Weź rozbieg!

Może funkcjonujesz ostatkiem sił i potrzebujesz oddechu. Dziś spróbuj go znaleźć. Zaczerpnij, by potem żyć z nową siłą.

Adam Szustak OP
Adam
Szustak OP
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Weź rozbieg!
Może funkcjonujesz ostatkiem sił i potrzebujesz oddechu. Dziś spróbuj go znaleźć. Zaczerpnij, by potem żyć z nową siłą.

Dziś sięgamy po cytat z odmętów internetu, więc nieznanego autora. Zdanie, które może być podpowiedzią, jak z nową energią i świeżym zapałem skoczyć w życie:

 

Jeśli się cofam, to tylko po to, żeby wziąć rozbieg.

 

Są takie momenty w życiu, kiedy trzeba się wycofać, trzeba zwolnić, przejść w stan odpoczynku lub znaleźć się w pozycji nieco zdystansowanej i niezaangażowanej. Takie wycofanie ma jednak jeden cel: odbić się ku większym rzeczom i sprawom. Może to jest tak jak ze strzelaniem z łuku – jeśli chcesz strzelić, musisz najpierw pociągnąć strzałę do tyłu.

Nie jest tajemnicą, że od wielu lat prowadzę życie nieustannie wypełnione ludźmi. Co trzy dni przebywam w innym miejscu, ponieważ jeżdżę od parafii do parafii, głosząc rekolekcje, spotykając się z ludźmi i spowiadając. Mniej więcej raz do roku dopada mnie taki stan, że mam dosyć ludzi. W takiej sytuacji potrzeba mi jednego: dwóch tygodni sam na sam z Panem Bogiem. Po takim czasie mogę z całą mocą i nowym entuzjazmem znowu ruszyć w życie, do ludzi i wtedy nie mam w sobie nic a nic z poprzedniej niechęci.

 

ZACZNIJ! Gdybym zaczynał robić tylko te rzeczy, co do których jestem przekonany, że mi wyjdą i że będę potrafił je…

Opublikowany przez Stacja7.pl Niedziela, 9 czerwca 2019

 

Często słyszy się o tym, że ludzie doświadczają wypalenia – zawodowego, emocjonalnego, relacyjnego. Może takie stany wynikają właśnie z braku zdrowego dystansu. Co ciekawe, święty Paweł w Pierwszym Liście do Koryntian, dając rady małżonkom, pisze o tym, że warto, aby mąż z żoną raz na jakiś czas trochę oddzielili się od siebie, żeby pobyć z Panem Bogiem (por. 1 Kor 7,5). Każdy potrzebuje pewnego momentu wycofania, więc żyjąc w relacjach, trzeba dać innym ludziom prawo do tego, żeby się na chwilę wycofali.

Mamy więc w sumie na dziś dwa zadania. Po pierwsze, by pomyśleć, czy sami nie potrzebujemy wycofania na zebranie sił. Po drugie zaś, by zastanowić się, czy ktoś z naszych bliskich tego nie potrzebuje. Może funkcjonujesz ostatkiem sił i potrzebujesz oddechu. Dziś spróbuj go znaleźć. Zaczerpnij, by potem żyć z nową siłą.

 

Fragment pochodzi z książki o. Adama Szustaka “Szusta Rano”

 

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


🔷 Jej bajka urzekła o. Adama Szustaka. Obejrzyj odcinek "Piernikowych Bajek"! ⤵️



 

 

Adam Szustak OP

Adam Szustak OP

Dominikanin, wędrowny kaznodzieja, były duszpasterz krakowskiej "Beczki". Jest autorem kilkunastu książek i audiobooków o tematyce religijnej, a także rekolekcji internetowych (Wilki Dwa, Plaster miodu, Jeszcze 5 Minutek). Prowadzi blog i kanał Langusta na Palmie, na którym można znaleźć wszystkie nagrania jego homilii i konferencji.

Zobacz inne artykuły tego autora >
Adam Szustak OP
Adam
Szustak OP
zobacz artykuly tego autora >

O. Adam Szustak OP spotkał się z papieżem Franciszkiem

Jego marzenie się spełniło! Dominikanin o. Adam Szustak OP został we wtorek 18 czerwca przyjęty na audiencji prywatnej przez papieża Franciszka! "Spłakałem się jak dziecko" - wyznał o. Adam.

Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

O. Adam Szustak OP spotkał się z papieżem Franciszkiem
Jego marzenie się spełniło! Dominikanin o. Adam Szustak OP został we wtorek 18 czerwca przyjęty na audiencji prywatnej przez papieża Franciszka! "Spłakałem się jak dziecko" - wyznał o. Adam.

O spotkaniu poinformowali ojcowie dominikanie na Twitterze oraz sam o. Adam w krótkim wpisie na Facebooku. Relacjonował, że udało mu się “dopaść” papieża Franciszka gdy szedł na śniadanie, a w spotkaniu dopomógł kard. Konrad Krajewski, jałmużnik papieski. Gdy Franciszek usłyszał, kim jest dominikanin i dokąd oraz w jaki sposób się wybiera – poprosił, by również jego – papieża grzechy dominikanin poniósł do Grobu Bożego.

 

O. Adam marzył o tym spotkaniu od dawna. O zamiarze “wbicia na chatę” do papieża Franciszka mówił już gdy zapowiadał jesienią ubiegłego roku swoją pieszą pielgrzymkę pokutną do Jerozolimy. Mówił wtedy, że specjalnie dla spotkania z Ojcem Świętym będzie szedł przez Rzym, choć szlak do Ziemi Świętej wiedzie inną trasą. Wyznał, że chodzi mu przede wszystkim o uzyskanie błogosławieństwa osobistego od następcy św. Piotra. 

 

 

ad/Stacja7

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7




 

 

Redakcja portalu

Redakcja portalu

Zobacz inne artykuły tego autora >
Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >