OP tak bardzo POP

Osobista pasja i kaznodziejski charyzmat dominikanów to wystarczające połączenie, by żywo brać udział w tworzeniu popkultury. W służbie Bogu i Kościołowi rzecz jasna.

Jacek Szymczak OP
Jacek
Szymczak OP
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

OP tak bardzo POP
Osobista pasja i kaznodziejski charyzmat dominikanów to wystarczające połączenie, by żywo brać udział w tworzeniu popkultury. W służbie Bogu i Kościołowi rzecz jasna.

Osiem wieków temu św. Dominik zapragnął wspólnoty, która nie będzie oddzielała się od rzeczywistości wysokim klasztornym murem, lecz będzie integralną częścią średniowiecznego miasta, uniwersytetów, publicznych debat czy świata kultury i sztuki.

Ten pomysł św. Dominika po ośmiuset latach wciąż jest żywy i aktualny. Dominikanie realizując swój zapał misyjny, nie chcą biernie czekać, by ktoś, swoją obecnością wypełnił ich kościoły. Wychodzą i wchodzą w kulturę codzienności, wierni swemu pierwotnemu zawołaniu: głosić wszędzie, wszystkim i na wszelkie sposoby.

To dzięki temu zawołaniu, jesteśmy w stanie zrozumieć dlaczego bracia w białych habitach chcą używać również kultury popularnej by służyła ona dziełu głoszenia Ewangelii.

Przy okazji uruchomienia nowego video portalu dominikanie.pl spotykałem się z twierdzeniami, że oto dominikanie wchodzą w nową erę głoszenia Ewangelii, chcąc wejść w wirtualny świat swoimi filmami lub innymi video produkcjami. Nic bardziej mylnego. Nie zaczynamy, a udoskonalamy naszą obecność w kulturze popularnej. W przestrzeni wirtualnej jesteśmy obecni z ewangelizacją od ponad 15 lat. Bracia nagrywają filmy z kazaniami, rozważaniami, odpowiadając na pytania i dylematy współczesnego odbiorcy.

Jesteśmy świadomi, że kultura popularna to dziś głównie internet, kultura obrazu i szybkich społecznościowych mediów. Nie wyobrażamy sobie by nas tam zabrakło. Od prawie trzydziestu, gościmy w mediach lokalnych i ogólnopolskich, od ponad czterdziestu lat jesteśmy obecni na polskim rynku wydawniczym. Już piętnaście lat temu bracia wystawiali musicale, wprowadzali nową muzykę do liturgii, czy integrowali środowisko muzyków, przez wspólne wielbienia czy jazzowe zaduszki.

 

 

Używaliśmy kultury, mediów, muzyki do głoszenia Ewangelii rozpoznając w nich „znaki czasów”. Motorem do takich zaangażowań stał się dla nas już Sobór Watykański II, podkreślający kwestię nawiązania dialogu ze współczesnymi ludźmi. Dlatego czymś naturalnym było dla nas głoszenie kazań z drabiny ustawionej pomiędzy straganami gdańskiego Jarmarku Dominikańskiego, tworzenie religijnych murali w samym centrum Łodzi, czy przepowiadanie Słowa Bożego podczas koncertów takich jak Światła Miasta czy festiwal sztuki Siedem Aniołów. Na tej samej scenie występują czołowi polscy artyści i kaznodzieje. Wspólne przeżywanie kultury, prowadzi wielu do odkrycia czym jest Kościół jako wspólnota.

Używanie popkultury, jako integralnej części życia społeczeństwa, wydaje się dziś być już standardem w myśleniu o nowej ewangelizacji. Kiedy jednak piszę o „używaniu”, mam bardziej na myśli umiejętność czytania kultury i okrywania w niej przebłysków Bożej obecności. Nie dzielimy świata i kultury na sacrum i profanum, widzimy je natomiast jako miejsce Bożej obecności, wierząc że Bóg użyje przeróżnych dróg by dotrzeć do współczesnego człowieka. Listy do artystów św. Jana Pawła II, po raz kolejny przypominają, jak ważna dla Kościoła jest kultura i jakim potrafi być nośnikiem Dobrej Nowiny.

