video-jav.net

Przed wyjazdem papież modlił się przy grobie św. Jana Pawła II

Przed odlotem do Krakowa papież Franciszek modlił się dzisiaj rano z grupą niepełnosprawnej młodzieży przy grobie św. Jana Pawła II w Bazylice św. Piotra

Polub nas na Facebooku!

W modlitwie z Ojcem Świętym wzięli udział członkowie Stowarzyszeniem Peter Pan, które opiekuje się młodymi ludźmi chorymi na raka z różnych krajów świata, których nie stać na leczenie. Postanowili oni w czasie trwania krakowskiego spotkania młodych zorganizować “małe” Światowe Dni Młodzieży przy grobie świętego papieża.

Po Mszy św. pod przewodnictwem ks. Jarosława Cieleckiego ze Słowacji, zgromadzeni zaczęli odmawiać tajemnice światła Różańca w intencji Ojca Świętego i Światowych Dni Młodzieży w Krakowie. Podczas odmawiania trzeciej tajemnicy niespodziewanie przyszedł papież Franciszek. “Stanął z boku nie wiedziałem jak się zachować. Gestem dał mi no zrozumienia abym kontynuował. Modlił się, a po zakończeniu podszedł do nas, odczytał list skierowany do nas” – opowiada ks. Cielecki.

“Papież podziękował nam za to, że będziemy się modlić za niego i ŚDM. Podszedł do każdego z młodych pochodzących z Algierii, Bułgarii, Rumuni i Włoch, rozmawiał i błogosławił. Na zakończenie obaj uklęknęliśmy i pomodliliśmy się za młodych całego świata. Pokazałem też Ojcu Świętemu wizerunek Matki Bożej i powiedziałem, że w Niegowici ks. Karol Wojtyła rozpoczął swoje kapłańskie życie. Papież Franciszek wiedział o tym. Na zakończenie udzielił wszystkim swego błogosławieństwa i odmówiliśmy wspólnie Zdrowaś Mario…” – z relacjonował dla KAI ks. Cielecki. W sumie spotkanie trwało 15 minut.

Ks. Jarosław Cielecki celebrował Mszę św. w ornacie, na którym widniał wizerunek Matki Bożej Wniebowziętej, pierwszej parafii na której pracował papież Wojtyła jako wikary. W procesji niesiono świecę poświęconą przed wizerunkiem Jezusa Miłosiernego w sanktuarium w Wilnie, obraz Jezusa Miłosiernego i św. Jana Pawła II oraz świecę z wizerunkiem świętego papieża pobłogosławioną przy chrzcielnicy bazyliki w Wadowicach. Jeden z młodych niósł zdjęcie 86-letniego księdza Jacquesa Hamela, który wczoraj został zamordowany podczas Mszy św. w Saint-Etienne-du-Rouvray koło Rouen w północno-zachodniej Francji.

W Eucharystii i modlitwie brali udział członkowie Stowarzyszenia Peter Pan, które opiekuje się młodymi ludźmi chorymi na raka z różnych krajów świata, których nie stać na leczenie. Organizacja ma w Rzymie trzy domy. W stowarzyszeniu pracuje ok. 200 wolontariuszy. Postanowili oni zorganizować “małe” Światowe Dni Młodzieży przy grobie św. Jana Pawła II. Od dzisiaj, początku wizyty Franciszka w Polsce wraz z przewodniczącą stowarzyszenia codziennie rano młodzi chorzy będą modlić przy grobie świętego papieża.

Podczas Eucharystii odczytano przesłanie młodych chorych. Czworo rodzeństwa na wózku inwalidzkim, dwie siostry i dwóch braci przygotowało przesłanie na każdy dzień “małego ŚDM”. Dzisiaj odczytała je Elena cierpiąca na chorobę zaniku mięśni. W przesłaniu zawarty był apel o miłość, szanowanie życia oraz wspólnej z Chrystusem walki ze złem.

Podczas Mszy św. modlono się przede wszystkim za chorych i cierpiących przebywających w szpitalach, ofiary terroryzmu i o podróż papieża do Polski.

Na balustradzie przed grobem powieszono dwie flagi Światowych Dni Młodzieży w języku polskim i włoskim.

Ks. Jarosław Cielecki jest kapłanem diecezji Rożniawa na Słowacji oraz dyrektorem niezależnej agencji “Vatican Servis News” oraz portalu www.padrejarek.pl


KAI / tom

Palestyna na ŚDM: Zaskoczyła ich zieleń

Najbardziej zaskoczyła ich polska zieleń, bo w ich rodzinnym kraju wszędzie jest pustynia. Mary, Miriam i Joyce przyjechały na ŚDM z samego Betlejem.

Polub nas na Facebooku!

Dni w diecezji dziewczyny spędziły w Radomiu. Przyjechały tu jako pierwsza i zarazem najmniejsza grupa. Bardzo chciały poznać polską kulturę i zwyczaje. Na początku zdziwiło ich to, że ludzie w Polsce nie pozdrawiają się zbyt czesto. W Betlejem, z którego pochodzą, wszyscy się znają, więc “cześć” można usłyszeć tam kilkanaście razy dziennie.

Ze szczerym podziwem podziwiały również polską zieleń – powiedzieli, że w Palestynie nie ma tylu zielonych drzew, a ich krajobraz to w większości pustynia. W drodze powrotnej z wycieczki z Warszawy kilka razy prosili nawet kierowcę, aby zwolnił, żeby mogli jeszcze podziwiać widoki za oknem.

Joyce w tym roku skończyła szkołę, właśnie wybiera się na studia. Mary niedawno otworzyła swoje biuro turystyczne, a najcichsza z nich, Miriam jeszcze się uczy, a w przyszłości zamierza studiować.

Zapytane dlaczego przyjechały do Polski, odpowiadają, że chciały zobaczyć papieża Franciszka oraz entuzjazm młodych ludzi. Przyznają, że w Palestynie nie mieszka zbyt wielu chrześcijan, a tym bardziej katolików dlatego spotkanie w Krakowie będzie dla nich szansą na ponowne rozpalenie swojej wiary.