кредиты онлайн в Казахстане кредит на карту онлайн кредит наличными

Nowenna Matki Bożej rozwiązującej węzły

Nowenna do Matki Bożej rozwiązującej węzły to uubiona modlitwa papieża Franciszka. Powstała w Argentynie w 1998 roku, w Buenos Aires, za czasów urzędowania kard. J. Bergolio.

Polub nas na Facebooku!

Obraz Matki Bożej rozwiązującej węzły z kościóła św. Piotra w Augsburgu

Nowenna rozwiązująca węzły została ułożona przez diecezjalnego księdza na podstawie augsburskiego XVIII-wiecznego obrazu Matki Bożej, na którym aniołowie podają Jej wstążkę z węzłami, a Maryja rozwiązuje je. Ksiądz inspirowany tym cudownym obrazem ułożył nowennę, w której przez dziewięć dni modlimy się na różańcu i powierzamy Panu Bogu jeden problem. Ten jeden problem to węzeł, który symbolicznie przekazujemy.

To problem, z którym nie umiemy sobie poradzić, czy wady, których nie potrafimy się pozbyć. W tej nowennie przez ręce Matki Bożej prosimy Boga, żeby nam te węzły rozwiązał. Często się tak dzieje, że te poplątane relacje, nierozwiązane problemy czy nałogi Matka Boża rzeczywiście cudownie rozwiązuje.
(fragment modlitewnika “52 furtki do nieba”)

 

Jak odmawiać?


  1. Znak krzyża świętego
  2. Akt żalu (skruchy)
  3. Trzy pierwsze dziesiątki różańca (części
    przypadającej na dany dzień)
  4. Rozważanie na kolejne dni nowenny
  5. Dwie ostatnie dziesiątki różańca (części
    przypadającej na dany dzień)
  6. Modlitwa do Maryi rozwiązującej węzły
    (podana na końcu nowenny)
  7. Znak krzyża świętego

     

Rozważania na kolejne dni nowenny


Pierwszy dzień

Ukochana Matko, Najświętsza Maryjo, Ty, która rozwiązujesz węzły zniewalające Twoje dzieci, wyciągnij ku mnie Twoje miłosierne dłonie. Dziś oddaję Ci ten węzeł… (wymienić go, jeśli to możliwe) i wszelkie zło w moim życiu, którego on stał się przyczyną. Daję Ci węzeł, który mnie dręczy, czyni nieszczęśliwym i przeszkadza mi zjednoczyć się z Tobą i Twoim Synem Jezusem, moim Zbawcą. Uciekam się do Ciebie, Maryjo Rozwiązująca Węzły, albowiem ufam Ci i wiem, że nigdy nie wzgardziłaś grzesznym dzieckiem błagającym Cię o pomoc. Wierzę, że możesz rozwiązać ten supeł, gdyż Jezus dał Ci wszelką władzę. Ufam, że zechcesz uwolnić mnie od tego zniewolenia, albowiem jesteś moją Matką. Wiem, że to uczynisz, ponieważ kochasz mnie miłością samego Boga. Dziękuję Ci, Matko Ukochana.

Maryjo Rozwiązująca Węzły, módl się za mną.
Kto szuka łaski, ten znajdzie ją w dłoniach Maryi

 

Drugi dzień

Maryjo, najukochańsza Matko, źródło wszelkich łask, moje serce zwraca się dziś do Ciebie. Uznaję, że jestem grzesznikiem i że potrzebuję Twojej pomocy. Z powodu mojego egoizmu, uraz, braku wielkoduszności i pokory często odrzucałem łaski otrzymywane za Twoją przyczyną. Zwracam się dziś do Ciebie, Maryjo Rozwiązująca Węzły, abyś wyprosiła mi u Twego Syna Jezusa czystość serca, wewnętrzną wolność, pokorę i ufność. Pomóż mi, abym przeżył dzisiejszy dzień, praktykując potrzebne mi cnoty. Ofiaruję Ci je jako dowód mojej miłości ku Tobie. W Twoje ręce składam węzeł… (wymienić go, jeśli to możliwe), który nie pozwala mi głosić chwały Bożej.

Maryjo Rozwiązująca Węzły, módl się za mną.
Kto chce Bogu ofiarować każdą chwilę dnia, prosi o pomoc Maryję.