By zobrazować jak mogą być to przedziwne drogi, przytoczę przykład moich współbraci Tomasza Rojka i Adama Szustaka.To prywatnie miłośnicy dobrego, może nie zawsze super ambitnego kina. Swoim współbraciom mogą przez długie minuty opowiadać o świeżo co obejrzanym filmie. Zaskakujące jest jednak to jak potrafią wpatrywać się w ekran, mając na sobie okulary wiary. Na całe szczęście nie zatrzymują tych obrazów dla siebie, lecz od kilku lat głosząc rekolekcje, nagrywając blogi, prowadząc spotkania w duszpasterskich grupach, pokazują jak można odczytać biblijne intuicje, historio-zbawcze analogie czy poważne prawdy wiary w filmach na małym lub wielkim ekranie. Tu ich osobista pasja złączyła się charyzmatem kaznodziejskim. Słuchając ich, nie siada się już ponownie w kinowym fotelu, z przeciętnymi i powierzchownymi oczekiwaniami. Dzięki nim widać ostrzej i głębiej.

 

 

Dla wielu osób nasza obecność w przestrzeni kultury popularnej staje impulsem do głębszej rozmowy o wierze, o swojej niełatwej drodze z sakramentami, rozczarowaniach, poszukiwaniach czy pragnieniach. Oglądane na YouTube dominikańskie serie, vlogi czy homilie rodzą setki a może tysiące osób do dorosłej, dojrzałej wiary.

Jednak każde głoszenie Ewangelii, ma prowadzić człowieka w kierunku wspólnoty żywych, realnych osób. Byłoby naszą porażką, gdybyśmy pozwolili, by nasi odbiorcy zostali w swoim indywidualizmie wpatrzeni w ekrany swoich telefonów czy tabletów.

Mądre używanie współczesnej kultury, musi prowadzić do spotkania. Spojrzenia nie tylko, na swoją lub innych twórczość, lecz do spojrzenia w twarz drugiego. Wtedy też nie tylko kultura ale i drugi człowiek stanie się drogą jaką przybędzie do nas Bóg.

Zanurzamy się w kulturę popularną z tego jednego powodu. Wierzymy, że jest tam człowiek, do którego jesteśmy posłani. Robimy nowatorskie, dziwne a czasem kontrowersyjne rzeczy wciąż przekonani, że nasze osobiste talenty możemy wykorzystać służąc Kościołowi i jego misji.

 

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7




 

 

Jacek Szymczak OP

Jacek Szymczak OP

Zobacz inne artykuły tego autora >
Jacek Szymczak OP
Jacek
Szymczak OP
zobacz artykuly tego autora >

O. Szustak kręci serial dla młodzieży

Choć "katolicki Netflix" wystartował dopiero tydzień temu o. Adam Szustak, kierujący przedsięwzięciem polskich dominikanów już ujawnia kolejne dalekosiężne plany związane z serwisem. Jeden z nich to serial dla młodzieży.

Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

O. Szustak kręci serial dla młodzieży
Choć "katolicki Netflix" wystartował dopiero tydzień temu o. Adam Szustak, kierujący przedsięwzięciem polskich dominikanów już ujawnia kolejne dalekosiężne plany związane z serwisem. Jeden z nich to serial dla młodzieży.

W jednym z najnowszych vlogów dominikanin ujawnił, że już na wiosnę zostaną uruchomione dwie aplikacje na smartfony umożliwiające oglądanie filmów z Dominikanie.pl bezpośrednio w telefonie, bez konieczności posługiwania się YouTube. Osobna aplikacja przeznaczona będzie na telefony Apple’a, osobna na te z systemem Android. Ale to nie koniec rewelacji. 

Omawiając kolejne produkcje już obecne w serwisie o. Adam zapowiadał też dalsze plany z nimi związane. – Mamy też w planach takie większe produkcje. Przede wszystkim chcemy zrobić serial. Taki dla młodzieży. Młodzieżowy serial katolicki. Jeżeli się uda to on może wystartuje w Wielkim Poście. Jeżeli nie, to pewnie trochę później – mówi o. Szustak. Jednocześnie poprosił swoich widzów, by “trzymali kciuki aby to się udało, bo to duża rzecz. Trzymali kciuki na paciorkach Różańca oczywiście, bo my tylko tak trzymamy kciuki”. 

Nie zdradził niestety nic więcej. Nie wiemy zatem, czy będzie to serial fabularny, czy podobne do dotychczasowych filmów dominikańskie głoszenie. 

Zapowiedź znalazła się we vlogu poniżej:

 

 

ad/Stacja7

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


🔷 Jej bajka urzekła o. Adama Szustaka. Obejrzyj odcinek "Piernikowych Bajek"! ⤵️



 

 

Redakcja portalu

Redakcja portalu

Zobacz inne artykuły tego autora >
Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >