Nasze projekty
Reklama
fot. sylwiaprzybysz/instagram.com

Sylwia Przybysz o rodzinie i wierze: „Mam sens życia”

"Najbardziej przemianę wewnętrzną przeszłam, jak urodziły nam się dzieci. To jest przewartościowanie życia" – wyznała Sylwia Przybysz. Artystka nie ukrywa, że wiara i rodzina to dla niej najważniejsze wartości.

Decyzja o założeniu rodziny była dla Sylwii Przybysz momentem przełomowym. Wokalistka i żona influencera Jana Dąbrowskiego nie ukrywa, że to właśnie narodziny dzieci najbardziej odmieniły jej życie.

Od zawsze marzyła, by zostać mamą w młodym wieku. Chciałam być młodą mamą i chciałam mieć tych dzieci więcej niż jedno. Przewartościowałam sobie życie, ale to nie było dla mnie jakieś trudne – mówiła. Dziś podkreśla: Mam sens życia teraz. To jest super.

SPRAWDŹ>>> Przepis na udane małżeństwo według Agaty i Tomasza Wolnych. Zobaczcie sami! [VIDEO]

Reklama

Kim jest Sylwia Przybysz?

Sylwia Przybysz (po ślubie Dąbrowska) dała się poznać publiczności jako wokalistka młodego pokolenia. Karierę rozpoczęła od publikowania coverów w internecie, a jej interpretacje znanych hitów szybko zdobyły popularność.

Z czasem wydała własne single, a jej twórczość pokochała głównie młodzież. Prywatnie od lat związana jest z Janem Dąbrowskim, popularnym youtuberem i influencerem, z którym ma trzy córki.

Historia Sylwii i Jana przypomina scenariusz filmu. Poznali się jeszcze jako nastolatkowie, po kilku latach wpadli na siebie i zrozumieli, że są gotowi na poważny związek.

Reklama

Dalsza część artykułu poniżej.

Sylwia Przybysz: „Zawsze chcieliśmy zostać rodzicami w młodym wieku”

Choć macierzyństwo bywa wymagające, Sylwia podkreśla, że nie jest z tym sama. Mam męża, który jest aktywnym rodzicem i w momencie, kiedy ja mam więcej pracy, on przejmuje stery – mówi. Pomoc oferuje jej także rodzeństwo i bliscy. Zawsze kiedy potrzebuję, zawsze ktoś pomoże – dodała.

Reklama

Dla niej i męża naturalnym wyborem było posiadanie dzieci w młodym wieku. Bardzo chcieliśmy zostać rodzicami w młodym wieku. Pochodzimy z dużych rodzin, dla nas rodzeństwo jest najważniejsze – przyznała. Para nie zwraca uwagi na krytykę, zaznaczając, że są odpowiedzialni, twardo stąpają po ziemi, a ludzie, którzy wytykają im, że są za młodzi, zwyczajnie ich nie znają.

Artystka nie boi się mówić również o mniej kolorowej stronie macierzyństwa. W rozmowie w podcaście „JA WYSIADAM” wspominała o połogu, karmieniu piersią i problemach, jakie się z tym wiążą. Zwróciła także uwagę na hejt, z którym spotyka się w internecie, mówiąc że nie rozumie tego zjawiska.

ZOBACZ TEŻ>>> Sebastian Fabijański z różańcem na ręce: miłość Jezusa jest bezwarunkowa

„Taka jest nasza wiara, taka jest nasza tradycja”

Rodzina Przybysz i Dąbrowskiego jest głęboko zakorzeniona w wierze. Ja zostałam wychowana w wierze, chodziłam do kościoła […] Śpiewałam w chórze kościelnym, w scholii, dla nas to było bardzo ważne. Ja jestem osobą wierzącą – podkreśla Sylwia.

Artystka zaznacza, że choć wiara jest dla niej tematem intymnym, stanowi też ważną część rodzinnego życia. W jednym z archiwalnych wywiadów, jeszcze przed narodzinami trzeciej córki, mówiła: My chrzciliśmy Polę i Nelę i z pewnością trzecie dziecko też ochrzcimy. Jest to dla nas swego rodzaju tradycja i nie wyobrażam sobie, żeby tego nie było w naszej rodzinie. Taka jest nasza wiara, taka jest nasza tradycja. Spotkaliśmy na swojej drodze też bardzo fajnych księży – wyjawili „Pomponikowi”.

Dziś Sylwia i Jasiek tworzą szczęśliwą, wielodzietną rodzinę, a piosenkarka otwarcie mówi, że właśnie w tym odnalazła prawdziwy sens życia. Miłość, wzajemne wsparcie i wspólne wartości stały się fundamentem ich codzienności.


Katarzyna Konopka-Helit/źródła: YouTube,O2, Pomponik

Reklama

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
WIARA I MODLITWA
Zatrudnij nas