Założyciele Spotkań Małżeńskich: Dialog to dar Bożego miłosierdzia dla człowieka

To, do czego jesteśmy przywiązani, co wydaje nam się wartością, trzeba czasem odrzucić, żeby wybrać większe, wspólne dobro – piszą Irena i Jerzy Grzybowscy, założyciele Spotkań Małżeńskich w refleksji przesłanej KAI w związku z rozpoczynającym się Tygodniem Modlitw o Jedność Chrześcijan.

Polub nas na Facebooku!

Założyciele Spotkań Małżeńskich: Dialog to dar Bożego miłosierdzia dla człowieka
To, do czego jesteśmy przywiązani, co wydaje nam się wartością, trzeba czasem odrzucić, żeby wybrać większe, wspólne dobro – piszą Irena i Jerzy Grzybowscy, założyciele Spotkań Małżeńskich w refleksji przesłanej KAI w związku z rozpoczynającym się Tygodniem Modlitw o Jedność Chrześcijan.

Nawiązując do hasła tegorocznego Tygodnia “Życzliwymi bądźcie” przypominają, że życzliwość, o jaką chodzi w Spotkaniach Małżeńskich oznacza otwartość i gotowość spotkania w ewangelicznej prawdzie i ewangelicznej wolności, na drodze wzajemnego słuchania, rozumienia, dzielenia się i przebaczenia.

 

CO ZNACZY „BYĆ ŻYCZLIWYM”?

Spotkania Małżeńskie w kontekście Tygodnia Modlitw o Jedność Chrześcijan

Razem z naszymi braćmi z innych wyznań chrześcijańskich, zaangażowanymi w Spotkania Małżeńskie w swoich Kościołach, dziękujemy Panu Bogu za dar dialogu. Dzięki temu darowi, który przyjmujemy w tak niedoskonały sposób, małżeństwo, a także kapłaństwo wielu osób zyskało nową jakość. Dziękujemy Panu Bogu za ich świadectwa, tak w Polsce, jak i na Białorusi, w Rosji, na Ukrainie, Mołdawii i innych krajach świata. Wielbimy Go w odnowionym życiu, które jest Bożym darem dla nich. Podobieństwo tego doświadczenia mówi o nam o jedności nas wszystkich w Bogu, niezależnie od wyznania, narodowości i języka. Bo wszystkie te przeżycia mają źródło w Nim.

Dialog, którego zasady opracowaliśmy, to nie tylko metoda duszpasterska, nie psychologiczny trick w rękach jakiejś grupy duchownych czy świeckich, ale dar Bożego miłosierdzia dla człowieka, droga do świętości. Pan Bóg pokazał nam, że jest to dar dla wszystkich Kościołów, w których ludzie są zdolni otworzyć się na Niego. Dialog ten nie pozostaje w sferze deklaracji, ale jest żywym doświadczeniem konkretnych ludzi.

Mottem tegorocznego Dnia Modlitw o Jedność Chrześcijan jest „życzliwymi bądźcie”. Życzliwość o jaką nam chodzi nie polega na popularnym rozumieniu jej w znaczeniu okazywania uczucia sympatii i ciepłej tolerancji, samego tylko podawania ręki, uśmiechania się do siebie. Życzliwość o jaką nam chodzi w Spotkaniach Małżeńskich oznacza otwartość i gotowość spotkania w ewangelicznej prawdzie i ewangelicznej wolności, na drodze wzajemnego słuchania, rozumienia, dzielenia się i przebaczenia. Życzliwość wzrasta i prowadzi do zaufania, gdy widzimy, jak w różnych Kościołach korzystamy z tych darów i razem idziemy z nimi do innych ludzi. Życzliwość oznacza gotowość udzielenia pomocy, jak owi tubylcy, rozbitkom na Malcie (Dz 28,1), co jest jednym z wątków tegorocznych modlitw o jedność chrześcijan. To my, animatorzy Spotkań Małżeńskich, różnych wyznań i narodów, jesteśmy jak owi tubylcy, którzy bezinteresownie udzielają pomocy rozbitkom życiowym, nieraz także innych wyznań i narodów, którzy przyjeżdżają na nasze rekolekcje, czasem szukając na nich ostatniej deski ratunku.

Dar dialogu, tak bardzo wspierany przez życzliwość, przyjmowany jest powoli, czasem trochę nieufnie. Tkwią w nas różne stereotypy myślenia, obciążenia historyczne, kulturowe, polityczne. Dar dialogu pomaga przekroczyć te uprzedzenia. Bóg stwarza w nas człowieka nowego. To On, ustami św. Pawła, powiedział nam, że „trzeba porzucić dawnego człowieka, który ulega zepsuciu na skutek zwodniczych żądz, odnawiać się duchem w waszym myśleniu i przyoblec człowieka nowego, stworzonego według Boga, w sprawiedliwości i prawdziwej świętości” (Ef 4, 22-24). Ten nowy człowiek, to człowiek dialogu. Słuchanie, rozumienie, dzielenie się i przebaczanie, to zasady dialogu, które są drogą do świętości. Poprzez te zasady Jezus pozwala dotrzeć do tego, co we mnie najgłębsze. Pozwala widzieć prawdę, dobro i piękno godności człowieka w sposób tym bardziej wyrazisty, im bardziej w te zasady wnikamy.

