Nasze projekty
Cathopic

Gwardziści Szwajcarscy po godzinach. Kim na co dzień są stróżowie Watykanu?

Gwardziści Szwajcarscy to formacja wojskowa, która pełni funkcję straży przybocznej papieża. Ubrani są w charakterystyczny, renesansowy strój, który przykuwa uwagę zwiedzających Pałac Apostolski. Co robią, kiedy nie pełnią swojej służby? Kim są Gwardziści Szwajcarscy po godzinach? O życiu gwardzistów opowiada Magdalena Wolińska-Riedi.

Reklama

Zwykle raz w miesiącu, najczęściej w sobotę, wszystkie rodziny gwardii wraz z dziećmi zbierają się w przepięknej, ozdobionej freskami kantynie dla gości (Gästekantine) na wspólnym obiedzie. To czas długiej pogawędki i prawdziwego odpoczynku, bo najczęściej w ciągu tygodnia wszyscy widują się tylko przelotem, każdy zajęty jest swoim małym rodzinnym światem, pracą i zajęciami pozaszkolnymi własnych dzieci.

Stałym punktem jest też doroczny wieczór misyjny organizowany w okresie karnawału, w lutym. Cała gwardia zbiera się wtedy w Sali Teatralnej i biesiaduje do późnego wieczoru. Sami gwardziści, włączając w akcję także dzieci, przygotowują skecze i piosenki, a w loterii na licytacje wystawiane są różne dary, które na ten cel przekazują dobroczyńcy i oczywiście… obaj papieże.

Jedyna taka loteria

Pamiętam, jak w 2008 roku mój mąż wygrał na loterii parę porządnych górskich butów podarowanych przez niemiecką firmę obuwniczą Benedyktowi XVI. Papież ich nie nosił, więc oddał je na aukcję dla gwardzistów.

Reklama
Reklama

Na wieczór misyjny trafiają również obrazy, które papież otrzymuje w darze od gości ze świata, albo jakiś wyjątkowy długopis, którym Ojciec Święty podpisał jakieś ważne dokumenty, ale także przedmioty mniej „pompatyczne”, takie jak koszulka piłkarska któregoś z włoskich klubów podpisana przez całą drużynę, która wręczyła ją papieżowi podczas prywatnej audiencji.

Podczas wieczoru misyjnego zbierane są pieniądze na wyznaczone wcześniej cele wspierające najuboższych oraz osoby w szczególnie trudnym położeniu. Dofinansowane są w ten sposób projekty w różnych zakątkach świata, takie jak budowa studni dla ludności w jednym z zakątków Republiki Środkowoafrykańskiej czy renowacja sierocińca prowadzonego przez siostry zakonne na dalekiej Syberii. To czas, kiedy wspaniale łączy się przyjemne z pożytecznym, a przede wszystkim jest się razem.

Wspólnota i więź

Poczucie wspólnoty i więzi było dla mnie przez te wszystkie lata czymś ogromnie ważnym, bo bez najbliższych, którzy pozostali w dalekiej ojczyźnie, samotność łatwo może się wkraść w serce. Muszę jednak przyznać, że w Watykanie z biegiem lat czułam się coraz bardziej jak w domu. Stopniowo zapuszczałam korzenie, poznawałam każdy zakątek, zacieśniałam przyjaźnie, umacniałam więzi.

Reklama
Reklama

w Watykanie z biegiem lat czułam się coraz bardziej jak w domu. Stopniowo zapuszczałam korzenie, poznawałam każdy zakątek, zacieśniałam przyjaźnie, umacniałam więzi.

Działo się to także dzięki kontaktom z innymi żonami i mamami, które – podobnie jak ja przez wiele lat – na co dzień musiały i nadal muszą mierzyć się z życiem w szeregach gwardii, wewnątrz wojskowych koszar, zupełnie odmiennym od tego, jakie charakteryzuje życie kobiet w innych miejscach na świecie. Zawsze wielkim przeżyciem było dla mnie oczekiwanie na moich najbliższych, którzy dwa czy trzy razy w roku odwiedzali mnie za murami Watykanu.

Choć to wcale nie było takie proste, bo za Spiżową Bramę nie można sobie tak po prostu wejść, mówiąc, że idzie się odwiedzić córkę czy siostrę. Restrykcje dotyczą nawet rodziców lub rodzeństwa, o koleżankach lub znajomych nie wspominając. Szczególne ograniczenia obowiązują w kwestii noclegu w mieszkaniu za Spiżową Bramą. Prawo do tymczasowego zatrzymania się u mnie przez kilka dni mieli tylko moi najbliżsi krewni: mama, tata, brat z rodziną.

