video-jav.net

O czym rozmawiał Franciszek z szefami dykasterii Kurii Rzymskiej

Problematyka związana z zatrudnieniem pracowników Stolicy Apostolskiej oraz Gubernatoratu Państwa Watykańskiego zdominowały wczorajsze spotkania Ojca Świętego z szefami dykasterii Kurii Rzymskiej – relacjonuje watykanista Andrea Tornielli. Przypomina, że instytucje Stolicy Apostolskiej zatrudniają około 4.5 tys. osób, duchownych, zakonników, zakonnic i świeckich.

Polub nas na Facebooku!

Watykanista La Stampy twierdzi, że spotkanie rozpoczęło się od dwóch relacji: kard. Angelo Becciu, który przez 7 lat był substytutem w Sekretariacie Stanu Stolicy Apostolskiej oraz Prezydenta Gubernatoratu Państwa Watykańskiego – kard. Giuseppe Bertello.

Główny temat rozmów to problem zrównoważenia budżetu i konieczności zmniejszenia kosztów ogólnych, ograniczając tak bardzo, jak to możliwe zastępowanie osób, które osiągnęły wiek emerytalny nowymi pracownikami. Następnie przede wszystkim szefowie nowych dykasterii wskazywali na potrzebę zatrudnienia nowych wyspecjalizowanych pracowników znających języki.

Tornielli przypomina, że od roku 2012 działa w Watykanie niezależna komisja ds. oceny rekrutacji personelu świeckiego w Stolicy Apostolskiej (CIVA), która obecnie zebrała dane około 2000 osób, proponowanych do podjęcia pracy. Zaznacza, że Ojciec Święty troszczy się nie tylko o kwestie przejrzystości, sprawiedliwości i jasnych kryteriów rekrutacji personelu, ale także o objęcie osób świeckich pracujących w instytucjach Stolicy Apostolskiej właściwą opieką duszpasterską i wsparciem także w obliczu trudności rodzinnych.

Jeśli chodzi o kapłanów, zwłaszcza tych młodszych, mają być oni zachęcani do prowadzenia w weekendy działalności duszpasterskiej w niektórych parafiach rzymskich. Mowa była także o tym, aby byli oni z zasady zatrudniani na pięcioletnie kontrakty, które można by odnawiać na następne pięć lat. W zasadzie jednak nie powinni pracować w Rzymie dłużej niż 10 lat, a następnie powracać do swoich diecezji. Powinno to, jak twierdzi włoski watykanista, zachęcać biskupów do posyłania swoich kapłanów do Rzymu.

Tornielli przypomina, że niebawem ukaże się nowa konstytucja apostolska o Kurii Rzymskiej, zatytułowana „Praedicate Evangelium”, która zastąpi obecną, „Pastor bonus” Jana Pawła II. Po jej ogłoszeniu zostanie wypracowany również nowy regulamin Kurii Rzymskiej.

KAI/ad

Franciszek: Nie kupujmy więcej, niż potrzebujemy

Nie kupujmy więcej niż potrzebujemy! Konsumpcjonizm jest wrogiem hojności - mówił papież Franciszek podczas rozważań w homilii na Mszy św. w Domu św. Marty.

Polub nas na Facebooku!

W czytanym dziś tekście znajdujemy zdecydowane przeciwstawienie między bogatymi, którzy wrzucali swe ofiary do skarbony a pewną wdową, która wrzuciła tam dwa pieniążki. Franciszek zauważył, że wspomniani ludzie zamożni są inni niż bogacz (Łk 16,19–31), zestawiony z ubogim Łazarzem: nie są złymi ludźmi, zdają się być dobrymi, chodzącymi do świątyni i składającymi tam swą ofiarę. Zatem mamy do czynienia z innymi okolicznościami. Papież zauważył, że Pan Jezus chce nam powiedzieć coś więcej, gdy mówi, że wdowa rzuciła więcej niż wszyscy, ponieważ „z niedostatku swego wrzuciła wszystko, co miała na utrzymanie”. Przypomniał, że wdowa, sierota, imigrant, obcy, byli najbiedniejsi w Izraelu, a gdy mówiono o najuboższych wymieniano właśnie ich. Ojciec Święty wskazał, że ta kobieta dała wszystko, co miała, ponieważ pokładała ufność w Bogu, była kobietą Błogosławieństw, była bardzo hojna: „dała wszystko, ponieważ Pan jest czymś więcej niż wszystko. Przesłanie tego fragmentu Ewangelii jest zaproszeniem do hojności” – podkreślił Franciszek.

Papież zauważył, że w obliczu statystyk ubóstwa na świecie, dzieci umierających z głodu, nie mających nic do jedzenia, lekarstw, biedy, o których codziennie dowiadujemy się z mediów warto zadać sobie pytanie: co mogą uczynić, zatroszczyć się o możliwość czynienia dobra. Ojciec Święty podkreślił, że możemy pomóc nawet wówczas, gdy podobnie. jak uboga wdowa mamy tylko dwie monety.

– Jest to wezwanie do hojności. A wielkoduszność jest czymś co należy do dnia powszedniego, o czym powinniśmy pomyśleć: jak mogę być bardziej hojny wobec ubogich, potrzebujących… Jak mogę bardziej pomóc? «Ale wiesz, Ojcze, że z trudem udaje nam się przetrwać do końca miesiąca» – «A czy zostaje Ci jakiś grosz? Pomyśl: możesz być hojny z tymi kilkoma groszami …»” – zachęcił Franciszek. Wskazał, że często mamy zbyt dużo odzieży, butów i warto się podzielić naszą własnością z innymi. Wyznał, że znał pewną kobietę, która idąc na zakupy 10 procent przeznaczała na potrzeby ubogich.

– Będąc hojnymi możemy czynić cuda. Hojność małych rzeczy, kilku rzeczy – powiedział papież przestrzegając jednocześnie przed chorobą postawy konsumpcyjnej, polegającej na nieustannym kupowaniu rzeczy.

– Konsumpcjonizm, kupowanie więcej niż potrzebujemy, brak wstrzemięźliwości życia jest wrogiem hojności. Tymczasem hojność poszerza serce, prowadzi do wielkoduszności – stwierdził Ojciec Święty.

Jest to zatem kwestia wielkodusznego serca, gdzie wszyscy mają wstęp. – Ci bogaci, którzy dawali pieniądze, byli dobrymi ludźmi; ta stara kobieta była święta” – podkreślił Franciszek. Na zakończenie swej homilii papież zachęcił do sprawdzenia, co mamy w domu, co nie jest mi potrzebne, a przyda się drugiemu, do odrobiny wyrzeczenia. – Trzeba modlić się do Pana, aby uwolnił nas od tego bardzo groźnego zła, jakim jest konsumpcjonizm, który czyni nas niewolnikami, staje się uzależnieniem od wydatków: to choroba psychiczna. Prośmy Pana o tę łaskę hojności, która powiększa nasze serca i prowadzi nas do wielkoduszności – stwierdził Ojciec Święty na zakończenie swej homilii.

ad, KAI