Dokarm dobrego wilka. Oddaj krew!

Wspólnie z Klubem HDK PCK Legion zapraszamy do akcji: Dokarm dobrego wilka. Zostań honorowym dawcą krwi!

Robert
Kowalewski
zobacz artykuly tego autora >

Nakarm Dobrego Wilka jest to akcja kierowana do wszystkich, którym jest bliska tematyka książki „Wilki Dwa”, ludzi pełnych wiary w potrzebę niesienia pomocy drugiej osobie, jakiej… to już od Was samych zależy!

Przy tej inicjatywie chcielibyśmy zaprosić Was do wzięcia udziału w konkursie oraz Akcji Krwiodawstwa, która odbędzie się w styczniu 2015 roku.

Mamy też dla Was książki i sesję zdjęciową! Jak je zdobyć?

odpowiedzcie w poście na pytanie: JAK DOKARMIASZ DOBREGO WILKA?

Szczegóły:

http://www.legionhdk.pl/nakarm-dobrego-wilka/

Polecamy też akcję:

http://www.legionhdk.pl/krwawy-sport/

O co chodzi z HDK?

Poproszono mnie o kilka słów na temat oddawania krwi, o takie „ABC krwiodawstwa” dla ludzi nie znających problematyki. Jest to chyba dość obszerny temat, którego w kilku zdaniach nie jestem w stanie opisać. Postanowiłem zatem zadać sobie trochę trudu i przedstawić Wam przygodę, która zmieniła moje życie. Być może ta historia będzie inspiracją dla potencjalnych dawców.

Krew zacząłem oddawać, przy boku ojca, mając 17 lat. Już wtedy wiedziałem sporo o krwiodawstwie z uwagi na jego działalność jako założyciela i Prezesa Klubu Honorowych Dawców Krwi przy Centrum Szkolenia Łączności i Informatyki w Zegrzu. Akcje mobilne nie oddawały  jednak w całości sensu honorowego krwiodawstwa. Dopiero wizyta wraz z żołnierzami w Centrum Zdrowia Dziecka ukazała mi, po co to wszystko. Możecie sobie tylko wyobrazić moje i kolegów zdziwienie, kiedy to wchodząc do szpitala, przywitały nas dzieci, większość w chusteczkach na głowie a nieliczne z łysiutkimi główeczkami. Z początku wydawało mi się, że zareagowały tak żywiołowo na mundury kolegów, ale jak się później okazało, nie do końca była to prawda. Po zakończeniu akcji zaproszono nas na salę widowiskową … oj działo się! Dzieciaki recytowały wiersze, śpiewały, tańczyły i dziękowały jak mogły wszystkim krwiodawcom. Możecie nie wierzyć, ale u wielu z nas zakręciły się łzy. Na koniec, gdy przytuliliśmy tę naszą gromadkę – wszystkich razem i każdego z osobna – zrozumieliśmy, po co tak naprawdę tu jesteśmy. To był początek … który zostawił we mnie, ale i chyba w wielu wtedy obecnych „to coś”.

Obecnie jestem żołnierzem zawodowym, przez ponad 12 lat służyłem w różnych jednostkach wojskowych oraz brałem udział w misjach pokojowych. Obecność w tych rejonach utwierdziła mnie jeszcze bardziej o potrzebie oddawania krwi. Mogłoby się wydawać, iż wiele mnie już w życiu nie zaskoczy … i tu się zdziwiłem.

Na początku roku wraz z przyjaciółmi założyliśmy Klub Honorowych Dawców Krwi. Chcieliśmy usprawnić działalność krwiodawstwa na naszym terenie poprzez wykorzystanie możliwości, jakie daje Internet. Szybko dotarliśmy do wielu wspaniałych osób, chcących nas wspierać i pomagać. Powstała strona internetowa połączona z naszymi urzędami i mediami, założyliśmy funpage, który choć może mały, daje niewyobrażalne możliwości. Przykładem jest „Apel o Krew”.

Początkowo zaczęli zwracać się do nas nasi klubowicze, których problemy były nam znane. Oczywiście naszą rolą, tak jak każdego człowieka, jest niesienie pomocy innym więc bez przeszkód zamieściliśmy owe posty. Ku naszemu zaskoczeniu, prośba o oddanie krwi lub udostępnienie postu innym potencjalnym krwiodawcom odniosła niewiarygodny sukces. Funpage Klubu mający w tym czasie trochę ponad 1000 obserwujących zaczął docierać do ponad 70 000 odbiorców. Udostępniano pojedyncze prośby nawet 1300 razy. Kolejny raz mogliśmy się uśmiechnąć sami do siebie.

Dzisiaj, nawiązując do tematyki książki „Wilki Dwa”, myślę, że choć w małej części, wraz ze znajomymi dokarmiamy w ten sposób dobrego wilka. Czy tak jest … oceńcie sami!

Mam nadzieję, że udało mi się zachęcić choć jedną osobę do oddawania krwi. Wracając do meritum sprawy, napiszę w dwóch zdaniach co, jak i gdzie trzeba zrobić, by móc oddać krew.

Kto może zostać Honorowym Dawcą Krwi:

– osoba zdrowa w wieku od 18 do 65 roku życia;

– o wadze ciała przekraczającej 50 kg;

– w ciągu ostatnich 6 miesięcy nie wykonano u niej akupunktury, tatuażu, przekłucia uszu lub innej części ciała;

– w ciągu ostatnich 6 miesięcy osoba nie wykonywała badań diagnostycznych i zabiegów endoskopowych;

–  w ciągu ostatnich 12 miesięcy nie była leczona krwią i preparatami krwiopochodnymi

Gdzie można oddać krew:

W Polsce poborem krwi zajmują się palcówki Publicznej Służby Krwi, a więc Regionalne Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa, Wojskowe Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa oraz Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa MSW. Krew oddaje się w punktach stacjonarnych, a więc placówkach czy oddziałach terenowych, jak również w ambulansach do poboru krwi na akcjach wyjazdowych.

