Franciszek: “Prośmy o łaskę, byśmy pozwolili pocieszyć się Panu”

O Bogu, który pociesza w bliskości, prawdzie i nadziei mówił dziś papież podczas porannej Eucharystii transmitowanej przez media watykańskie z Domu Świętej Marty. Franciszek modlił również się za osoby pracujące w instytucjach Czerwonego Krzyża i Czerwonego Półksiężyca.

Polub nas na Facebooku!

Franciszek: "Prośmy o łaskę, byśmy pozwolili pocieszyć się Panu"
O Bogu, który pociesza w bliskości, prawdzie i nadziei mówił dziś papież podczas porannej Eucharystii transmitowanej przez media watykańskie z Domu Świętej Marty. Franciszek modlił również się za osoby pracujące w instytucjach Czerwonego Krzyża i Czerwonego Półksiężyca.

W homilii papież skomentował czytany w piątek czwartego tygodnia wielkanocnego fragment Ewangelii (J 14, 1-6), w którym Jezus mówi do swoich uczniów: „Niech się nie trwoży serce wasze. Wierzycie w Boga? I we Mnie wierzcie. W domu Ojca mego jest mieszkań wiele (…) A gdy odejdę i przygotuję wam miejsce, przyjdę powtórnie i zabiorę was do siebie, abyście i wy byli tam, gdzie Ja jestem”.

Ojciec Święty zwrócił uwagę, że rozmowa Jezusa z uczniami ma miejsce podczas Ostatniej Wieczerzy. – Jezus jest smutny i wszyscy są smutni. Jezus powiedział, że zostanie zdradzony przez jednego z nich, ale jednocześnie zaczyna pocieszać uczniów. Pan pociesza swoich uczniów a tutaj widzimy, w jaki sposób tego dokonuje – wskazał Franciszek i dodał, że ma to istotne znaczenie dla nas, abyśmy przeżywając chwile smutku wiedzieli, na czym polega prawdziwe pocieszenie Boga.

Papież zaznaczył, że w czytanym dzisiaj fragmencie Ewangelii możemy dostrzec, iż Pan Jezus zawsze dokonuje pocieszenia w bliskości, z prawdą i nadzieją. Na bliskość wskazują słowa Jezusa zapewniające: „Ja jestem z wami”. – Pan pociesza w bliskości i nie używa pustych słów, a wręcz woli milczenie. Wyraża się w tym siła bliskości, obecności. Niewiele mówi, ale jest blisko” – podkreślił Ojciec Święty.

Papież wskazał, że drugą cechą sposobu pocieszania Jezusa jest prawda. – Jezus jest prawdziwy. Nie mówi rzeczy formalnych, będących kłamstwami. Mówi prawdę. Nie ukrywa prawdy. Sam mówi w tym fragmencie: «Ja jestem prawdą». A prawda jest następująca: «odchodzę», to znaczy: «umrę». Stoimy w obliczu śmierci. To jest prawda. I mówi to po prostu, a także mówi to łagodnie, nie raniąc nikogo – stwierdził papież.

Ojciec Święty zwrócił uwagę, że trzecią cechą pocieszenia Jezusa jest nadzieja. Mówi: „Tak, to trudny moment. Niech się jednak nie trwoży serce wasze: we mnie wierzcie”, bo „w domu Ojca mego jest mieszkań wiele. Idę przecież przygotować wam miejsce”. Najpierw idzie otworzyć drzwi tego mieszkania, gdzie chce nas zabrać: „przyjdę powtórnie i zabiorę was do siebie, abyście i wy byli tam, gdzie Ja jestem”.

– Pan powraca za każdym razem, gdy ktoś z nas jest w drodze, by odejść z tego świata. «Przyjdę i zabiorę cię»: nadzieja. Przyjdzie i weźmie nas za rękę i nas zabierze. Nie mówi: «nie będziecie cierpieli». Nie. Mówi prawdę: «Jestem blisko was, taka jest prawda: to zła chwila, czas zagrożenia, śmierci». Ale niech się nie trwoży serce wasze. Trwajcie w tym pokoju, który jest podstawą wszelkiej pociechy, ponieważ przyjdę i zabiorę was za rękę tam, gdzie będę – mówił Franciszek.

Papież podkreślił, że nie łatwo jest pozwolić pocieszyć się Panu. – Często w chwilach trudnych gniewamy się na Pana i nie pozwalamy, aby przyszedł i mówił do nas w ten sposób, z tą słodyczą, z tą bliskością, z tą łagodnością, z tą prawdą i z tą nadzieją. Prośmy o łaskę, byśmy pozwolili pocieszyć się Panu. Pocieszenie Pana jest prawdziwe. Jego pociecha nie zwodzi, nie jest znieczuleniem, ale bliskością, jest prawdziwe i otwiera nam bramy nadziei” – stwierdził Ojciec Święty podsumowując homilię.

Po Komunii św. miała miejsce adoracja Najświętszego Sakramentu i błogosławieństwo eucharystyczne, a Franciszek zachęcił wiernych uczestniczących w transmisji do przyjęcia Komunii św. duchowej.

KAI. kh

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 



Papież modli się za artystów. “Bez piękna nie rozumiemy Ewangelii”

Módlmy się dziś za artystów, aby Pan ich błogosławił. Poprzez nich rozumiemy piękno a bez piękna nie możemy zrozumieć Ewangelii - modlił się 7 maja papież podczas porannej Eucharystii w Domu Św. Marty.

Polub nas na Facebooku!

Papież modli się za artystów. "Bez piękna nie rozumiemy Ewangelii"
Módlmy się dziś za artystów, aby Pan ich błogosławił. Poprzez nich rozumiemy piękno a bez piękna nie możemy zrozumieć Ewangelii - modlił się 7 maja papież podczas porannej Eucharystii w Domu Św. Marty.

Dzisiejsza intencja Mszy była już przez Ojca Świętego wzmiankowana także podczas wczorajszej audiencji generalnej, w trakcie której powiedział:

To artyści często interpretują ten cichy jęk, który obciąża każde stworzenie i wyraża się przede wszystkim w sercach mężczyzn i kobiet, ponieważ „człowiek jest żebrakiem przed Bogiem”.

W homilii interpretował czytany dziś w liturgii Słowa fragment z Dziejów Apostolskich (Dz 13, 13-25), w którym widzimy św. Pawła głoszącego w synagodze Antiochii Pizydyjskiej historię Izraela, prowadząc do historii Jezusa.

Wyjaśniając nową doktrynę papież wychodzi od historii zbawienia ponieważ „chrześcijaństwo to nie tylko doktryna, ale historia, która prowadzi do tej doktryny”.

Ale – mówił papież – chrześcijaństwo to również nie tylko zasady moralności, lecz przynależność do ludu wybranego przez Boga.

„Najbardziej niebezpiecznym odchyleniem chrześcijan jest brak pamięci o przynależności do narodu. Stąd pochodzi dogmatyzm, moralizm, ruchy elitarne. Lud Boży postępuje za obietnicą, przymierzem, które zawarli nie oni, ale ktoś przed nimi. Jesteśmy wiernym, świętym Ludem Bożym, który w swej całości ma poczucie wiary i jest nieomylny w swojej wierze”.

mówił Franciszek.

ad, Vatican News/Stacja7

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 



Copy link
Powered by Social Snap