Mamo, nie pij w ciąży! Dziś Światowy Dzień FAS

FAS, czyli płodowy zespół alkoholowy to wrodzone zaburzenia rozwojowe, które dotykają dzieci matek, spożywających alkohol w ciąży. 9 września po raz dwudziesty obchodzimy w Polsce dzień świadomości tego problemu.

Polub nas na Facebooku!

FAS – fetal alcohol syndrome – za tymi trzema niepozornymi literkami kryje się dramat tysięcy dzieci, których układ nerwowy został bezpowrotnie uszkodzony na skutek alkoholu, spożywanego przez matkę w okresie ciąży. Dzieci dotknięte FAS mają często charakterystyczne rysy twarzy – szeroko rozstawione oczy, krótki zadarty nos, wygładzoną rynienkę nosową czy nisko osadzone uszy. Dużo poważniejsze są jednak niewidoczne gołym okiem problemy z funkcjonowaniem intelektualnym i emocjonalnym, które mogą przybrać najróżniejsze formy. Najczęściej są to niepełnosprawność intelektualna lub trudności w uczeniu się i skupianiu na wykonywanych zadaniach, zaburzenia mowy, zaburzenia zachowania i emocji – chwiejność emocjonalna, problemy z przewidywaniem konsekwencji własnych działań, a także planowaniem swoich działań, kłopoty z pamięcią, trudności w nawiązywaniu i utrzymywaniu relacji z innymi. Ze względu na to, że objawy te nie są specyficzne, wiele dzieci nie otrzymuje właściwej diagnozy i terapii, a bez tego ich zaburzenia pogłębiają się, prowadząc często do poważnych konsekwencji w życiu dorosłym – osoby dotknięte FAS często popadają w konflikty z prawem, mają problem ze zdobyciem i utrzymaniem pracy czy zbudowaniem satysfakcjonujących relacji społecznych. 

FAS nie jest problemem, który dotyka wyłącznie dzieci kobiet z dużym problemem alkoholowym. Nie istnieje dawka alkoholu, którą kobieta w ciąży mogłaby bezpiecznie spożywać, dlatego nawet niewinny drink czy kieliszek wina do obiadu może uszkodzić rozwijający się układ nerwowy dziecka. W Polsce każdego roku rodzi się około 900 dzieci z pełnoobjawowym FAS, a około dziesięciokrotnie więcej ma inne zaburzenia związane z alkoholem opisywane jako FASD (Fetal Alcohol Spectrum Disorder – Poalkoholowe Uszkodzenie Płodu).

9 września jest obchodzony jako Międzynarodowy Dzień FAS. Celem tego dnia jest uświadamianie przyszłym matkom, że nawet najmniejsza ilość alkoholu wypitego w ciąży może doprowadzić do niepełnosprawności u dziecka. 

 

 

ah, Fundacja Fastryga/Stacja7

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 



Jeśli chcemy się rozwijać, potrzebujemy relacji. Potrzebujemy siebie nawzajem

Bez względu na poziom funkcjonowania, dziecko czy nastolatek potrzebują interakcji z rówieśnikami, aby móc w praktyce nabywać umiejętności i wiedzę o świecie, które pozwolą im sprawniej funkcjonować w społeczeństwie.

Monika Szewczuk
Monika
Szewczuk
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Aby z powodzeniem przygotować się do życia społecznego – rodzinnego, zawodowego i towarzyskiego – niezbędne są doświadczenia, których człowiek doznaje od urodzenia poprzez dzieciństwo i okres nastoletni, aż do dorosłości. Sprawdzanie się w różnych rolach społecznych, poznawanie ludzi o podobnych lub różnych poglądach, statusie społecznym, pochodzeniu, zainteresowaniach pozwala człowiekowi na zbudowanie własnego systemu wartości oraz prawidłowego funkcjonowania w społeczeństwie.

 

Od pierwszych dni życia

Pierwszych relacji społecznych dziecko doświadcza już w niemowlęctwie, zazwyczaj są to kontakty w rodzinie lub z małą liczbą rówieśników. Już od pierwszych dni życia dziecko w towarzystwie rodziców uczy się bycia wśród ludzi, uczy się rozpoznawać emocje i komunikować potrzeby. Pierwsze interakcje społeczne bez udziału rodziców dzieci podejmują idąc do przedszkola. W tym czasie przechodzą z etapu egocentryzmu i zabawy samodzielnej do etapu zabawy tematycznej/w role, do której niezbędni są im rówieśnicy. Naśladują postawy i zachowania rodziców, starszego rodzeństwa czy innych znaczących osób.

