video-jav.net

Dwie wystające stopy

W kontenerze leżał jakiś biedny człowiek, który smacznie spał. W pierwszej chwili pomyślałyśmy, że nie żyje, bo był taki oklapnięty. Matka Teresa pochyliła się nad nim i zapytała: „Dobrze się pan czuje?”

Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Świadectwo współpracowniczki, która miała ścisły związek z Matką Teresą od lat sześćdziesiątych

Dwaj bracia zakonni czekali, aż ja i Matka wyjdziemy z klasztoru. Koło tylnego wyjścia stał wielki kontener na śmieci. Kiedy go mijałyśmy, zobaczyłyśmy dwie wystające stopy. Jedna była ubrana w czerwoną skarpetkę, a druga goła. Matka powiedziała: „Ktoś nas potrzebuje”. (…) W kontenerze leżał jakiś biedny człowiek, który smacznie spał. W pierwszej chwili pomyślałyśmy, że nie żyje, bo był taki oklapnięty. Matka pochyliła się nad nim i zapytała: „Dobrze się pan czuje?”. Mężczyzna otworzył oczy i okazało się, że jest kompletnie pijany. Wyglądało na to, że od wielu tygodni się nie mył. Matka i ja pomogłyśmy mu wstać i Matka zapytała, czy chce pójść z nami, a on powiedział, że tak. Matka powiedziała: „Moi bracia panu pomogą. Dadzą panu czyste ubrania i coś do jedzenia”. W tym momencie cała jej uwaga była skupiona na tym biednym człowieku.

Czekało na nas kombi z trzema rzędami siedzeń, bracia usiedli w trzecim rzędzie, a Matka, ten mężczyzna i ja w środkowym. Po drodze do klasztoru Matka cały czas rozmawiała z tym nędzarzem, traktując go z wielkim szacunkiem. Zapytała go, czy ma rodzinę. „Kiedyś miałem, ale nie widziałem się z nimi od co najmniej dwudziestu pięciu lat”. Matka zapytała, czy chciałby, żeby spróbowała go z nimi skontaktować, ale on miał wątpliwości, czy udałoby się ich znaleźć.

To wszystko nie było na pokaz, Matce naprawdę na nim zależało. Ten człowiek był w wielkiej potrzebie, a ona ani razu mi się nie poskarżyła, że jest pijany, brudny, od dawna nie mył twarzy i potwornie cuchnie. Bo był dla niej po prostu człowiekiem. Bracia się nim zaopiekowali i następnego dnia z trudem rozpoznałyśmy mężczyznę, który przyszedł nam podziękować.

Bracia powiedzieli Matce, że w tym dniu miesiąca ten człowiek odbiera na poczcie zasiłek i na pewno pójdzie potem do sklepu, żeby wydać wszystko na wino. Znali go, bo wcześniej już wiele razy mieli z nim do czynienia. Matka nic mu jednak nie powiedziała na ten temat, kiedy przyszedł się z nami pożegnać, ani go nie krytykowała, kiedy z nami o nim rozmawiała. Inni ludzie omijaliby go szerokim łukiem, ale jej nawet nie przyszło to do głowy. Gdyby powiedział: „Dziękuję, wolę sobie tutaj poleżeć”, nie próbowałaby go przekonać, żeby zmienił zdanie. To było takie piękne. Byłam zachwycona tym, jak go potraktowała. Nigdy nie widziałam, żeby natychmiast nie zareagowała, kiedy trzeba było pomóc komuś w potrzebie.


Fragment z książki “Wezwani do miłosierdzia. Serca, by kochać – ręce, by służyć”


ZOBACZ 7 NIEZWYKŁYCH HISTORII O MATCE TERESIE Z KALKUTY


Redakcja portalu

Redakcja portalu

Zobacz inne artykuły tego autora >
Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >

Matka Teresa – 7 niezwykłych historii

Matka Teresa z Kalkuty pokazała nam, że miłosierdzie przejawia się w konkretnych czynach i że lepiej jest zamiast wielkich konferencji o głodzie na świecie nakarmić głodnego, którego się mija w drodze do pracy. Poznajcie 7 niezwykłych historii o Matce Teresie.

Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Historie są fragmentami książki “Wezwani do miłosierdzia. Serca, by kochać – ręce, by służyć”


Dwie wystające stopy

W kontenerze leżał jakiś biedny człowiek, który smacznie spał. W pierwszej chwili pomyślałyśmy, że nie żyje, bo był taki oklapnięty. Matka Teresa pochyliła się nad nim i zapytała: „Dobrze się pan czuje?”

Czytaj cały artykuł


Korzystajcie z okazji

Jeżeli nauczycie się z szerokim uśmiechem przyjmować wszystko, co Jezus daje, i dawać wszystko, co Jezus zabiera, to nauczycie się pokory.

Czytaj cały artykuł


Świętych obcowanie w więzieniu

Pewien mężczyzna obserwował jedną z Misjonarek na targu. Wspominał, że kiedyś zakonnica w takim samym habibcie przynosiła mu do jedzenie do więzienia. Zawsze przychodziła nocą, gdy już nie było odwiedzin. Siostra pokazała mu małe zdjęcie Matki Teresy i zapytała: „To ona?”. Mężczyzna zaczął płakać i powiedział: „Tak, to na pewno ona”

Czytaj cały artykuł


Maryja to najlepsza nauczycielka

Matka Teresa udzieliła mi instrukcji. Kazała mi włożyć dłoń w rękę Maryi i każdy krok wykonywać z Maryją. Spytałam też Matkę, jak się lepiej modlić. Odparła: „Najlepszym nauczycielem jest Matka Boska”

Czytaj cały artykuł


Lekarstwo na kaszel

Najlepszym lekarstwem na kaszel była wielka miłość i troska Matki o nas! Każdego wieczoru przed położeniem się spać Matka chodziła po dormitorium od łóżka do łóżka, sprawdzała, czy wszystkie dobrze się czujemy, i okrywała nas kocami.

Czytaj cały artykuł


Dać człowiekowi Chrystusa

Wchodząc na konferencję o głodzie na świecie, obok bocznego wejścia zobaczyliśmy leżącego na ziemi mężczyznę. Był głodny i chciał coś do jedzenia. Matka Teresa powiedziała: „Zabiorę go do domu”

Czytaj cały artykuł


Zaoszczędzone koszty bankietu podarowane biednym

Przez całą ceremonię i pośród aplauzów Matka siedziała spokojnie, jakby to wszystko dotyczyło kogoś innego. Podczas przyjęcia po uroczystości przyjęła tylko wodę. Zwyczajowy bankiet został odwołany na prośbę Matki, a zaoszczędzone pieniądze Matka otrzymała jako dar dla biednych.

Czytaj cały artykuł

 

 

Redakcja portalu

Redakcja portalu

Zobacz inne artykuły tego autora >
Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >