Uczeń wziął ją do siebie

Szukam jej. Choć nigdy nie byłem pielgrzymkowym typem.

Szymon Hołownia
Szymon
Hołownia
zobacz artykuly tego autora >
Uczeń wziął ją do siebie

Matka Boska Ostrobramska

Maryja to dla wielu brakujący kobiecy pierwiastek Trójcy Świętej. Zmiękczający męskie kanty trójjedynego Boga. Bóg od razu będzie sądził, stawiał wszystko w kosmicznym świetle, a Maryja wysłucha, przytuli, jej można powiedzieć na ucho, niejako "przefiltrować" przez nią wszystko o czym nie chcielibyśmy, żeby Bóg dowiedział się tak wprost. 

Daliśmy się uwięzić w ziemskich pojęciach "matka" oraz "ojciec". Z tożsamości, relacji Osób Trójcy Świętej i Maryi zrobiliśmy państwa Kowalskich, tylko, że z innej planety.

A przecież Bogu nic nie brakuje, nikt nie musi go niczym dopełniać. Jest i Ojcem i Matką. Na Jego obraz i podobieństwo zostali stworzeni i mężczyzna i kobieta (czyli razem: człowiek). Ma w sobie i sprawiedliwość i czułość.

Maryja to naprawdę nie płyn zmiękczający, dzięki któremu duchowe pranie będzie się na tej ziemi jakoś przyjemniej nosić.

Proponowałbym zamiast się nad Maryją w majowe wieczory roztkliwiać, dostrzec jak nieprawdopodobnie trudne miała życie. Jak bohatersko, jak mądrze i bezkompromisowo je przeżyła.

Kocham nasze nabożeństwa majowe (zostało mi z czasów młodości, gdy chodzili na nie nawet najwięksi żule, bo na majowym były zawsze najfajniejsze dziewczyny, a w klasie maturalnej – pod białostocką katedrą – giełda  tematów), maj od jakiegoś czasu jest jednak dla mnie miesiącem, w którym zamiast tylko śpiewać o „wieżach z kości słoniowej”, próbuję też zrozumieć.

Jak to się stało, że ona w tym wieku, bez całej teologicznej wiedzy, którą później na niej zbudowano, bez wiedzy o tym jak to wszystko będzie wyglądało, początkowo przestraszona przez anioła nie grzeszącego zresztą (jak to anioł) wielomówstwem, podejmuje decyzję, która zmieni jej życie i świat.

Przecież on z nią nie podpisał kontraktu z milionem klauzul, nie wyjaśnił, nie zapytał o zgodę na to i na tamto. Wystarczyło parę zdań. Po których było trzydzieści lat zastanawiania się, o co mogło chodzić. Wdowieństwo, odejście Syna z domu, egzekucja, grób.

Uczeń wziął ją do siebie

Matka Boża z Aparecida w Brazylii

Maryja dlatego jest tak ważna w życiu każdego, kto poważnie chce żyć wiarą, że jej życie w całości było jedną wielką wiarą, niczym więcej. Zaufaniem Bogu, a nie stawianiem ultimatum: pozwól się zrozumieć, wyjaśnij co planujesz, wtedy pogadamy.

Ona mówi jedno zdanie i to wystarcza, nie znika nawet gdy ze wszystkich wyparowało pod krzyżem.

To dlatego Kościół mówi tyle o Maryi – żyła dokładnie tak, jak powinien żyć człowiek, żeby być szczęśliwym i spełnionym (choć pewnie nie zawsze zadowolonym i radosnym).

To dlatego miażdży głowę złego ducha – on wprowadził nieufność, ona przywraca zaufanie.

Nie napisała traktatów (nie wiadomo, czy umiała pisać), nie zostawiła duchowych dzienników.

Ogłosiła zbawienie sobą. Powtórzę myśl, którą już tu kiedyś zapisałem: pod krzyżem, gdy wszyscy poza nią stracą wiarę, okaże się, że trzydzieści lat bycia z Nim jest dużo ważniejsze niż półtora roku robienia z Nim i gadania.