 

Trzeci dzień

Matko, Pośredniczko, Królowo Nieba, Ty, której dłonie rozdają wszystkie bogactwa Króla, zwróć ku mnie Twoje miłosierne oczy. W Twoje święte dłonie składam ten zniewalający węzeł mojego życia… (wymienić go, jeśli to możliwe), wszelkie urazy i pretensje, których on jest przyczyną. Boże Ojcze, proszę Cię o przebaczenie moich win. Pomóż mi darować wszystkim, którzy świadomie lub nieświadomie stali się przyczyną mojego zniewolenia. Wiem, że rozwiążesz mój węzeł na tyle, na ile Ci zaufam. Przed Tobą, ukochana Matko, i w imię Twojego Syna Jezusa, mojego Zbawcy, który choć tak bardzo znieważony, potrafił przebaczyć – przebaczam teraz na zawsze tym osobom… (wymienić je), a także samemu sobie. Dziękuję, Maryjo Rozwiązująca Węzły, i proszę, módl się o rozwiązanie w moim sercu węzła urazy oraz tego zniewolenia, które Ci teraz przedstawiam. Amen.

Maryjo Rozwiązująca Węzły, módl się za mną.
Kto chce łask, zwraca się do Maryi.

 

Czwarty dzień

Święta Matko Ukochana, dobra dla wszystkich, którzy Cię szukają, ulituj się nade mną. Składam w Twoje dłonie ten węzeł… (wymienić go, jeśli to możliwe). Nie pozwala mi on trwać w pokoju, paraliżuje moją duszę, przeszkadza w kroczeniu za Panem i w oddaniu życia na Jego służbę. Rozwiąż ten mój życiowy węzeł, o Matko moja. Uproś u Jezusa uzdrowienie mojej sparaliżowanej wiary, która chwieje się pod wpływem uderzeń kamieniami. Wędruj ze mną, Matko Ukochana, i pomóż, bym zrozumiał, że dzięki tym kamieniom mogę stać się silniejszy, że one pomagają mi w wewnętrznym wzrastaniu, w tym, bym przestał szemrać, nauczył się w każdej chwili dziękować i – ufny w Twoją moc – zachował duchową radość.

Maryjo Rozwiązująca Węzły, módl się za mną.
Kto chce doświadczyć ciepło, zbliża się do Maryi, która jest odbiciem promieni Słońca.

 

Piąty dzień

Matko Rozwiązująca Węzły, Wielkoduszna i Pełna Współczucia, zwracam się do Ciebie, by jeszcze raz złożyć mój węzeł w Twoje dłonie… (wymienić go, jeśli to możliwe), proszę Cię o Bożą mądrość, bym postępując w świetle Ducha Świętego, rozwiązał wszystkie trudności. Nikt nigdy nie widział Cię zagniewaną, wręcz przeciwnie, słowa Twoje były tak pełne łagodności, że widziano w Tobie Serce Boga. Matko Ukochana, daj mi Twoją łagodność i dobroć, abym nauczył się wszystko rozważać w ciszy serca. I jak to czyniłaś w czasie Pięćdziesiątnicy, tak i teraz wstawiaj się u Jezusa, ażebym i ja doświadczył w moim życiu wylania Ducha Świętego. Duchu Boga – zstąp na mnie!

Maryjo Rozwiązująca Węzły, módl się za mną.
Maryja wszystko może wyprosić u Boga.

 

Szósty dzień

Królowo Miłosierdzia, składam w Twoje dłonie mój życiowy węzeł… (wymienić go, jeśli to możliwe) i proszę Cię o cierpliwość serca w czasie oczekiwania, aż go rozwiążesz. Naucz mnie wytrwałego słuchania słów Twojego Syna, szczerego spowiadania się, przystępowania z wiarą do Komunii Świętej i wreszcie – pozostań ze mną. Przygotuj moje serce na świętowanie z aniołami łaski, którą mi wypraszasz.

Maryjo Rozwiązująca Węzły, módl się za mną.
Cała piękna jesteś, Maryjo, i zmazy pierworodnej nie ma w Tobie.

 

Siódmy dzień

Matko Najczystsza, zwracam się dziś do Ciebie, błagam o rozwiązanie tego węzła w moim życiu… (wymienić go, jeśli to możliwe), o wyzwolenie mnie spod władzy złego. Bóg udzielił Ci wszelkiej władzy nad demonami. Wyrzekam się dziś szatana i wszystkiego, co od niego pochodzi. Wyznaję, że Jezus jest moim jedynym Zbawcą, moim jedynym Panem. O Maryjo Rozwiązująca Węzły, zmiażdż głowę złego. Zniszcz pułapki, które stały się przyczyną zniewolenia w moim życiu. Dzięki, Matko Najukochańsza. Panie Jezu, wyzwól mnie przez Twoją najdroższą Krew.

