video-jav.net
ŚWIATOWE DNI MŁODZIEŻY

Papież chce, by młodzi byli narzędziami Bożego miłosierdzia

Papież chce, by młodzi byli narzędziami Bożego miłosierdzia - powiedział na briefingu prasowym w Krakowie ks. prałat Grzegorz Suchodolski, sekretarz generalny Komitetu Organizacyjnego Światowych Dni Młodzieży.

Polub nas na Facebooku!

Poinformował, że dziś zakończył się ostatni dzień katechez dla uczestników ŚDM. Głosiło je 311 biskupów z całego świata, a ich tematem były słowa: “Panie, uczyń mnie narzędziem Twego miłosierdzia”. – To jest odpowiedź na te pytania bez odpowiedzi, o których mówił dzisiaj papież w czasie Drogi Krzyżowej – wskazał duchowny.

 

– Ojciec Święty chciał, by młodzi zadeklarowali wobec Chrystusa, Kościoła, świata i potrzebujących, że będą narzędziami Bożego miłosierdzia – stwierdził ks. Suchodolski. Dodał, że 14 stacji Drogi Krzyżowej na Błoniach pokazało nam obszary posługi potrzebującym, ale także to, że wielu młodych jest już w nią zaangażowanych. Chodziło o to, by także w innych wyzwolić tę “iskrę miłosierdzia” i posłać ich do bardzo konkretnych dzieł.

 

Sekretarz generalny ŚDM przypomniał, że na życzenie Ojca Świętego od stycznia do czerwca młodzież rozważała po dwa uczynki miłosierdzia miesięcznie. Ale – jak zauważył – “to była tylko rozgrzewka”. Ma nadzieję, że duszpasterstwa młodzieży będą teraz starały się, by młodzi ludzie ukonkretniali te uczynki miłosierdzia. – Bierzemy się do pracy – zapowiedział ks. Suchodolski, który od 21 lat kieruje Biurem Krajowego Duszpasterstwa Młodzieży przy Konferencji Episkopatu Polski.

 

Przedstawił także papieski program dnia na jutro. Rano Franciszek wyspowiada w sanktuarium Bożego Miłosierdzia pięcioro młodych: dwoje po włosku, dwoje po hiszpańsku i jedną osobę po francusku. Następnie w sanktuarium św. Jana Pawła II spotka się z duchowieństwem, a właściwie z jego niewielką delegacją. Spośród 31 tys. kapłanów (25tys. diecezjalnych i ponad 6 tys. zakonnych) w sanktuarium znajdzie się ich zaledwie 2 tys., a na jego dziedzińcu kolejne 5 tys. Gdyby doliczyć 20 tys. sióstr zakonnych, to otrzymamy wielką armię ponad 50 tys. osób służących Chrystusowi w Kościele w Polsce – powiedział ks. Suchodolski.

 

Obiad Franciszek zje w pałacu arcybiskupim z 13 młodymi, po dwoje z każdego kontynentu (troje z Ameryki).

 

Wieczorem na Campus Misericordiae papież w towarzystwie 6 młodych ludzi (po jednym z każdego kontynentu) przejdzie przez Bramę Miłosierdzia, po czym rozpocznie się czuwanie modlitewne, w czasie którego Franciszek odpowie na pytania młodzieży. – A ponieważ nie ma odpowiedzi na wiele ludzkich pytań, czuwanie zakończy adoracja eucharystyczna, bo jedyną odpowiedzią jest Chrystus – powiedział ks. Suchodolski. Ojciec Święty będzie klęczał na klęcznikach z 6 młodymi, reprezentującymi wszystkie kontynenty. Będzie to “chrystocentryczny finał” tego dnia.


pb (KAI) / Kraków

Franciszek: okrucieństwo nie skończyło się na Auschwitz

Okrucieństwo nie skończyło się w Auschwitz - mówił Franciszek, który zgodnie z tradycją pojawił się wieczorem w "oknie papieskim" na Franciszkańskiej 3. Podsumowując dzisiejszy dzień przypomniał, że ludzie nadal cierpią z powodu wojen, głodu i są torturowani w przeludnionych więzieniach. Cierpią też małe dzieci, niosą swój dziecięcy krzyż

Polub nas na Facebooku!

Ale Jezus umarł za wszystkich, a dzieci maja prawo wzywać swą Matkę – podsumował papież. Następnie odmówił ze gromadzonymi modlitwę “Zdrowaś Mario” i udzielił błogosławieństwa.

 

Dzisiejszy dzień, poświęciliśmy cierpieniu, kiedy wspominaliśmy śmierć Jezusa Chrystusa – mówił Franciszek. – Zakończyliśmy ten dzień razem z młodymi na Drodze Krzyżowej. Wspólnie modliliśmy się i przeżywaliśmy Drogę Krzyżową, ból i cierpienie Jezusa Chrystusa za nas wszystkich, połączyliśmy się z cierpiącym Jezusem Chrystusem” – powiedział papież.

 

Franciszek zaznaczył, że Chrystus cierpiał nie tylko dwa tysiące lat temu, lecz cierpi również dziś, razem z cierpiącymi na wojnach, z bezdomnymi, głodnymi, chorymi, z ludźmi, którzy zmagają się z wątpliwościami, którzy nie czują się szczęśliwi, którzy uginają się pod ciężarem swoich grzechów.

 

Franciszek wspomniał swoje dzisiejsze odwiedziny w szpitalu dziecięcym, tam, gdzie również Jezus cierpi w chorych dzieciach. “Zadałem sobie wtedy pytanie: dlaczego dzieci cierpią? To jest zagadka, tajemnica, na to pytanie nie ma odpowiedzi” – wyznał Ojciec Święty.

 

Zwrócił uwagę, że rano stanął w obliczu innego cierpienia – odwiedził obóz Auschwitz-Birkenau. “Ileż tam bólu, ileż cierpienia… Czy to możliwe, byśmy my, ludzie, stworzeni na podobieństwo Boga, byli zdolni do tak straszliwych uczynków? Jednak to się stało” – ubolewał papież, dodając: “Nie chcę mówić gorzkich słów, ale muszę powiedzieć prawdę: okrucieństwo się nie skończyło się w Auschwitz-Birkenau”.

 

Ojciec Święty stwierdził, że także dziś torturuje się ludzi, wielu więźniów poddawanych jest torturom by wymusić zeznania. – To jest koszmarne – mówił Franciszek. I przypomniał, że są na świecie kobiety i mężczyźni w przeludnionych więzieniach, gdzie żyją jak zwierzęta.

 

– W dzisiejszym świecie wciąż istnieje okrucieństwo. Możemy mówić, że widzieliśmy okrucieństwo sprzed 70 lat, ludzi, którzy umierali rozstrzelani, w komorach gazowych. Jednak dziś w tylu miejscach na świecie, gdzie toczy się wojna, dzieje się dokładnie to samo. Tak wygląda rzeczywistość – stwierdził Franciszek.

 

Papież podkreślił, że Jezus przybył, by na własnych barkach dźwignąć nasze grzechy i prosi o modlitwę. “Módlmy się za wszystkich Jezusów, którzy są na świecie za wszystkich głodnych, spragnionych, wątpiących, chorych, którzy są sami, tych którzy czują ciężar wątpliwości i winy”. Stwierdził, że także dzieci bardzo cierpią, prosił o modlitwę za nie, za wszystkie niewinne, chore dzieci, które też niosą swój krzyż, krzyż dziecka.

 

Apelował o modlitwę również za wszystkich mężczyzn i wszystkie kobiety, którzy dziś cierpią, doświadczając tortur w wielu państwach na świecie; za więźniów, którzy są ściśnięci w więzieniach. “Smutne słowa, ale to prawda i prawdą jest też to, że Jezus Chrystus wziął na siebie nasze grzechy”. Franciszek przypomniał, że wszyscy jesteśmy grzesznikami i zachęcił: “jeśli ktoś nie czuje się grzeszny – niech podniesie rękę”. Po chwili dodał: “Wszyscy jesteśmy grzesznikami, ale On nas kocha. Jesteśmy grzesznikami, ale jesteśmy też dziećmi naszego Ojca”.

 

Ponawiając apel o modlitwę za wszystkich ludzi, którzy dziś cierpią, doświadczają zła i trudności, przypomniał, że kiedy dziecko płacze, szuka matki. “Także i my módlmy się do Matki Bożej, każdy z swoim języku” – prosił papież i odmówił ze zgromadzonymi “Zdrowaś Mario”. Następnie udzielił zebranym błogosławieństwa, powiedział “Dobranoc” i życzył dobrego odpoczynku. – Módlcie się za mnie, jutro czeka nas kolejny dzień wspaniałych Dni Młodzieży – zakończył spotkanie w oknie papież Franciszek.

 

“Okno Papieskie” to najbardziej znany fragment Domu Arcybiskupów Krakowskich przy Franciszkańskiej 3. Mieści się na 1. piętrze – tym, co kaplica, w której Karol Wojtyła przyjął święcenia kapłańskie. Wieczorne, nieformalne spotkania Jana Pawła II z młodzieżą, gromadzącą się przed słynnym dziś oknem, to jeden z niezapomnianych obrazów tamtego pontyfikatu.

 

Pod oknem tym tłumnie gromadzili się mieszkańcy Krakowa w dniach ciężkiej choroby Jana Pawła II, w chwili jego śmierci, 2 kwietnia 2005 roku, oraz w kolejne rocznice tego dnia. Z “Okna Papieskiego” trzykrotnie przemawiał następca papieża Wojtyły, Benedykt XVI, podczas wizyty w Polsce w 2006 r.


aw / Kraków