Szukam jej. Choć nigdy nie byłem pielgrzymkowym typem.

W sanktuariach dość przeraża mnie cały ten kod, w który zaraz trzeba się wpisać: tu obchodzimy cudowne źródełko, tu figura lub obraz, tu zeszyt na cuda, hurtowe spowiedzi z całego życia i autokary, budki z hotdogiem, świecące różańce i znów autokary.

Wiele razy toczyłem boje z moimi bardziej oświeconym kolegami, przekonującymi mnie, że te wszystkie rozliczne sanktuaria Matki Bożej Takiej oraz Innej to w głowach ludzi po prostu wyłażące z nas pogaństwo, maryjnie uzasadniona tęsknota za kultem lokalnych boginek. Takie bzdury można powielać do momentu, w którym samemu się w tym nie zanurzy.

Polubiłem odwiedzanie sanktuariów, gdy nie ma tam wielkich pomp. Nawet wtedy, gdy w kościele otwarty jest tylko przedsionek. Czuję się wtedy jakbym znajdował w zakamarkach świata różne zdjęcia bliskiej mi osoby. Każde z nich wydobywa jakąś cechę, coś otwiera, przypomina, coś innego buduje.

Uczeń wziął ją do siebie

Uczeń wziął ją do siebie

Ostra Brama w Wilnie

Wyjątkowym miejscem zawsze będzie dla mnie Guadalupe.

Za każdym razem jadę tam napompowany oczekiwaniami, a wychodzę potraktowany "po Maryjowemu" – jednym, prostym zdaniem. Takim, że idzie w pięty, ale bez oczekiwanych girland, fanfar i wirującego słońca.

Nigdy nie byłem w Medjugorje, ale nie ciągnie mnie tam, bo mam wrażenie, że to jakoś nie w stylu Maryi – tyle gadać. Znam ludzi, którzy przeżyli tam swoje nawrócenia, szanuję, podziwiam, może to nie teologia, może po prostu mam inną wrażliwość.

Maryjność wpisuje się w geografię każdego Polaka, również w moją, nie ma rady.

Gdy jestem w Białymstoku modlę się w katedrze przed kopią obrazu Matki Bożej Ostrobramskiej, w Wilnie modliła się przed nią moja pochodząca stamtąd rodzina.

Odwiedzam Różanystok.

To moje strony, niedaleko mam dom. Omijam wielkie imprezy. Napatrzyłem się na nie przekłuwając bąble jako obstawa medyczna na różanostockich pielgrzymkach. Wpadam tam czasem w środku dnia, po drodze. Ostatnio  uklęknąłem w przedsionku, za mną wszedł człowiek, w gumiakach, ubarbrany, prosto z pola. Uklęknął obok i rozpłakał się tak, że nikt, ze wszystkimi świętymi, nie był chyba w stanie już myśleć o niczym więcej. Twardy, prosty człowiek szlochał jak dziecko, łkał.

Jak już człowiek nie ma siły ufać, ona zaufa za niego. Po co słowa?

W Różanymstoku jest dziś namalowany w 1929. obraz, wcześniej – od XVII wieku była ikona, którą rodzina Tyszkiewiczów trzymała w domowej kaplicy, ale odkąd zaczęły dziać się przy niej cuda, stała się własnością Kościoła.

Uczeń wziął ją do siebie

Uczeń wziął ją do siebie

Ikona Pantanassa (Wsieceryca, Wszechwładczyni)

Gdy Różanystok znalazł się w zaborze rosyjskim a katolickie zakony skasowano, kościół z ikoną przejęły prawosławne mniszki, które uciekając przed I. wojną zabrały ją na Wschód. Po wojnie nie wpuściliśmy ich z powrotem, ikona została w Połocku, jej kopia (mocno już obmodlona i okopcona dymem świec) jest dziś w monastyrze w Zwierkach, który kontynuuje tradycje tego krasnostockiego (bo tak nazywali go prawosławni).Mniszki nie są niczemu winne, jak wszyscy padły ofiarą wielkiej polityki. A co car podzielił, Maryja znów łączy, bo serce mam dziś i tu i tu. I w Różanymstoku i w Zwierkach, gdzie mają jeszcze jeden skarb.

