video-jav.net

Zespół niemaGOtu zaśpiewa dla chorych na SLA

Stowarzyszenie Dignitas Dolentium rokrocznie organizuje dla swoich podopiecznych koncert charytatywny. W tym roku dla chorych na SLA zagrają twórcy Hymnu ŚDM - zespół "niemaGOtu". Koncert odbędzie się 21 stycznia w Krakowie.

Otylia Sałek
otylia
sałek
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Istotą SLA czyli stwardnienia bocznego zanikowego jest porażenie neuronów ruchowych, prowadzące do stopniowego upośledzenia funkcji wszystkich mięśni ciała, a w konsekwencji – do śmierci. W Polsce na SLA choruje zaledwie 1000 osób. Dignitas Dolentium to jedyna organizacja pomagająca osobom chorym na SLA.

Do wyzdrowienia z tej choroby trzeba by cudu, do godnego przyjmowania jej ciosów – naszej miłości. Jest szansa, by prosić o pierwsze i okazać drugie – mówi, zapraszając na koncert Jakub Blycharz, autor Hymnu ŚDM. Wstęp na koncert jest darmowy, a stowarzyszenie będzie można wesprzeć przez zakup płyty niemaGOtu. Dochód ze sprzedaży będzie przekazany na działalność statutową Dignitas Dolentium.

Na facebookowym wydarzeniu zespół zachęca do przyjścia na koncert słowami z ewangelii – „wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili” (Mt 25, 40).

Koncert odbędzie się 21 stycznia, w sali teatralnej pod kościołem św. Jadwigi Królowej w Krakowie (ul. Łokietka 60). Wstęp wolny.

 

Więcej o Stowarzyszeniu Dignitas Dolentium można przeczytać tutaj.

 

Otylia Sałek

otylia sałek

Z wykształcenia psycholog, z zamiłowania śpiewaczka, z Bożego (jak ufa) zamierzenia redaktor portalu Stacja7.pl. Wielbicielka muzyki liturgicznej, kawy i "Przyjaciół" oraz żywy dowód na to, że da się lubić Warszawę i Kraków jednocześnie.

Zobacz inne artykuły tego autora >
Otylia Sałek
otylia
sałek
zobacz artykuly tego autora >

Pomódlmy się w Noc Betlejemską

Oby się wszystkie trudne sprawy porozkręcały jak supełki

Polub nas na Facebooku!

Pomódlmy się w Noc Betlejemską,
w Noc Szczęśliwego Rozwiązania,
by wszystko się nam rozplatało,
węzły, konflikty, powikłania.

Oby się wszystkie trudne sprawy
porozkręcały jak supełki,
własne ambicje i urazy
zaczęły śmieszyć jak kukiełki.

Oby w nas paskudne jędze
pozamieniały się w owieczki,
a w oczach mądre łzy stanęły
jak na choince barwnej świeczki.

Niech anioł podrze każdy dramat
aż do rozdziału ostatniego,
i niech nastraszy każdy smutek,
tak jak goryla niemądrego.

Aby się wszystko uprościło –
było zwyczajne – proste sobie –
by szpak pstrokaty, zagrypiony,
fikał koziołki nam na grobie.

Aby wątpiący się rozpłakał
na cud czekając w swej kolejce,
a Matka Boska – cichych, ufnych –
na zawsze wzięła w swoje ręce.

ks. Jan Twardowski