Aby dziecko nauczyło się jazdy na rowerze, nie wystarczy mu o nim opowiedzieć i wyjaśnić zasady jazdy. Podobnie jest z umiejętnościami społecznymi

Nie bez znaczenia są dla nich również gry i zabawy ruchowe, podczas których nabywają kompetencji kluczowych w rozwoju społeczno-emocjonalnym jak komunikacja, współpraca, radzenie sobie z emocjami oraz dostosowywanie się do reguł i tempa pracy grupy. Spotykanie rówieśników na placu zabaw czy w przedszkolu jest dla dziecka swoistym „treningiem umiejętności społecznych”. Wspólna nauka na etapie przedszkola pozwala dzieciom dostrzegać różnice pomiędzy sobą, odkrywać świat, który może być różnie odbierany w zależności od punktu widzenia. Towarzyszenie dziecku pozwala rodzicom czy nauczycielom na bieżąco wspierać emocje dziecka, modyfikować i modelować zachowania akceptowalne społecznie, dbając jednocześnie o autonomię dziecka i jego wolność wyboru z kim będzie się bawiło, jaką zabawką i na jakich zasadach.

Zasad funkcjonowania w grupie dziecko nie jest w stanie nauczyć się samo w domu z rodzicami, potrzebuje do tego innych dzieci. Aby dziecko nauczyło się jazdy na rowerze, nie wystarczy mu o nim opowiedzieć i wyjaśnić zasady jazdy. Dziecko musi na nim usiąść i spróbować jechać, najpierw z dodatkowymi kółkami, później już bez. Dopiero w ten praktyczny sposób może zrozumieć na czym polega poruszanie się rowerem. Podobnie jest z umiejętnościami społecznymi – nie można się ich nauczyć w teorii, same tłumaczenia rodziców nie pomogą dziecku nabyć umiejętności społecznych, ale są potrzebne, aby wspierać te relacje. Potrzebują one praktyki i doświadczania reakcji innych, którą dają bezpośrednie kontakty z dziećmi w różnych okolicznościach.

 

 

Znaleźć swoje miejsce

Dla uczniów szkoły podstawowej jednym z zadań rozwojowych jest sprawne pełnienie w grupie określonych ról. Uczniowie nawiązując relacje społeczne w szkole, zarówno te pozytywne, jak i te związane z nieprzyjemnymi doświadczeniami, rozwijają własne kompetencje społeczne. Uczą się one rozumieć i interpretować różne sytuacje, wyciągają z nich wnioski i poszerzają wiedzę o innych i o sobie. Dzięki byciu w grupie dziecko szkolne ma możliwość nabywania umiejętności komunikacji, współpracy z innymi, nawiązywania i utrzymywania przyjaźni, przestrzegania zasad i dostosowywania się do aktualnej sytuacji. Bez uczestniczenia w życiu grupy dziecko ma znacznie ograniczone możliwości doświadczania sympatii, akceptacji, lojalności czy altruizmu.

Przynależność do grup – czy to będzie konkretna klasa, grupa sportowa, czy kółko zainteresowań – daje dziecku szkolnemu możliwość trenowania nie tylko konkretnych ról w grupie, ale również ćwiczenia empatii, asertywności oraz wyrażania siebie. Co ważne, sposób i tempo przyswajania tych umiejętności zależne są od temperamentu dziecka, stanu zdrowia, jego zainteresowań, środowiska w którym wzrasta oraz dorosłych, którzy albo będą poszukiwać, odkrywać i wspierać mocne strony dziecka, albo będą hamować rozwój tych interakcji społecznych i zaniżać ich wartość, w  efekcie czego dziecko doznawać będzie poczucia izolacji i odrzucenia. Dziecko, które nie należy do żadnej grupy, a wolny czas spędza głównie z domownikami, jest pozbawione możliwości doświadczania porażek i sukcesów interpersonalnych, ma ograniczony pogląd na własną osobę, trudniej jest mu ocenić własne kompetencje oraz nie ma szansy na mierzenie się ze społeczną oceną własnych działań, które są nieodłączną częścią w dorosłym życiu.

Interakcje z rówieśnikami podczas lekcji oraz w czasie przerw są też dla dzieci czasem odreagowania silnych emocji związanych z nauką, stawianymi przed nimi szkolnymi wymaganiami, sprawdzianami i odpytywaniem. W odczuciu dziecka nikt nie zrozumie go tak dobrze, jak drugi uczeń w podobnej sytuacji. 