Przywiezioną z Atosu kopię cudownej ikony Pantanassa (Wsieceryca, Wszechwładczyni). Przepiękna, ludzie modlą się przed nią o zdrowie.

Magia? A to magia, że światło wpada przez okno i ogrzewa ludzi? Ikona to okno, a to jest pierwszej przejrzystości.

Mam pewne maryjoznawcze plany.

Uczeń wziął ją do siebie

Obraz Matki Bożej w sanktuarium w Ngome

W planach mam wyjazd do sanktuarium w Ngome w RPA.

W Hondurasie, przed kilkucentymetrową figurką Matki Bożej z Suyapa kardynał Maradiaga tłumaczył mi jeszcze inny wymiar maryjnej pobożności – ludzie, których życie to czasem jedna droga przez mękę, potrzebują chwili radości i święta.

Słyszałem wiele o sanktuarium w Aparecida, gdy następny raz będę w Ziemi Świętej chciałbym wybrać się do Deir Rafat, może ktoś tam był, może podzielić się wspomnieniem?

Boję się jechać do Lourdes, Fatimy, Częstochowę szanuję, ale chyba wciąż jeszcze do niej nie dorosłem.

Szukam jej, ale pielgrzyma już chyba ze mnie nie będzie. Jakoś zafiksowało mi się w głowie, że uczeń nie tyle ma ganiać po świecie za Matką, ale ma wziąć ją do siebie. Żeby codzienne bycie z nią nauczyło go jak być z Nim.

 

 
Wesprzyj nas
KUP Z RABATEM! - 52 furtki do nieba
Szymon Hołownia

Szymon Hołownia

Zobacz inne artykuły tego autora >
Szymon Hołownia
Szymon
Hołownia
zobacz artykuly tego autora >

7 faktów, które musisz znać przed majówką

Napoleon Bonaparte, pan Maleńczuk i cały poczet papieży – sprawdź, czego jeszcze nie wiesz o nabożeństwie majowym.

Dorota Paciorek
Dorota
Paciorek
zobacz artykuly tego autora >
7 faktów, które musisz znać przed majówką

Alfons X Mądry

1. KRÓL KASTYLII I PAN MALEŃCZUK

Inicjatorem majowych nabożeństw ku czci Najświętszej Marii Panny jest król hiszpański Alfons X Mądry, syn Ferdynanda III Świętego. Władca często brał udział w wieczornej modlitwie przy figurze Matki Bożej, co więcej, zasłynął jako autor 450 cantigas, czyli pieśni maryjnych. Najpopularniejszym wykonawcą tych pieśni w Polsce jest Maciej Maleńczuk.

Maciej Maleńczuk – Madre De Deus (Cantiga 422)

7 faktów, które musisz znać przed majówką

“Portret papieża Grzegorza XIII”, Lavinia Fontana

2. KALENDARZ I REFORMACJA

Po raz pierwszy maj został nazwany „miesiącem Maryi” w 1549 w Niemczech, w będącej odpowiedzią na Reformację książeczce o znamiennym tytule – „Maj duchowy”. Aby nie powodować dodatkowych niejasności co do tego, kiedy jest maj, 33 lata później papież Grzegorz VIII wprowadził reformę kalendarza.

7 faktów, które musisz znać przed majówką

“Maryja w kwietnym wieńcu”, Peter Paul Rubens, 1619 r.

