Franciszek nie planuje do końca tego roku żadnych podróży zagranicznych

Miał lecieć do Indonezji, Iraku, Czarnogóry, Sudanu, na Cypr i na Maltę - ale nie poleci nigdzie. Wstrzymanie planowanych wstępnie na ten rok podróży papieża Franciszka oznajmił dziennikarzom dyrektor Biura Prasowego Stolicy Apostolskiej Matteo Bruni.

Polub nas na Facebooku!

Poza jednodniową wizytą na Malcie zadna z planowanych wcześniej podróży nie została ostatecznie wpisana do kalendarza podróży zagranicznych papieża. Oficjalne zaproszenia do odwiedzin ich krajów wpłynęły wcześniej od przywódców Indonezji, Iraku, Czarnogóry i Cypru. Poza nimi sam papież chciał lecieć do

do ogarniętego wojną domową Sudanu Południowego, gdy pozwolą na to miejscowe warunki. Jednakże z powodu pandemii, która ogarnęła cały świat, żadna z tych podróży nie dojdzie do skutku w najbliższym czasie.

W tym roku Franciszek nie odbył jeszcze żadnej podróży zagranicznej ani oficjalnych wizyt duszpasterskich czy państwowych na terenie Włoch. Jak na razie swą ostatnią pielgrzymkę apostolską odbył on w dniach 19-26 listopada 2019 roku do Tajlandii i Japonii.

ad, KAI/Stacja7

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

 

 


Reklama

Franciszek: w przeciwnościach i zagrożeniach powierzajmy się Bogu

Do powierzania się Bogu i Jego łasce w chwilach przeciwności i zagrożenia zachęcił Ojciec Święty wiernych w rozważaniu przed niedzielną modlitwą Anioł Pański. Następnie odmówił ze zgromadzonymi na Placu św. Piotra w Watykanie modlitwę maryjną i udzielił im błogosławieństwa apostolskiego.

Polub nas na Facebooku!

Papież nawiązał do czytanego w XII niedzielę zwykłą fragmentu Ewangelii (Mt 10, 26-33), w którym Pan Jezus kieruje do swoich uczniów zachętę, by byli mężni i ufni w obliczu wyzwań życiowych. Przypomniał, że ten fragment mówi o trzech konkretnych sytuacjach, z którymi będą musieli się zmierzyć uczniowie: to przede wszystkim wrogość tych, którzy chcieliby uciszyć Słowo Boże, upiększyć je lub zmusić do milczenia głoszących je. Jezus zachęca Apostołów do szerzenia otwarcie i publicznie powierzonego im orędzia zbawienia.

Następnie są to groźby przemocy, czyli prześladowanie, aż po zabicie. Franciszek przypomniał, że to proroctwo Jezusa wypełniło się w każdym czasie. – Iluż chrześcijan jest prześladowanych także dzisiaj na całym świecie! Jeśli cierpią dla Ewangelii i z miłością, to są męczennikami naszych czasów – stwierdził Ojciec Święty. Zaznaczył, że Pan Jezus zachęca również ich, by się nie lękali ludzi usiłujących zarozumiale i z przemocą zdusić moc ewangelizacji. – Nie mogą oni bowiem nic uczynić przeciwko duszy, to znaczy przeciwko komunii z Bogiem: tego nikt uczniom odebrać nie może, ponieważ jest to dar Boży. Jedyny lęk, jaki powinien żywić uczeń, to utrata tego boskiego daru, wyrzekając się życia według Ewangelii i tym samym zapewniając sobie śmierć moralną, będącą skutkiem grzechu – powiedział papież.

Zauważył, że niektórzy z uczniów mogą też doświadczyć poczucia opuszczenia przez Boga. Również w tej sytuacji Pan Jezus zachęca nas, byśmy się nie lękali, „bo chociaż przechodzimy przez te i inne pułapki, życie uczniów tkwi mocno w rękach Boga, który nas miłuje i strzeże”. Zaznaczył, że dla Boga liczy się nasze przyznanie do Niego przed ludźmi, szczerość naszego świadectwa wiary.

– Niech Najświętsza Maryja Panna, wzór ufności i powierzenie się Bogu w godzinie przeciwności i zagrożenia pomaga nam, abyśmy nigdy nie ulegali zniechęceniu, ale zawsze powierzali się Jemu i Jego łasce, mocniejszej od zła – zakończył swe rozważania Ojciec Święty.

kh/KAI

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

 

 


Reklama

Copy link
Powered by Social Snap