Maryjo Rozwiązująca Węzły, módl się za mną.
Jesteś chwałą Jeruzalem i chlubą naszego narodu.

 

Ósmy dzień

Dziewico, Matko Boga, bogata w miłosierdzie, ulituj się nad Twoim dzieckiem i rozwiąż ten węzeł… (wymienić go, jeśli to możliwe) w moim życiu. Proszę, nawiedź mnie, jak nawiedziłaś Elżbietę. Przynieś mi Jezusa, ażeby On udzielił mi Ducha Świętego. Naucz mnie praktykować cnoty męstwa, radości, pokory, wiary i jak Elżbieta uproś mi łaskę napełnienia Duchem Świętym. Chcę byś była mi Matką, Królową i Przyjaciółką. Daję Ci moje serce i wszystko, co do mnie należy: mój dom, rodzinę, dobra zewnętrzne i wewnętrzne. Należę do Ciebie na zawsze. Daj mi Twoje serce, bym mógł robić wszystko, co Jezus mi mówi.

Maryjo Rozwiązująca Węzły, módl się za mną.
Zbliżamy się z ufnością do Tronu Łaski.

 

Dziewiąty dzień

Matko Najświętsza, Orędowniczko nasza, Ty, która rozwiązujesz więzy, przychodzę dzisiaj, aby podziękować Ci za rozwiązanie mojego życiowego węzła. Ty znasz boleść, jaką mi sprawia. Dzięki, o Matko moja, za miłosierne otarcie moich łez. Dzięki za przygarnięcie mnie w ramiona i wyproszenie innej łaski Bożej. Maryjo, która rozwiązujesz więzy, Matko moja ukochana, dziękuję Ci za rozwiązanie węzłów mojego życia. Okryj mnie płaszczem Twojej miłości, weź mnie pod Twoją obronę, uproś światło i napełnij Twoim pokojem.

Maryjo Rozwiązująca Węzły, módl się za mną.

 

Modlitwa do Maryi Rozwiązującej Węzły


Dziewico Maryjo, Matko Pięknej Miłości, Matko, która nigdy nie opuszczasz dziecka wołającego o pomoc, której ręce nieustannie pracują dla dobra Twoich umiłowanych dzieci, a serce przepełniają Boża miłość i nieskończone miłosierdzie – zwróć ku mnie swoje spojrzenie pełne współczucia. Ty wiesz, jak bardzo brak mi nadziei i jak cierpię, i wiesz, jak te węzły mnie paraliżują. Maryjo, Matko, której Bóg powierzył rozwiązywanie zawiłości serc Jego dzieci, w Twoje ręce składam wstęgę mego życia. Nikt, nawet zły, nie może pozbawić Cię możliwości udzielenia mi miłosiernej pomocy. Nie ma takich węzłów, których Ty nie mogłabyś rozwiązać. Matko Wszechmocna, proszę, weź dzisiaj tę zawiłość… (wymienić, jeśli to możliwe) i dla chwały Boga, dzięki Twojej łasce oraz mocy wstawiennictwa u Twojego Syna Jezusa, mojego Wyzwoliciela, rozwiąż ją… i rozwiąż na zawsze. Jesteś jedyną Pocieszycielką daną mi przez Boga, umocnieniem moich wątłych sił, ubogaceniem w mojej nędzy, oswobodzeniem od wszystkiego, co przeszkadza mi być z Chrystusem. Przyjmij moje wołanie. Chroń mnie, prowadź, strzeż. Ty jesteś moją najpewniejszą ostoją.

Maryjo Rozwiązująca Węzły, módl się za mną.

 

Na zakończenie nowenny przyjmij z pokorą i ufnością macierzyńskie błogosławieństwo Maryi.
Niech cię chroni przed szatanem, jego nienawiścią i złością;
niech napełni cię pokojem i miłością, abyś tym pokojem i miłością mógł/mogła dzielić się z innymi.
Niech Cię błogosławi Maryja w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Amen.

 


Miej tę nowennę zawsze przy sobie – pobierz ją w PDF!