3. KRÓLOWA ANIOŁÓW

Uczeń znanych mistyków, błogosławiony Heinrich Seuse, jeszcze jako chłopiec zwykł robić z kwiatów wieńce i wkładać je figurze Matki Bożej na głowę. Podobno Maryja miała go za to nagrodzić swoją wizytą w otoczeniu aniołów. M.in. ze względu na ten świątobliwy przykład, nowicjusze dominikańscy we Fiesole gromadzili się w maju w XVII wieku przed wizerunkiem Najświętszej Maryi, czcząc ją nie tylko muzyką i śpiewem, ale i składaniem duchowych wyrzeczeń.

7 faktów, które musisz znać przed majówką

“Tryumf imienia Jezus”, Giovanni Battista Gaulli, fresk w kościele Il Gesù w Rzymie

4. KASACJA JEZUITÓW

Największy apostoł nabożeństw majowych, jezuita o. Muzzarelli, propagował ideę majówek w czasie, gdy zakon jezuitów zniesiony przez papieża Klemensa XIV w 1773 roku – formalnie nie istniał. Nie przeszkodziło to jednak Muzzarelliemu, aby wydać broszurkę i rozesłać ją do wszystkich biskupów Italii, a w słynnym rzymskim kościele Il Gesù systematycznie odprawiać wieczorne nabożeństwa.

7 faktów, które musisz znać przed majówką

“Portret Napoleona Bonaparte”, Jacques-Louis David, 1812 r.

5. GENERAŁ BONAPARTE

Co Napoleon Bonaparte ma wspólnego z nabożeństwem majowym? Ano, bardzo wiele. Podróżując przez Europę w celu koronacji władcy, papież Pius VII zatrzymał się bowiem w Paryżu, gdzie po raz pierwszy wziął udział w majówce. Będąc pod urokiem modlitw, obdarzył nabożeństwo licznymi odpustami, w tym odpustem zupełnym.

7 faktów, które musisz znać przed majówką

Pius IX

6. MIĘDZY DOGMATAMI

W czasie swojego pontyfikatu Pius IX nie tylko ogłosił dogmat o nieomylności papieża i dogmat o Niepokalanym Poczęciu Najświętszej Maryi Panny, ale postanowił zająć się ostatecznym uporządkowaniem kwestii majówek. Polecił odprawiać je zawsze z wystawieniem Najświętszego Sakramentu i wzbogacił o Litanię Loretańską, a także przewidział dla fanów nabożeństw majowych – dalsze odpusty.

7 faktów, które musisz znać przed majówką

7. TO BYŁ MAJ?

Choć zasadniczo i nazwa i idea wskazują na to, że nabożeństwa majowe powinny być odprawiane w maju, w niektórych regionach Polski (zwłaszcza na wschodzie, a także na Dolnym Śląsku) majówki odprawiane są także w czerwcu (nawet do trzeciej niedzieli) oraz zupełne kuriozum – we wrześniu. Wszak tytuł Królowej Polski, zobowiązuje poddanych do działania. 

Wesprzyj nas
KUP Z RABATEM! - 52 furtki do nieba
Dorota Paciorek

Dorota Paciorek

Wymienianie ksiąg Starego Testamentu idzie jej zdecydowanie słabiej niż recytacja odcieni Pantone. Ale ma hopla na punkcie Jezusa z Nazaretu i uważa, że chrześcijaństwo to najradośniejsza religia na świecie (choć złośliwi wliczają ten entuzjazm w profity neofity). Od niedawna zajmuje się designem chrześcijańskim i wciąż wierzy, że sztuka użytkowa w Kościele nie musi ograniczać się do plastikowych Maryjek z odkręcaną główką na wodę święconą. Lubi malować ikony i robić memy na Facebook’u. Nie lubi gdy muchy zjadają jej pigment z ikon i gdy nieznajomi użytkownicy kradną obrazki z fejsa zamiast je udostępniać.

Zobacz inne artykuły tego autora >
Dorota Paciorek
Dorota
Paciorek
zobacz artykuly tego autora >