video-jav.net

Papież o odpowiedzi Kościoła na kryzys małżeństw

– W obliczu tak powszechnego kryzysu małżeństw Kościół, naśladując działanie samego Boga ma nie tyle potępiać, ile poprzez miłosierdzie i przebaczenie doprowadzić do Boga serca zranione i zagubione – powiedział papież Franciszek w rozważaniu przed modlitwą „Anioł Pański”.

Polub nas na Facebooku!

Drodzy bracia i siostry, dzień dobry!

Ewangelia dzisiejszej niedzieli (por. Mk 10,2-16) daje nam słowo Jezusa o małżeństwie. Relacja rozpoczyna się od prowokacji faryzeuszy, którzy pytają Jezusa, czy wolno mężowi oddalić swą żonę, jak to przewidywało prawo Mojżesza (por. ww. 2-4). Nade wszystko Jezus z mądrością i autorytetem pochodzącymi od Ojca przywraca właściwy wymiar normie Mojżeszowej, mówiąc: „Przez wzgląd na zatwardziałość serc waszych – starożytny ustawodawca – napisał wam to przykazanie” (w. 5). Idzie o ustępstwo, które służy złagodzeniu błędów stwarzanych przez nasz egoizm, ale nieodpowiadające pierwotnej intencji Stwórcy.

I w tym miejscu Jezus cytuje Księgę Rodzaju: „na początku stworzenia Bóg «stworzył ich jako mężczyznę i kobietę: dlatego opuści człowiek ojca swego i matkę i złączy się ze swoją żoną, i będą oboje jednym ciałem»” (ww. 6-7). I konkluduje: „Co więc Bóg złączył, tego człowiek niech nie rozdziela” (w. 9). W pierwotnym planie Stwórcy nie ma mężczyzny, który poślubia kobietę, a jeśli coś pójdzie nie tak, wówczas ją oddala. Są natomiast mężczyzna i kobieta powołani do wzajemnego uznania siebie, do wzajemnego uzupełniania się, do pomagania sobie nawzajem w małżeństwie.

To nauczanie Jezusa jest bardzo jasne i broni godności małżeństwa jako zjednoczenia miłości, które zakłada wierność. Tym, co pozwala małżonkom trwać zjednoczonymi w małżeństwie jest miłość wzajemnego daru z siebie wspierana łaską Chrystusa. Jeśli natomiast przeciwnie, dominuje w małżonkach interes indywidualny i własna satysfakcja, to ich związek nie może przetrwać.

Ten sam fragment Ewangelii przypomina nam, z wielkim realizmem, że mężczyzna i kobieta, powołani do przeżywania doświadczenia relacji i miłości, mogą niestety wykonywać czyny, które je podważają. Jezus nie dopuszcza tego wszystkiego, co może doprowadzić do katastrofy związku. Czyni to, aby potwierdzić plan Boga, w którym wyróżniają się siła i piękno ludzkich relacji. Kościół z jednej strony niestrudzenie potwierdza piękno rodziny, tak jak nam zostało przekazane przez Pismo Święte i Tradycję. Jednocześnie usiłuje, by można było konkretnie odczuć jego macierzyńską bliskość wobec tych, którzy przeżywają doświadczenie zerwanych związków lub rozwijanych z wielkim trudem i mozołem.

Sposób działania samego Boga wobec swego niewiernego ludu – czyli nas – uczy, że zraniona miłość może być uzdrowiona przez Boga poprzez miłosierdzie i przebaczenie. Zatem w takich sytuacjach nie wymaga się od Kościoła natychmiast i jedynie potępienia. Wręcz przeciwnie, w obliczu tak wielu bolesnych niepowodzeń małżeńskich czuje się on powołany do przeżywania swojej obecności miłości, miłosierdzia i zrozumienia, aby doprowadzić do Boga serca zranione i zagubione.

Prośmy Dziewicę Maryję, aby pomogła małżonkom w życiu i odnawianiu swej jedności, zawsze zaczynając od pierwotnego daru Boga.


KAI

Papież i uczestnicy Synodu Biskupów spotkali się z młodzieżą

Kilka tysięcy młodych ludzi zgromadziło się 6 października w Auli Pawła VI w Watykanie na spotkaniu z papieżem Franciszkiem i innymi uczestnikami XV Zwyczajnego Zgromadzenia Ogólnego Synodu Biskupów. Świadectwa młodzieży przeplatane były występami wokalnymi i tanecznymi oraz krótkimi filmami.

Polub nas na Facebooku!

Spotkanie zatytułowane „NOI PER – unici, solidali, creativi” („MY DLA – wyjątkowi, solidarni, twórczy”) zorganizowała Kongregacja ds. Wychowania Katolickiego z inicjatywy Ojca Świętego, który chciał ponownie porozmawiać z młodymi ludźmi, aby ich wysłuchać i przyjąć ich propozycje, z których można będzie skorzystać w dokumencie końcowym zgromadzenia synodalnego. Spotkanie pozwoliło młodym podzielić się konkretnymi doświadczeniami związanymi z ich życiem, studiami, pracą, ich odczuciami, przyszłością i wyborem powołania.

Odnosząc się do słów ludzi młodych, którzy zadali także wiele pytań, papież odparł, że odpowiedzą na nie ojcowie synodalni, bo gdyby on to zrobił, to anulowałby synod. Zachęcił ich, by byli „młodymi w drodze”, a nie 24-letnimi emerytami siedzącymi na kanapie. Podkreślił, że „szukanie siebie” to nie zagłębianie się w samych sobie, lecz wychodzenie w poszukiwaniu dobra i piękna.

Franciszek wyraził zrozumienie dla ich krytyki, gdy widzą, że Kościół uczy Błogosławieństw, a potem popada w „książęcy i skandaliczny klerykalizm”, który jest jego „najgorszą perwersją”. Jednocześnie wezwał młodzież, by sama charakteryzowała się spójnością życia i wprowadzała Błogosławieństwa w życie.

Papież podkreślił, że wszelka prawdziwa władza jest służbą, a co innego jest egoizmem, który poniża, dominuje i zniewala drugiego człowieka, zamiast pomóc mu wzrastać.

Ojciec Święty przekonywał też młodych, że są bezcenni, dlatego nie mogą dać się kupić ideologicznym kolonizacjom, które chcą ich zniewolić.

Przestrzegł przed zastępowaniem realnego kontaktu z drugim człowiekiem przez połączenia internetowe i zachęcił, by w sytuacji, gdy tracą ten kontakt – odcięli się od sieci.

Odnosząc się do widzenia w innych ludziach, np. migrantach, zagrożenia, Franciszek nazwał to modnym populizmem, który jednak oznacza zamknięcie w sobie, „a wtedy nie można iść naprzód”. Zalecił patrzenie na innych z miłością, która „otwiera wszystkie drzwi”.

Na zakończenie, tradycyjnie zachęcił młodzież do rozmawiania z ludźmi starszymi, którzy są niczym korzenie dla drzewa, bez których ono nie może kwitnąć. Także wy dzięki korzeniom wydacie owoc i sami staniecie się korzeniami dla kolejnych pokoleń, przekonywał papież.

Przed opuszczeniem Auli Pawła VI Franciszek otrzymał na piśmie pytania młodzieży, które przekaże ojcom synodalnym.

KAI/awo