“Kardynałowie, biskupi, księża – idźcie do bezdomnych!”

„Kardynałowie, biskupi, księża! Wyjdźcie na ulice do bezdomnych, to wasz czas!” - wzywa papieski jałmużnik kard. Konrad Krajewski. Jego zdaniem nikt inny poza duchowieństwem nie ma dziś większych możliwości by się zająć najuboższymi w czasie epidemii. Zwłaszcza jeśli chodzi o pomoc w dostępie do łaźni i toalet.

Polub nas na Facebooku!

"Kardynałowie, biskupi, księża - idźcie do bezdomnych!"
„Kardynałowie, biskupi, księża! Wyjdźcie na ulice do bezdomnych, to wasz czas!” - wzywa papieski jałmużnik kard. Konrad Krajewski. Jego zdaniem nikt inny poza duchowieństwem nie ma dziś większych możliwości by się zająć najuboższymi w czasie epidemii. Zwłaszcza jeśli chodzi o pomoc w dostępie do łaźni i toalet.

Jałmużnik papieski wystosował swój apel już po raz kolejny widząc na co dzień realną sytuację najuboższych i bezdomnych na ulicach Rzymu.  Na przykład wczoraj był na największym, rzymskim dworcu kolejowym Termini, gdzie wspólnie z wolontariuszami rozdawał bezdomnym jedzenie i ubrania. Jego zdaniem sytuacja osób bez domu jest w czasie epidemii szczególnie trudna. – Wszystko jest zamknięte. Musimy zadbać, aby mieli się gdzie umyć i co jeść. Księża mają teraz najlepsze możliwości, aby pomóc bezdomnym. W dobie pandemii w pomoc może angażować się mniej świeckich wolontariuszy, ponieważ wielu z nich ma w domach małe dzieci i osoby starsze. Trzeba zrozumieć ich obawy – mówi kard. Krajewski.

I dodaje:

Zapraszam wszystkich kardynałów, biskupów i księży do wyjścia na ulicę i pomagania tym ludziom, a także do otwarcia im swoich domów, żeby mogli skorzystać z toalet i zadbać o higienę osobistą. Kiedy siedem lat temu obejmowałem urząd jałmużnika papieskiego, Ojciec Święty powiedział mi, że mam być biskupem ulicy, że mam sprzedać swoje biurko i wyjść na ulice – wtedy nie bardzo wiedziałem, o co mu chodzi. Teraz wiem doskonale Trzeba być z ludźmi, bo tylko wtedy wiadomo, czego oni potrzebują. Pomaganie zza biurka może być fatalne w skutkach – ja będę się czuł dobrze, bo pomagam, ale może okazać się z czasem, że ta pomoc wcale nie była dla nich, że dałem im to, czego oni dzisiaj zupełnie nie potrzebują. To, czego potrzebują nasi biedni, można zauważyć tylko wtedy, kiedy się z nimi jest. Podobnie jest z rodzicami. Wiedzą wszystko o dziecku tylko wtedy, kiedy są w domu i spędzają z nim czas, natomiast gdy ich nie ma, to potem okazuje się, że ciężko pracowali dla dzieci, ale to wcale nie służyło rodzinie

ad, KAI/Stacja7

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 



“Jeśli mamy się czegoś nauczyć przez ten czas, to tego, że nikt nie ocali się sam”

Papież Franciszek napisał artykuł dla hiszpańskiego magazynu Vida Nueva. Zwrócił w nim uwagę, że zmaganie z koronawirusem jest szansą, by położyć kres niesprawiedliwościom, a nasze reakcje na epidemię są testem wobec wszystkich innych problemów.

Polub nas na Facebooku!

"Jeśli mamy się czegoś nauczyć przez ten czas, to tego, że nikt nie ocali się sam"
Papież Franciszek napisał artykuł dla hiszpańskiego magazynu Vida Nueva. Zwrócił w nim uwagę, że zmaganie z koronawirusem jest szansą, by położyć kres niesprawiedliwościom, a nasze reakcje na epidemię są testem wobec wszystkich innych problemów.

Papież napisał w artykule, że w obecnym kryzysie jest szansa na zjednoczenie. Podkreśla, że jest to czas, w którym trzeba zacząć od nowa i zmienić nasze postawy, inspirując się przykładem osób, które w minionych dniach poświęciły się dla innych, ryzykując własnym życiem a także tych, którzy pozostali w swych domach, aby uniknąć rozprzestrzeniania się zarazy. – Jeśli mogliśmy się czegoś nauczyć przez cały ten czas, to tego, że nikt nie ocali się sam – zauważył Franciszek.

Podkreślił on także, że żadne indywidualne działanie nie jest działaniem odosobnionym i ma dobre i złe konsekwencje dla innych, ponieważ wszystko jest połączone w naszym wspólnym domu. “Jeśli władze sanitarne zarządzają zamknięcie w domach, to ludzie, świadomi swojej współodpowiedzialności za powstrzymanie pandemii, umożliwiają to”.

Franciszek zaznaczył, że nikt nie jest jedynie trybikiem w maszynie, wypełniającym polecenia wydawane z góry, każdy decyduje o swojej historii i o losach społeczeństwa i że zachowanie każdego z nas może mieć decydujące znaczenie dla życia społecznego: „Możemy wspólnie odpowiedzieć na wszystkie przejawy zła, z powodu którego już teraz cierpią miliony braci na świecie. Jeśli zachowujemy się jak jeden lud, także w obliczu innych epidemii, możemy działać efektywnie”.

Papież wezwał też do wspólnej odpowiedzialności, wskazując, że nasze reakcje na pandemię są testem na wszystkie inne problemy. Zostawił też w artykule pytania do refleksji: „Czy będziemy umieli zachowywać się odpowiedzialnie w obliczu głodu, który cierpi tak wiele osób, wiedząc, że jest pożywienie dla wszystkich? Czy nadal będziemy odwracali wzrok ze współwinnym milczeniem w obliczu wojen napędzanych pragnieniem panowania i władzy? Czy będziemy skłonni zmienić nasz styl życia, który pogrążył wiele osób w ubóstwie, promując i zachęcając nas do prowadzenia bardziej wstrzemięźliwego życia, które umożliwi sprawiedliwy podział dóbr? Czy jako wspólnota międzynarodowa podejmiemy środki niezbędne do ograniczenia dewastacji środowiska, czy też nadal będziemy zaprzeczali oczywistości?”.

Ojciec Święty, zauważył realistycznie, że nadal będzie nas kusiła „globalizacja obojętności”, ale „da Bóg, że znajdziemy niezbędne przeciwciała sprawiedliwości, miłości i solidarności”, nie bojąc się “żyć alternatywą cywilizacji miłości”.

KAI, os

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 



Copy link
Powered by Social Snap