Jeśli podobają Ci się nasze artykuły, możesz nas wesprzeć:

Wesprzyj nas
Show comments

Matka Boża była Polką. Polskie sanktuaria maryjne

Trudno w to uwierzyć, ale w Polsce mamy ponad sto sanktuariów maryjnych i kilkadziesiąt cudami słynących obrazów Matki Bożej. Historia każdego z tych miejsc jest niezwykła

Tomasz Adamski
Tomasz
Adamski
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

W środowiskach kościelnych krąży pewna stara anegdota obrazująca przenikliwość dowcipu i niebywałą inteligencję Jana Pawła II. Jim Caviezel, odtwórca roli Jezusa w filmie Mela Gibsona pt. “Pasja” po premierze filmu w Watykanie miał możliwość porozmawiać z Ojcem Świętym. Papież Polak zapytał go, czego najmocniej nauczyło go to aktorskie wyzwanie. “A nie pogniewa się na mnie Ojciec Święty?” – zapytał, kompletnie zaskakując Wojtyłę. “Nauczyłem się tego, że Jezus był Włochem. Opuścił dom rodzinny po trzydziestce, otaczał się tymi samymi dwunastoma kolegami, a na dodatek Jego Matka traktowała Go jak Boga” – zażartował. Odpowiedź papieża była niemal natychmiastowa. “To dziwne. Bo mnie uczyli, że Matka Boska była Polką”.

Trudno ocenić prawdziwość tej historii, poza tym temu żartowi daleko do realizacji dogmatu o nieomylności papieża. Niemniej fakt pozostaje faktem: Maryja mocno upodobała sobie Polskę i choć żadnego z polskich sanktuariów maryjnych nie zalicza się do najpopularniejszych na świecie, a liczbie pielgrzymów je odwiedzających daleko do Lourdes, Fatimy czy Guadalupe, historie, które stoją za powstaniem tych szczególnych świątyń, są niewątpliwie piękne i warto je poznać.

 

Gietrzwałd

Gietrzwałd jest nazywany “polskim Lourdes” i rzeczywiście trudno nie zauważyć podobieństw pomiędzy objawieniem się Maryi Bernadetcie Soubirous i wydarzeniami w Gietrzwałdzie. Matka Boża ukazała się najpierw Justynie Szafryńskiej, następnie jej kuzynce, Barbarze Samulowskiej niespełna dwie dekady po objawieniach we Francji. Co ciekawe, w obu wypadkach Maryja przedstawiła się świadkom jako Niepokalane Poczęcie, zarówno na Warmii jak i we Francji uczyniła to, używając miejscowego dialektu i w obu miejscach Maryja wskazała źródło, z którego woda przez jej wstawiennictwo leczyła i wciąż leczy ludzi z nieuleczalnych chorób.

Gdy Justyna Szafryńska po raz pierwszy ujrzała “Piękną Panią”, wracała z egzaminu do pierwszej komunii świętej. Matka Boża ukazała jej się w koronie drzewa. Sytuacja powtórzyła się na drugi dzień i regularne objawienia trwały przez prawie trzy miesiące, podczas których Matka Boża ukazywała się nawet kilka razy dziennie. Historia znana jest ze szczegółami dzięki miejscowemu proboszczowi, który spisywał wszystkie opowieści dziewczynek. Co ciekawe, natychmiast, gdy zaczęły opowiadać o swoich niezwykłych widzeniach, zarządził ich stałe rozdzielenie, tak aby nie miały ze sobą kontaktu. O wszystko wypytywał je na osobności, a ich odpowiedzi idealnie do siebie pasowały.

 

 

Miejscowy kult i pamięć o tych wydarzeniach trwa od pierwszego dnia objawień aż do dziś. Oficjalnie jednak objawienia zostały uznane przez Kościół jako prawdziwe dopiero 100 lat później. Co ciekawe, już dekadę wcześniej papież Paweł VI zezwolił na koronację obrazu. Odbyła się ona w 1967 roku i uczestniczyli w niej m.in. kard. Wyszyński i kard. Wojtyła.

O dalszym losie Justyny Szafryńskiej wiadomo jedynie tyle, że prawdopodobnie wyszła za mąż i wyjechała za granicę. Z kolei Barbara Samulowska została szarytką i zmarła w Gwatemali jako dyrektorka lokalnego sierocińca.

 

Ludźmierz

Inny cudami słynący wizerunek Maryi znajduje się na Podhalu. Sanktuarium Matki Boskiej Ludźmierskiej to siedziba Matki Bożej nazywanej gaździną Podhala.

