fot. jimeciuro/Cathopic/archpoznan.pl

Gdy biskup zgubił pierścień, pomógł św. Antoni… Ale nie od razu. „Może dlatego czekałem 9 miesięcy”

Gdy biskup Szymon Stułkowski zgubił pierścień poprosił o pomoc św. Antoniego, a ten przyszedł z pomocą... Jednak nie od razu. "Powiedziałem, że spełnię swoją obietnicę daną św. Antoniemu, że jeśli pierścień się znajdzie..." - opowiadał. Jak potoczyła się ta historia?

Reklama

Przed ingresem do katedry płockiej, bp Stułkowski spotkał się w Opactwie Pobenedyktyńskim z dziennikarzami, którzy dopytywali między innymi o świętych, którzy są szczególnie ważni w życiu duchownego. W ten sposób rozmowa zeszła na św. Antoniego. Do świętego Antoniego możemy się modlić, gdy zginą nam klucze… Ale można też przecież zgubić wiarę i nadzieję – powiedział biskup, a później zaczął opowiadać, jak kiedyś zgubił pierścień. Taki kawałek blachy z krzyżem – opisał krótko przedmiot.

Biskup zauważył, że brakuje mu pierścienia w czasie wyjazdu do jednej z parafii, gdzie miał uczestniczyć w bierzmowaniu. Pomyślał, że pewnie zostawił go na umywalce w łazience w kurii tuż przed wyjazdem. Ksiądz proboszcz chciał mi pożyczyć swój pierścień. Nie chciałem, ale jak się później okazało, jego pomoc była konieczna – opowiadał.

Pierścień przepadł, ale pomógł św. Antoni

Jak się później okazało, pierścień przepadł, nie znalazł się ani na umywalce, ani w samochodzie, którym jeździł biskup. W czasie rozmów ktoś podpowiedział, że warto pomodlić się do św. Antoniego. Tak zrobiłem. I pierścień się odnalazł. Dokładnie po 9 miesiącach zadzwonił ksiądz proboszcz, że kościelnemu wpadło pod kredens 5 zł z datków z tacy. Wymiatając monetę spod regału, wymiótł również zagubiony pierścień. Ucieszyłem się bardzo – opowiadał bp Stułkowski.

Reklama
Reklama

Biskup spełnił obietnicę

Powiedziałem też wtedy, że spełnię swoją obietnicę daną św. Antoniemu, że jeśli pierścień się znajdzie, przekażę równowartość jego wartości na rzecz ubogich. I wtedy usłyszałem pytanie, dlaczego płacę dopiero wtedy, gdy pierścień się znalazł. Powinienem modlić się i zapłacić od razu w ciemno. Może też dlatego musiałem aż 9 miesięcy czekać aż pierścień się znajdzie – zakończył swoją opowieść.

kh, tp.com.pl/Stacja7

Reklama
Reklama

Reklama

Dołącz do naszych darczyńców. Wesprzyj nas!

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

SKLEP DOBROCI

Reklama

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas - złóż darowiznę