Jak przygotować się do oddawania krwi:

Honorowe oddawanie krwi różni się znacznie ode tego, które wykonujemy do badań. Podstawową różnicą w przygotowaniu jest to, iż należy być po lekkim posiłku, by nasz organizm nie odczuł zbyt mocno pozostawienia 450 ml krwi w woreczku. Dzień wcześniej oraz przed samą donacją powinniśmy wypić więcej płynów, co nawodni nam organizm i pozwoli na utrzymanie równowagi wody w organizmie. Pod żadnym pozorem nie wolno pić alkoholu. Ostatnią oczywistą sprawą, o której chciałbym wspomnieć, jest nasze samopoczucie. Powinniśmy być wypoczęci, zdrowi, a więc bez żadnego kataru, kaszlu czy innych przypadłości, a jeżeli palimy papierosy, powinniśmy postarać się je ograniczyć bezpośrednio przed samym oddawaniem krwi.

Jest wiele podobnych spraw, o których warto wiedzieć, ciekawostek, dających nam sporo do myślenia. Nie chcąc przeciągać i tak już długiego tekstu, chciałbym Was zaprosić na naszą stronę internetową, gdzie oprócz działalności moż     ecie w ciekawy sposób dowiedzieć się więcej na temat idei honorowego krwiodawstwa. Szczególnie polecam zakładkę: „Dowiedz się więcej”

poprzednie
następne

Jeśli podobają Ci się nasze artykuły, możesz nas wesprzeć:

Wesprzyj nas

Robert Kowalewski

Zobacz inne artykuły tego autora >
Robert
Kowalewski
zobacz artykuly tego autora >

Unikaj efektu yoyo!

Poprzednie cztery teksty dotyczyły systemu ułatwiaczy w walce z lenistwem. Mniej lub bardziej świadomie uwierzyłeś, że sprzedam Ci (a właściwie dam - za darmo) system, który lenistwo pomnie i wyrzuci jak stary brudnopis, a od dziś wszystko będzie różowe i słodkie jak zachód słońca w lipcu. Niestety - w walce z prokrastynacją też nie ma diety cud.

Mateusz Ochman
Mateusz
Ochman
zobacz artykuly tego autora >

Tekst jest częścią cyklu pt. "5 sposobów na lenistwo"


Wszystkie te aplikacje na smartfony, "Ą-Ę" rozwiązania dla trendy bystrzaków, technologiczne udogodnienia to tylko gadżety. Jak yoyo. Żeby ich użyć, musimy wziąć się w garść, musi nam się zachcieć ich używać. Nie da się tego wykonać bez porzucenia życzeniowego myślenia o tym, że istnieje jakaś magiczna różdżka, która bezboleśnie zmieni nasze wady w zalety i sprawi, że wszystko zrobi „samo się”.

Szczypta cukru nie zmieni smaku przesolonej zupy na przepyszną lub chociaż jadalną. Nie ma tak łatwo!

A co do yoyo… Za moich czasów szkolnych moda na posiadanie i używanie tego kompletnie nieprzydatnego i niepraktycznego gadżetu bywała mniej lub bardziej rozpowszechniona. Zawsze jednak prędzej czy później pojawiał się nagły wybuch entuzjazmu i mania (znów krótka jak przerwa między lekcjami) zarażała na nowo niczym wirus. Nie działo się tak bez powodu.

Unikaj efektu yoyo!

Otóż reakcję łańcuchową zawsze wzbudzał ktoś, kto używanie tej zabawki wznosił na nowy poziom. Totalnie głupkowate spuszczanie na lince kawałka plastiku nabierało w rękach szkolnego mistrza nowego wymiaru – mieszanki sztuki i sportu.

Nigdy nie potrafiłem zrozumieć tej niezdrowej fascynacji, ale dziś wiem jedno: jeśli ktoś potrafił się zmotywować do czegoś tak niedorzecznego, by uczynić to tak wyjątkowym i pociągnąć za sobą innych, to znaczy, że my wszyscy jesteśmy artystami. Jesteśmy mocarzami, kozakami o sile przekształcania zwykłych rzeczy w wybitne arcydzieła. Do robienia złota ze żwiru.

Dziś postaw sobie zadanie bycia właśnie taką gwiazdą – podnieś do rangi sztuki to, co jest Twoim zadaniem i inspruj! Na przeszkodzie stoi tylko Twoje lenistwo z zardzewiałą kulą u nogi. Odczep ją i do dzieła!

I za wszelką cenę unikaj efektu yoyo! Zwycięstwo nad lenistwem łatwo zaprzepaścić.


1. Wyłącz Facebooka



2. Stwórz listę zadań



3. Posprzątaj biurko



4. Mierz czas



5. Unikaj efektu yoyo



Jeśli podobają Ci się nasze artykuły, możesz nas wesprzeć:

Wesprzyj nas
Mateusz Ochman

Mateusz Ochman

Specjalista ds. social media. Autor bloga "Bóg, honor & rock`n`roll" oraz programu "Brzytwa Ochmana".

Zobacz inne artykuły tego autora >
Mateusz Ochman
Mateusz
Ochman
zobacz artykuly tego autora >