Ludowe podanie z XIV lub XV wieku opowiada o węgierskim kupcu (niektóre wersje mówią o kilku kupcach), który podróżując do Nowego Targu, ugrzązł w bagnach w środku nocy. Zaczął wzywać na pomoc Boga. Chwilę później zobaczył uśmiechniętą Panią, od której bił złocisty blask. Nie zorientował się jednak, z kim ma do czynienia i dyskutował, gdy Pani namawiała go, aby jeszcze raz spróbował ruszyć z mokrego torfowiska. Dał się jednak namówić, dzięki czemu wydostał się z grzęzawiska i zaczął jechać za przewodnictwem Pani, którą uznał za mieszkającą obok kobietę. Gdy dotarł przed ludźmierski Kościół, zrozumiał, że jest to Maryja. Chcąc jej podziękować, uklęknął i wtedy Maryja zniknęła, a z miejsca, na którym stała, zaczęło bić źródło. Cudami słynąca figurka, która znajduje się w sanktuarium to wotum, które kupiec ślubował przynieść do świątyni w podzięce za wybawienie.

 

fot. Piotrekwas / WikimediaCommons

 

Co ciekawe, choć historia miejscowego kościoła sięga XIII wieku, od którego nieprzerwanie trwa w tym miejscu szczególny kult maryjny, dopiero w roku 1963 (zaledwie cztery lata przed koronacją obrazu w Gietrzwałdzie!) nastąpiła przełomowa dla lokalnego kultu ceremonia ozdobienia obrazu koronami przekazanymi przez papieża. Podczas tej uroczystości również obecni byli kard. Wyszyński i kard. Wojtyła.

Od tego momentu trwa rozkwit kultu uzdrawiającej z chorób Matki Boskiej Ludźmierskiej. Kopie figurki wraz z wieścią o Gaździnie Podhala dotarły nawet za ocean do USA i Kanady, a jedna z nich znajduje się w tzw. Grocie Mlecznej w Betlejem.

 

Leśniów

Historia Sanktuarium Matki Bożej Leśniowskiej nie jest powszechnie znana, ale też niewiele jest faktów historycznych, które wyjaśniałyby historię tego niezwykłego miejsca.

Świątynia została wybudowana w drugiej połowie XVI wieku obok drewnianej kapliczki postawionej tam przez śląskiego księcia Władysława Opolczyka około dwustu lat wcześniej. Źródła podają, że kaplica była darem wdzięczności za otrzymane łaski. Wracający z Rusi książę bezskutecznie próbował znaleźć źródło, z którego wraz ze swoimi przybocznymi mógłby zaczerpnąć wody dla siebie i swoich koni. Zdesperowany modlił się o odnalezienie źródła przed obrazem Czarnej Madonny, który wiózł ze sobą wraz z drewnianą figurą. To właśnie ta figura stała się później centralnym elementem kaplicy.

 

fot. Piotr Biegus / WikimediaCommons

 

Książę niedługo później znalazł źródło strumienia, które sprawiało wrażenie, jakby dopiero wypłynęło na powierzchnię. Od tego momentu najpierw mieszkańcy okolic, a później Polacy z różnych części kraju zaczęli pielgrzymować do tego miejsca i z rąk Maryi, czerpiąc z leśniowskiego źródła, doznawać uzdrowień fizycznych, ale również uzdrowień relacji. Matka Boska Leśniowska jest bowiem uznawana za Patronkę Rodzin.

Lokalny kult z przyczyn historycznych i czysto praktycznych (Leśniów znajduje się ok. 30 kilometrów od Jasnej Góry) jest ściśle związany z nabożeństwem do Matki Boskiej Częstochowskiej. Trasy wielu pielgrzymek na Jasną Górę prowadzą przez Leśniów. Rejestr otrzymanych łask, prowadzony przez urzędujących w sanktuarium paulinów od XVIII wieku zawiera kilkaset historii osób przypisujących doświadczenie nagłej przemiany w swoim życiu Matce Boskiej Leśniowskiej, której figura została ukoronowana równo 50 lat temu w 1967 roku.

 

Święta Lipka

Powszechnie uznaje się ją za jedno z najważniejszych polskich sanktuariów maryjnych. Według danych historycznych kaplica Matki Bożej, która stała w miejscu dzisiejszego sanktuarium została wybudowana w XV w. Sanktuarium było jednak budowane od początku na długo po obrabowaniu i późniejszym zniszczeniu kaplicy, które miało miejsce w okresie reformacji. Wtedy to, w celu odstraszenia lokalnych katolików – wiara Kościoła była bowiem zakazana w państwie pruskim – w miejscu kultu postawiono szubienicę.

