natomiast Jezus głosił Jego ojcowskie przebaczenie.

 

A teraz także i my wejdźmy do synagogi w Nazarecie, w mieście, w którym Jezus dorastał do trzydziestego roku życia. To, co ma tam miejsce jest ważnym wydarzeniem, nakreślającym misję Jezusa. Wstaje, aby przeczytać fragment Pisma Świętego. Otwiera zwój proroka Izajasza i wybiera urywek w którym napisano: „Duch Pański spoczywa na Mnie, ponieważ Mnie namaścił i posłał Mnie, abym ubogim niósł dobrą nowinę” (Łk 4,18). Następnie, po chwili ciszy pełnej oczekiwania, jak mówi pośród ogólnego zdziwienia: „Dziś spełniły się te słowa Pisma, któreście słyszeli” (w. 21).

 

Ewangelizowanie ubogich: oto właśnie misja Jezusa, zgodnie z tym co mówi Łukasz; jest to także misja Kościoła i każdego ochrzczonego w Kościele. Bycie chrześcijaninem i bycie misjonarzem to to samo. Głoszenie Ewangelii słowem, a jeszcze wcześniej życiem, jest głównym celem wspólnoty chrześcijańskiej i każdego jej członka. Zaznaczono tutaj, że Jezus kieruje Dobrą Nowinę do wszystkich, nikogo nie wykluczając, a wręcz uprzywilejowuje tych, którzy są najdalej, cierpiących, chorych, odrzuconych przez społeczeństwo.

 

Postawmy sobie jednak pytanie: co oznacza ewangelizowanie ubogich? Oznacza przede wszystkim zbliżenie się do nich, oznacza posiadanie radości służenia im, wyzwolenia ich z ucisku, a to wszystko w imię Chrystusa i z Duchem Chrystusa, ponieważ to On jest Ewangelią Boga, Miłosierdziem Boga, wyzwoleniem Boga. To on „stał się ubogim, aby nas ubóstwem swoim ubogacić” (por. 2 Kor 8,9). Tekst Izajasza, wzmocniony małymi modyfikacjami wprowadzonymi przez Jezusa, wskazuje, że głoszenie mesjańskie Królestwa Bożego, które przyszło między nas, skierowane jest w uprzywilejowany sposób do wykluczonych, więźniów, uciemiężonych.

 

Prawdopodobnie w czasach Jezusa osoby te nie były w centrum wspólnoty wiary. Zapytajmy samych siebie: czy dzisiaj, w naszych wspólnotach parafialnych, w stowarzyszeniach, ruchach jesteśmy wierni programowi Jezusa? Czy ewangelizowanie ubogich, niesienie im Radosnej Nowiny jest naszym priorytetem? Uwaga: nie chodzi o czynienie pomocy społecznej, tym bardziej o działalność polityczną. Chodzi o zaoferowanie mocy Ewangelii Bożej, która nawraca serca, leczy rany, przekształca relacje ludzkie i społeczne według logiki miłości. Ubodzy rzeczywiście są w centrum Ewangelii.

 

Niech Maryja Panna, Matka ewangelizatorów, pomoże nam silnie odczuwać głód i pragnienie Ewangelii, który istnieje w świece, szczególnie w sercach i ciałach ubogich. Niech wyjedna każdemu z nas i każdej wspólnocie chrześcijańskiej zdolność konkretnego świadectwa miłosierdzia, wielkiego miłosierdzia, jakim obdarzył nas Chrystus.


tł. st (KAI) / Watykan