video-jav.net

Franciszek będzie modlił się za ofiary wojny i przemocy

Jak sam zapowiedział w uroczystość Wszystkich Świętych, 2 listopada, czyli w Dzień Zaduszny papież Franciszek uda się po południu najpierw na amerykański cmentarz wojenny w Nettuno, a następnie do Grot Ardeatyńskich, miejsca egzekucji 335 Włochów w marcu 1944 roku, w czasie okupacji Rzymu przez hitlerowców.

Polub nas na Facebooku!

Podczas dzisiejszej modlitwy Anioł Pański w Watykanie papież powiedział: “Jutro po południu udam się na amerykański cmentarz w Nettuno, a następnie do Grot Ardeatyńskich: proszę was, abyście towarzyszyli mi modlitwą na tych dwóch etapach pamięci i modlitwy za ofiary wojny i przemocy. Wojny nie tworząc nic innego, jak cmentarze i śmierć. Dlatego właśnie chciałem dać ten znak w chwili, kiedy ludzkość zdaje się, iż nie nauczyła się niczego z lekcji przeszłości, albo nie chce się niczego nauczyć”.

W Nettuno, leżącym ok. 70 km na południe od stolicy Włoch nad Morzem Tyrreńskim, pochowani zostali amerykańcy żołnierze polegli w walkach na Półwyspie Apenińskim: poczynając od desantu na Sycylii w lipcu 1943, następnie w Salerno i w Anzio. Znajduje się tam 7.861 identycznych białych grobów, a w kaplicy cmentarnej zapisane są imiona 3.094 zaginionych. Na 490 grobach nie ma żadnych nazwisk, leżących tam żołnierzy nie udało się zidentyfikować. Cmentarz powstał w połowie lat 50. XX wieku.

W miejscu zwanym Groty Ardeatyńskie (wł. Fosse Ardeatine, dosłownie rowy ardeatyńskie, powstałe po wydobyciu ceramicznego materiału budowlanego, tzw. pucolany), SS-mani rozstrzelali 24 marca 1944 roku 335 osób. Byli wśród nich obywatele narodowości żydowskiej. Część przebywała w więzieniu gestapo przy Via Tasso w Rzymie, pozostali w stołecznym zakładzie karnym. Straceni zostali w odwet za akcję ruchu oporu, zamach bombowy na oddział niemieckiej policji, w którym zginęły 32 osoby. Jednym z rozstrzelanych był pułkownik Giuseppe Cordero Lanza di Montezemolo, członek tajnej organizacji bojowej włoskich sił zbrojnych po zawieszeniu broni 8 września 1943. Jego synem jest kardynał Andrea Lanza di Montezemolo. Główny odpowiedzialny za egzekucję, dowódca gestapo w Rzymie płk Herbert Kappler, ujęty zaraz po wojnie, skazany został na karę dożywocia, ale z powodu złego stanu zdrowia z twierdzy w Gaecie przeniesiony został do szpitala wojskowego w Rzymie, skąd udało mu się zbiec latem 1997 roku do Niemiec, gdzie zmarł pół roku później. Schwytany w 1995 roku w Argentynie główny jego współpracownik kapitan SS Erich Priebke, odpowiedzialny za sporządzenie listy rozstrzelanych, skazany został również na dożywocie, które odbywał w areszcie domowym w Rzymie, gdzie zmarł w 2013 roku.

Fosse Ardeatine odwiedzili poprzednicy papieża Franciszka: Jan Paweł II 22 marca 1982 roku i Benedykt XVI 27 marca 2011.


sal, st (KAI Rzym) / Rzym

(KAI)

 

Papież: Aby Królestwo Boże rosło, potrzeba naszej odwagi

Dla wzrostu królestwa Bożego trzeba odwagi, aby rzucić ziarno gorczycy i wymieszać zaczyn, a nie uprawianie „duszpasterstwa zachowawczego” – powiedział papież podczas porannej Eucharystii w Domu Świętej Marty. Nawiązując do czytanej dziś Ewangelii (Łk 13,18 do 21), w której Pan Jezus przyrównuje Królestwo Boże do ziarnka gorczycy i do zaczynu, Ojciec Święty zauważył, że obydwa te elementy są małe, ale mają w sobie rosnącą siłę. Podobnie królestwo Boże: jego moc pochodzi z wnętrza.

Polub nas na Facebooku!

Franciszek zaznaczył, że również św. Paweł w czytanym dziś fragmencie z Listu do Rzymian (8, 18-25), podkreśla napięcia istniejące w życiu, których nie można jednak porównywać z oczekującą nas chwałą. Idzie zatem o napięcie między cierpieniem a chwałą. Jest w tym napięciu żarliwe oczekiwanie wspaniałego objawienia królestwa Bożego, będące nie tylko naszym, ale także stworzenia, poddanego marności, podobnie jak i my „z upragnieniem oczekującego objawienia się synów Bożych”. Papież zaznaczył jest to wewnętrzna moc Ducha Świętego.

„To właśnie nadzieja prowadzi nas do pełni, nadzieję wydostania się z tego więzienia, z tego ograniczenia, z tej niewoli, z tego zepsucia i osiągnięcia chwały: droga nadziei. A nadzieja jest darem Ducha. To właśnie Duch Święty, który jest w nas i do tego prowadzi: to rzecz wspaniała, wyzwolenie, wielka chwała. I dlaczego Jezus mówi: „Wewnątrz ziarna gorczycy, w tym małym jest siła, która wyzwala niewyobrażalny rozwój” – powiedział Ojciec Święty .

Franciszek wskazał, że tą wyzwalającą siłą jest Duch Święty, dający nam nadzieję. Zaznaczył, że życie nadzieją oznacza pozwolenie, aby te siły Ducha pomagały nam wzrastać ku pełni, która czeka nas w chwale. Ale tak jak zaczyn musi być wymieszany w cieście a nasiona gorczycy rzucone w ziemię, by wydać owoce, tak w przypadku królestwa Bożego trzeba pamiętać, że rośnie ono od wewnątrz, a nie przez prozelityzm. Papież przypomniał, że Kościół miał siłę aby rzucać ziarno, ale także były czasy, gdy lękał się zasiewu.

„Wielokrotnie widzimy, że wolimy duszpasterstwo zachowawcze, a nie pozwolenie, by królestwo Boże wzrastało” – stwierdził Ojciec Święty, dodając, że wzrost królestwa Bożego wymaga odwagi, by rzucić ziarno i wymieszać zaczyn. Zauważył, że wiąże się to z pobrudzeniem sobie rąk i jakąś po ludzku stratą – coś trzeba wyrzucić.

„Biada tym, którzy głoszą Królestwo Boże, mając iluzję, że nie pobrudzą sobie rąk. To strażnicy muzeów: wolą rzeczy piękne, a nie ten gest rzucania, aby uwolniła się moc, wymieszania, aby moc sprawiła wzrost. To jest przesłanie Jezusa i Pawła: to napięcie, które wychodzi z niewoli grzechu, aby być prostymi i dojść do pełni chwały” – powiedział papież.

Franciszek podkreślił, że nadzieja która zawieść nie może jest cnotą najbardziej pokorną, sługą, ale gdzie jest nadzieja, tam jest Duch Święty, który rozwija królestwo Boże. Na zakończenie swej homilii Ojciec Święty zachęcił wiernych, by postawili sobie pytanie, czy wierzą iż w nadziei działa Duch Święty, z którym trzeba rozmawiać.


st (KAI) / Watykan