 

 

Odkryć samego siebie

U nastolatków kontakty z rówieśnikami są podstawą ich funkcjonowania, często relacje te w większości zastępują młodzieży relacje rodzinne. W okresie dojrzewania młodzież aktywniej niż w wieku szkolnym dobiera sobie przyjaciół ze względu na zainteresowania, poglądy i status społeczny.  Nastolatkowie odkrywają własną autonomię, co często rodzi konflikty i brak zrozumienia ze strony dorosłych, zarówno rodziców, jak i nauczycieli. Swoją uwagę kierują więc do grupy rówieśniczej, która ich akceptuje takimi, jakimi są. To, czy taka przynależność do grupy z obiektywnego punktu widzenia będzie dla nastolatka bezpieczna lub ryzykowna, często może być zależne od związków uczuciowych z członkami rodziny młodego człowieka. Im bezpieczniejsze, pełne zrozumienia i zaufania relacje w domu rodzinnym, tym bezpieczniejsze relacje nastolatek będzie nawiązywał poza nim.

Będąc w grupie rówieśniczej młody człowiek ma szansę kształtować własną tożsamość i poczucie własnej wartości. Poprzez podejmowanie wspólnych aktywności z rówieśnikami, zarówno tych związanych ze zdobywaniem wiedzy, sportem, dzieleniem się zainteresowaniami, jak i wymianą poglądów,  nastolatkowie uczą się społecznego funkcjonowania. Są poddawani ocenie innych i uczą się radzenia sobie z nią. Doznają zarówno sukcesów, jak i porażek, które pozwalają im kształtować indywidualny system wartości oraz budować własne strategie radzenia sobie w sytuacjach trudnych.

Bycie w grupie rówieśniczej młody człowiek ma szansę kształtować własną tożsamość i poczucie własnej wartości.

Czy zawsze nauka z rówieśnikami w szkole czy przedszkolu jest najlepszym rozwiązaniem dla dziecka? Niekoniecznie. Należy brać pod uwagę indywidualne cechy dziecka (temperament, środowisko rodzinne), wcześniejsze doświadczenia społeczne dziecka (przemoc rówieśnicza, wydarzenia traumatyzujące), ewentualne choroby i zaburzenia rozwoju (zaburzenia lękowe, tiki, całościowe zaburzenia rozwoju, niepełnosprawności i inne), które wymagają dostosowania środowiska do jego możliwości i potrzeb. Są dzieci, które o wiele lepiej będą przyswajać wiedzę w domu, gdzie czują się bezpieczniej i dociera do nich ograniczona liczba bodźców. W domu nie są one wystawione w takim samym stopniu jak w szkole na czynniki stresogenne, związane z odpytywaniem, sprawdzaniem pracy domowej czy konfliktami z rówieśnikami. Nie bez znaczenia jest tu też rola dorosłych (rodziców, nauczycieli), którzy nie powinni obarczać ucznia swoimi lękami i obawami o jego aktualną sytuację i przyszłość.

Do prawidłowego funkcjonowania dziecku niezbędny jest rozważny dorosły, który będzie przyjmował trudne emocje ucznia i towarzyszył mu w ich odreagowywaniu – nie zaś w pogłębianiu istniejących już lęków i trudności. Nie oznacza to więc, że takie dzieci powinny być izolowane od rówieśników. Nadal potrzebują one kontaktów społecznych. Warto, aby w takich przypadkach organizować im inną formę funkcjonowania w grupie: udział w zorganizowanych grupach w domach kultury, klubach sportowych, bibliotekach, poradniach psychologiczno-pedagogicznych, kołach zainteresowań. Bez względu na poziom funkcjonowania, dziecko czy nastolatek potrzebują interakcji z rówieśnikami, aby móc w praktyce nabywać umiejętności i wiedzę o świecie, które pozwolą im sprawniej funkcjonować w społeczeństwie.

 

Monika Szewczuk

Monika Szewczuk

Psycholog, specjalista wczesnej interwencji. Pracuje w poradni psychologiczno-pedagogicznej i przedszkolu. Sercem Kaszubka, dziś mieszka w Warszawie. Baterie na każdy tydzień pracy ładuje najskuteczniej podczas jazdy rowerem.

Zobacz inne artykuły tego autora >

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 



Monika Szewczuk
Monika
Szewczuk
zobacz artykuly tego autora >
Copy link
Powered by Social Snap