Podczas Ostatniej Wieczerzy Jezus zwrócił się do Ojca z prośbą, „aby wszyscy stanowili jedno, jak Ty, Ojcze, we Mnie, a Ja w Tobie, aby i oni stanowili w Nas jedno, aby świat uwierzył, żeś Ty Mnie posłał.” (J 17,21). To jest prośba o naszą jedność, a świadectwa tysięcy uczestników Spotkań Małżeńskich różnych wyznań mówią o tym, że dialog jest darem Boga, że On nas posyła do katolików, prawosławnych, protestantów, a także do niewierzących. Z przesłaniem o Jego miłości. Jakże często Jezus wskazywał, że ówcześni innowiercy i cudzoziemcy mieli większą wiarę i miłość, niż prawowici Izraelici. To był na przykład samarytanin uzdrowiony z trądu, także ten który opatrzył rannego, to była kobieta kananejska. To był rzymski setnik Korneliusz. Dziś tę wiarę i miłość widzimy – odkrywamy i rozpoznajemy – w świadectwach uczestników Spotkań Małżeńskich różnych wyznań. Nawzajem dajemy sobie świadectwo rozpoznawania obecności Boga w nas, pomimo wszystkich różnic, pomimo utrwalonych nieraz trudnych uczuć.

Jezus mówi do nas dzisiaj wyraźnie: „Niech się nie trwoży serce wasze ani się lęka!” (J 14,28) w przezwyciężaniu podziałów, które były i są dzisiaj nadal grzechem ambicji, uzurpowania władzy, budowania ocen, postaw oraz decyzji na podstawie emocji. Te podziały można porównać z ładunkiem, balastem, który mamy wyrzucić za burtę w czasie burzy, o czym czytamy w Dziejach Apostolskich (Dz 27, 18-19), a co jest także wątkiem tegorocznej modlitwy o jedność chrześcijan. To, do czego jesteśmy przywiązani, co wydaje nam się wartością, trzeba czasem odrzucić, żeby wybrać większe, wspólne dobro.

W czasie ostatniej Wieczerzy Jezus wyraził pragnienie, by nastała „jedna owczarnia i jeden pasterz”. Zadziwiające są te słowa, bo wtedy, gdy Jezus je wypowiedział, w chrześcijaństwie nie było jeszcze rozłamów. Czyżby przewidział, że trzeba będzie do tej jedności dążyć, a przede wszystkim dobrze ją rozumieć. Bo w historii minionych 2 tysięcy lat różnie te słowa były interpretowane. Ale to Jezus Chrystus jest Jedynym Pasterzem. W Jego owczarni są różne jednostki organizacyjne, czyli Kościoły, narody, ale to św. Piotr powiedział, że w każdym narodzie miły jest Bogu ten, kto się Go boi i postępuje sprawiedliwie (Dz 10, 34-35). Taki człowiek należy do Owczarni, której Jezus jest jedynym Pasterzem. Grzech spowodował, że nie łączy nas możliwość wspólnej Eucharystii. Ale przecież Jezus przychodzi do naszych serc także przez „drzwi zamknięte”. Razem pracujemy, razem się modlimy i razem cierpimy z powodu braku możliwości wspólnego przyjmowania Ciała i Krwi Pańskiej, której przemiana z chleba i wina dokonuje się tak w Kościele Katolickim jak i Cerkwi Prawosławnej. To cierpienie jest cierpieniem Jezusa. Niech jednak będzie to cierpienie zbawcze. Stoimy bowiem pod krzyżem Chrystusa. Dziękujemy Mu za dar dialogu i razem przyjmujemy Go duchowo.

Coraz częściej słyszymy, że dar dialogu przynosi poczucie wewnętrznej wolności, że postawa w wyniku tego dialogu przyjęta, pozwala przezwyciężyć lęk przed „światem”. I w ten sposób realizują się słowa św. Pawła, że „do wolności wyswobodził nas Chrystus” (Ga 5, 1), aby żyć w wolności dzieci Bożych (Rz 8,21) Może czasem za tę wolność przyjdzie zapłacić odrzuceniem, krytyką ze strony „świata”, ale także i w tej dziedzinie „kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony” (Mt 24,13). A wszystko zaczyna się od owej życzliwości.

Kiedy patrzymy na tę część Bożej Owczarni, którą tworzą Spotkania Małżeńskie, kiedy widzimy jak razem tworzymy Kościół Powszechny, ogarnia nas radość i wielbimy Boga w tym międzynarodowym i międzywyznaniowym zgromadzeniu. Kiedy patrzymy na pałające radością oczy uczestników Spotkań Małżeńskich różnych wyznań, kiedy słyszymy lub czytamy ich świadectwa, to doświadczamy, że „Królestwo Boże pośród nas jest” (por. Łk 17,21) i że naprawdę „wielkie rzeczy uczynił nam Wszechmocny”. Tak w Kościele Katolickim, jak i Cerkwi Prawosławnej i innych wyznaniach.