Podania ludowe nie są zgodne co do historii kultu Matki Boskiej Świętolipskiej. Wiemy jedynie, że sama nazwa miejscowości wzięła się od lipy, w której koronie nieznany autor umieścił drewnianą figurę Maryi. Przyjmuje się, że był nim świeżo uwolniony skazaniec, który w noc przed egzekucją wyrzeźbił ją w drewnie. Niektóre wersje tej opowieści mówią, że jest to związane z objawieniem mu się Maryi, która osobiście wręczyła mu drewno i narzędzia i poprosiła o wykonanie swojej podobizny. Według tej historii decyzja o ułaskawieniu skazańca miała zostać podjęta właśnie na podstawie cudownego pojawienia się tych narzędzi i prostodusznej odpowiedzi rzeźbiarza, że wszystko to otrzymał od Maryi.

 

 

Niemal natychmiast po umieszczeniu figury w koronie lipy rozpoczęły się pielgrzymki potrzebujących i chorych, którzy regularnie otrzymywali od Matki Boskiej Świętolipskiej rozmaite łaski. Jeszcze tuż przed wybuchem reformacji miejsce to cieszyło się wielkim szacunkiem jako miejsce święte i szczególne miejsce działania Matki Bożej. Ostatni mistrz zakonu krzyżackiego Albrecht, pielgrzymował w to miejsce z Królewca pieszo i boso.

Również dziś Święta Lipka jest popularnym miejscem pielgrzymkowym. W głównym ołtarzu sanktuarium znajduje się koronowany przez kardynała Wyszyńskiego na życzenie papieża obraz Matki Jedności Chrześcijan. Jest to kopia rzymskiego obrazu Salus Populi Romani, wykonana przez flamandzkiego malarza w pierwszej połowie XVII wieku.

 

Licheń

Sanktuarium Matki Bożej Bolesnej Królowej Polski to aktualnie największa polska świątynia i jedno z największych sanktuariów w Europie. Jego dziesięcioletnia budowa związana była z kultem Cudownego Obrazu Matki Boskiej Licheńskiej, który od 2006 roku znajduje się w bazylice przeniesiony tam po stu pięćdziesięciu latach z kościoła św. Doroty.

Historia kultu sięga początków XIX wieku. Tomasz Kłossowski, polski żołnierz w szeregach Napoleona Bonaparte, walczył w 1813 roku w bitwie pod Lipskiem. Śmiertelnie ranny, zaczął ściskać noszony ze sobą medalik i modlić się do Matki Bożej. Jak później zeznał, dostrzegł wtedy idącą w jego kierunku Maryję ze znakiem Białego Orła na piersi. Obiecała mu, że ocaleje i powróci do ojczyzny i poprosiła, by po powrocie odnalazł wizerunek, który będzie najbliższy temu, co zobaczył i by umieścił go w publicznym miejscu.

 

 

Po powrocie do ojczyzny osiedlił się niedaleko Lichenia i przez niemal ćwierć wieku poszukiwał obrazu, który przedstawiałby wizerunek Maryi, taki, jakiego doświadczył. Udało mu się to w pewnej wsi pod Częstochową, gdzie dołączył do grupy nieznanych mu pielgrzymów modlących się przed kapliczką. Niewielki obrazek, który znajdował się w kapliczce był tym, czego poszukiwał.

Wrócił do domu i po paru latach przechowywania go w domu, umieścił obraz na drzewie w lesie. Zmarł niedługo później, a jedyną osobą, która znała tę historię był pasterz Mikołaj Sikatka. Jemu to poczynając od 1850 roku kilkukrotnie ukazała się Maryja wzywająca naród do nawrócenia i modlitwy różańcowej. Nikt poza carskimi władzami nie wierzył w opowieści Mikołaja o objawieniach. Profilaktycznie został zamknięty w więzieniu. Nigdy nie odwołał swoich zeznań. Otrzymał od lekarza świadectwo o chorobie umysłowej i wypuszczony.

W tym czasie kult zaczął rozkwitać i trwa do dziś, czyniąc Licheń jednym z najpopularniejszych miejsc pielgrzymkowych w Polsce.


Jeśli podobają Ci się nasze artykuły, możesz nas wesprzeć:

Wesprzyj nas
Tomasz Adamski

Tomasz Adamski

Zobacz inne artykuły tego autora >
Show comments
Tomasz Adamski
Tomasz
Adamski
zobacz artykuly tego autora >