Reklama

Co najmniej tydzień wcześniej trzeba zgłaszać przyjazd gości, podać ich nazwiska i imiona, kopię dokumentu, a potem czekać… na zgodę. Na podstawie mojej prośby oficjalne podanie do Biura Spraw Cywilnych Gubernatoratu składała Komenda Główna Gwardii Szwajcarskiej. Wystawiano odpowiednie przepustki i informowano żandarmów oraz gwardzistów na wszystkich punktach granicznych, czyli przy wszystkich bramach, o tym, że w określonych dniach pozwolenie na wejście do Watykanu i na przenocowanie mają osoby wymienione w dokumencie podstemplowanym przez Gubernatorat.

Okazje do wspólnego świętowania

Co roku rodzina – i ta szwajcarska, i ta polska – przyjeżdżała do nas na uroczystość przysięgi nowych rekrutów gwardii 6 maja. Od początku miesiąca w całym Watykanie panuje podniosła atmosfera, ale największe poruszenie jest w okolicach szwajcarskich koszar. Słychać ostatnie próby orkiestry, która powtarza przygotowane utwory. Młodzi adepci mają próbę generalną swojego przemarszu od Dziedzińca Gwardii obok watykańskiego banku aż do Dziedzińca Świętego Damazego, gdzie odbywa się uroczystość.

Open day w koszarach dla naszych gości i dla rodzin młodych żołnierzy, które przyjechały na przysięgę ze Szwajcarii, był dla nas za każdym razem czasem zupełnie wyjątkowym. Stoły i parasole na dziedzińcu, szwajcarskie przysmaki, tradycyjne piwo, dużo rozmów, spotkań z tymi, którzy swą służbę pełnili kilka lub kilkanaście lat wcześniej i z którymi nie miało się kontaktu przez długi czas…To są dni pełne wspomnień, żartów i radości.

Pamiętny był zwłaszcza 6 maja 2018 roku. Wtedy do koszar przyjechali dawni gwardziści, którzy swą przysięgę składali dokładnie… 50 lat wcześniej. Do Rzymu w podróż 79 Papieska Gwardia Szwajcarska sentymentalną wybrało się ich aż 13. Okazja była podwójna – nie tylko okrągła rocznica ich własnego zaprzysiężenia, ale też kanonizacja Pawła VI, papieża, u którego zaczynali swoją służbę w 1968 roku.

Ceremonia zaprzysiężenia Gwardzistów

Ceremonia przysięgi każdego roku przyciąga uwagę mediów z całego świata. To jedna z bardzo nielicznych okazji, gdy fotoreporterzy są wpuszczani do wnętrza pałacu papieskiego, a ponieważ uroczystość jest niesamowicie efektowna, kamer telewizyjnych nie brakuje. Rano wszyscy rekruci z rodzicami oraz my, czyli rodziny oficerów i podoficerów pełniących aktywną służbę w szeregach gwardii, idziemy do Auli Nervi na prywatną audiencję z Ojcem Świętym.

Wszyscy są pięknie ubrani, a najbardziej uroczo wyglądają oczywiście nasze dzieci, których łącznie kilkanaścioro ślizga się po marmurowej posadzce w korytarzach pałacu w oczekiwaniu na przyjście papieża. Spotkanie zawsze jest z jednej strony bardzo dostojne, z drugiej osobiste, bo przecież znamy się z Ojcem Świętym i z całą jego świtą doskonale i spotykamy się często, choć tylko raz w roku atmosfera jest tak podniosła.

Spotkanie zawsze jest z jednej strony bardzo dostojne, z drugiej osobiste, bo przecież znamy się z Ojcem Świętym i z całą jego świtą doskonale i spotykamy się często, choć tylko raz w roku atmosfera jest tak podniosła.

Popołudniowa ceremonia na dziedzińcu gromadzi najwyższych hierarchów Watykanu, a także wielu honorowych gości, m.in. władze państwowe Konfederacji Szwajcarskiej. Są fanfary, lśnią zbroje gwardzistów, przemawiają komendant, kapelan i watykańscy kardynałowie, a wreszcie padają słowa przysięgi, którą każdy składa w swoim języku, zatem najczęściej rozbrzmiewa niemiecki, ale słychać również francuski, włoski i retoromański.

Po części oficjalnej w koszarach gwardii rozpoczyna się wielkie przyjęcie na stojąco przy suto zastawionych stołach. Każdego roku catering przygotowuje inny kanton szwajcarski, więc i przysmaki najczęściej są regionalne. Zaprasza się szefów i dyrektorów różnych watykańskich instytucji oraz szeregowych pracowników. Biesiady przeciągają się do późnych godzin wieczornych.

Codzienność za murami Watykanu

500-letnia historia Gwardii Szwajcarskiej, a może nawet bardziej jej codzienność za murami Watykanu jest nie mniej barwna niż renesansowy strój będący jej emblematem. I tak naprawdę można by o niej napisać jeszcze wiele stron, jeśli nie całe książki…

Fragment pochodzi z książki pt. „Kobieta w Watykanie”, autorstwa Magdaleny Wolińskiej-Riedi. Śródtytuły zostały nadane przez redakcję. 

Książka jest dostępna w sklepie Dobroci.pl>>>

Reklama

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas na Patronite