Irena i Jerzy Grzybowscy/ KAI

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 



STYL ŻYCIA

Pastor z Indii wrócił na łono Kościoła katolickiego dzięki wizji

Wiele zastanawiał się nad jednością chrześcijan, aż w końcu dzięki wizji odnalazł ją w Kościele katolickim. Sajith Joseph, założyciel prężnie działającego ruchu nie wyznaniowego w Indiach, powrócił do wiary katolickiej, po ponad dekadzie, którą spędził jako zielonoświątkowy pastor i wędrowny kaznodzieja

Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Pastor z Indii wrócił na łono Kościoła katolickiego dzięki wizji
Wiele zastanawiał się nad jednością chrześcijan, aż w końcu dzięki wizji odnalazł ją w Kościele katolickim. Sajith Joseph, założyciel prężnie działającego ruchu nie wyznaniowego w Indiach, powrócił do wiary katolickiej, po ponad dekadzie, którą spędził jako zielonoświątkowy pastor i wędrowny kaznodzieja

Mający 36 lat Sajith Joseph urodził się w rodzinie katolickiej. Kiedy miał 16 lat, jego rodzice opuścili Kościół, aby dołączyć do Zgromadzeń Bożych, zielonoświątkowej wspólnoty kościelnej. Józef poczuł powołanie, aby zostać kaznodzieją. Już w wieku 19 lat głosił kazania małym grupom ludzi w Kerali.

Studiował teologię protestancką i został pastorem wspólnoty zgromadzeń Bożych. Przez pewien czas nauczał w protestanckim seminarium duchownym i zaczął podróżować, by głosić Ewangelię. W 2011 roku założył Grace Community Global, którą prowadził przez kilka lat, zanim odkrył, że jedność, której szukał, można odnaleźć w Kościele katolickim.

 

fot. facebook.com/sajithbrother

 

 

Sajith Joseph wraz z rodziną i prawie 50 członków jego ruchu został włączony do wspólnoty Kościoła katolickiego 21 grudnia 2019 roku w Katedrze Najświętszej Marii Panny w Punalur w południowych Indiach, w stanie Kerala. Wraz z nim wspólnota z zielonoświątkowej zmienia się teraz w katolicką, dlatego jej członkowie będą musieli zdecydować, czy nadal chcą w niej pozostać. 

Do grupy przynależeli dotychczas chrześcijanie różnych wyznań, przede wszystkim protestanci i prawosławni. Nie brakowało nie-chrześcijan, wywodzących się z religii hinduistycznych oraz z islamu.  Łącznie było to ok. 2 milionów zwolenników w 30 krajach, ponieważ spotkania i nauki transmitowane były poprzez kanały telewizyjne. – Ci, którzy nie będą chcieli przynależeć do grupy w ramach jej nowej tożsamości katolickiej, powrócą do swoich “kościołów macierzystych”, ale jest wielu innych, którzy chcą dołączyć do Kościoła katolickiego – mówi karmelita o. Prasad Theruvath OCD, skierowany do opieki nad nową grupą jako duszpasterz. 

W rozmowie z CNA Joseph powiedział, że założył Grace Community Global, kiedy wykładał na protestanckim seminarium. Stwierdził że “widzi różnicę między teologią katolicką a teologią protestancką” poprzez swoje studia, szczególnie w zakresie wczesnej historii Kościoła.

 

fot. facebook.com/sajithbrother

 

Sajith Joseph opowiada, że wiele zastanawiał się nad jednością chrześcijan i założył grupę bezwyznaniową celowo nazywając ją “wspólnotą”, a nie wyznaniem lub kościołem. Mniej więcej w czasie, gdy zakładał wspólnotę mając 28 lat, przeżył potężne doświadczenie w modlitwie. Podczas niej miał wizję Chrystusa ukrzyżowanego i ołtarz, który, jak sądzi, objawiał mu prawdę o tym, co Chrystus wycierpiał na krzyżu, oraz o jego obecności w Eucharystii.

“Jako protestancki pastor nie mogłem strawić tego obrazu [ołtarza]” – powiedział, zauważając, że zastanawiał się, dlaczego Bóg mu to pokazuje. To doświadczenie pozostawiło mu “wielką odwagę, by modlić się za chorych”, co doprowadziło go do rozpoczęcia jego uzdrawiającej posługi.

“Studiowanie historii Kościoła skłoniło mnie do ponownego przemyślenia przekonań, które miałem. Wtedy… teologiczna, doktrynalna jedność skłaniała mnie do drugiego myślenia o katolicyzmie i teologii katolickiej. Więc, moje teologiczne przekonania sprawiły, że wróciłem do katolicyzmu i Kościoła katolickiego” – mówi. Twierdzi, że w historii protestanckiej istnieje “luka”, którą można wypełnić tylko poprzez przynależność do Kościoła Apostolskiego.

 

 

ms/Stacja7

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 



Redakcja portalu

Redakcja portalu

Zobacz inne artykuły tego autora >
Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >
Copy link
Powered by Social Snap