video-jav.net

Drugi dzień Synodu: o słuchaniu i miejscu młodych w Kościele

Podczas obrad drugiego dnia Synodu ojcowie synodalni rozmawiali o słuchaniu, "niedialogiczności", życiu seksualnym, "kulturze odrzucenia", migracji, miejscu młodych w Kościele - relacjonuje abp Grzegorz Ryś, członek polskiej delegacji.

Polub nas na Facebooku!

Motywem przewodnim kongregacji przedpołudniowej było “słuchanie”, czyli potrzeba rezygnacji z pozycji kogoś, kto ma od razu na wszystko odpowiedzi, niezależnie od tego, czy ktoś pyta czy nie. “Trzeba najpierw słuchać a potem mówić” – stwierdził metropolita łódzki. Jego zdaniem obraz Kościoła, który nastawia się na “słuchanie”, jest obrazem Kościoła “w drodze”, czyli takiego, który nie czuje się zamknięty. Jest to wizerunek Kościoła, który bardzo dobrze się wpisuje w pontyfikat papieża Franciszka – dodał rozmówca KAI.

“Kłopot może się pojawić wtedy, gdy przez najbliższe dni będziemy mówić o «słuchaniu» i pojawi się obawa, czy już nie zaklinamy rzeczywistości a nie zajmujemy się rzeczywistością samą” – stwierdził abp Ryś.

Za ważne uznał pytanie, “czy młodzi chcą z nami rozmawiać, czy nie stworzyliśmy takiego Kościoła, który oni postrzegają jako «niedialogiczny»”. “Jeden z ojców soborowych postawił dramatyczną tezę, że być może Kościół jest ostatnim miejscem, do którego młodzi przychodzą po ratunek. Znajdują się w rozmaitych trudnych sytuacjach i potrzebują pomocy, ale wtedy przyjdzie im do głowy każde inne miejsce, tylko nie Kościół” – powiedział metropolita.

Podkreślano też, że trzeba nauczyć się “milczenia” młodych ludzi, gdyż być może nie mówią, ponieważ uważają, że nie ma to większego sensu.

Ojcowie synodalni najwięcej mówili o seksualności – tego ważnego obszaru życia młodych ludzi dotyczącego sfery intymnej i wrażliwej, miłości w wymiarze erotycznym. “W tym kontekście dzisiaj po raz pierwszy sobie uświadomiłem i był to dla mnie wstrząs osobisty, że inaczej spojrzałem na grzech pedofilii i nadużyć w dziedzinie seksualności ludzi Kościoła” – wyznał abp Ryś. Przytoczył słowa jednego z ojców synodalnych, że młodzi ludzie oczekują od duchownych nie tylko świadectwa Ewangelii, ale pokazania, z jej perspektywy, piękna życia erotycznego, seksualności w ogóle, ponieważ chcą zrozumieć ten wymiar życia człowieka.

“W tym wymiarze Kościół ma wiele do powiedzenia choćby w nauczaniu Jana Pawła II o teologii ciała. Moglibyśmy z młodymi dzielić się naszym nauczaniem na ten temat, ale niestety zgorszyliśmy ich w tym miejscu swoimi grzechami seksualnymi. Tam gdzie mieli oni prawo spodziewać się od nas prowadzenia, otrzymali doświadczenie zgorszenia nie słowem, ale czynem. Niestety my o tym prawie nie mówimy. A jeśli mówimy, to za mało o ofiarach, które wymagają pomocy, niekiedy przez całe życie. W tej bardzo delikatnej dziedzinie, w której Pan Jezus zawierzył nam bardzo piękne przesłanie, w tej chwili nie jesteśmy w stanie jego przepowiadać, bośmy sami, jakby powiedział Cyprian Kamil Norwid, «ubezsilnili» Chrystusowe orędzie swoim postępowaniem. Sami pokazujemy, że inaczej przeżywamy seksualność. Nie przeżywamy jej w kategoriach daru z siebie dla osoby, tylko jako zaspokajanie potrzeb własnych takich czy innych. Związek między seksualnością a miłością został właściwie przez nas zerwany z powodu tych haniebnych czynów” – powiedział abp Ryś.

W tym kontekście nawiązał do przeczytanej niedawno na jednym z portali informacji o “sex lalkach”. “To mnie przeraziło, gdyż okazuje się, że seks został zupełnie wyrwany z perspektywy miłości i relacji do ludzkiej osoby. A został sprowadzony do zaspokojenia tylko własnych potrzeb. Rzecz sama w sobie jest straszna” – wyznał arcybiskup.

Podczas obrad powracał temat “kultury odrzucenia”, której ofiarami są bardzo często młodzi ludzie. Jeden z ojców zestawił to pojęcie z grzechem “klerykalizmu”. Jego zdaniem klerykalizm jest “kulturą odrzucenia” przeniesioną do wnętrza Kościoła. “Jest to niesłychanie mocna teza wymagająca refleksji” – zaznaczył metropolita łódzki.

Wśród wielu wypowiedzi za ważną uznał głos dotyczący naszego stosunku do imigrantów, którzy w większości są młodymi ludźmi. Na zakończenie poruszający ten temat ojciec synodalny zadał szereg pytań: czy znam młodych, którzy wyemigrowali z mojej diecezji, czy wiem, gdzie są, czy znam tych, którzy akurat przybyli do mojej diecezji, może nie na stałe, ale czasowo, czy znam tych, którzy się osiedlili, którzy powrócili. “Gdy podczas trzyminutowej ciszy mogłem się zmierzyć z tymi pytaniami, to niestety na prawie wszystkie dałbym mgliste odpowiedzi, choć nieraz byłem w polskich środowiskach migrantów. Niestety nie znam ludzi, którzy na miejsce naszych migrantów wybrali Łódź” – wyznał arcybiskup.

Zwrócił uwagę, że podczas synodu wiele mówi się o młodych i o samym Kościele. Jego zdaniem ostatecznie chodzi nie o to, co Kościół robi dla młodych ludzi, lecz o to, kim oni są w Kościele. Jeden z ojców synodalnych mówił o Kościele, który jest ciałem potrzebującym wszystkich członków. “Nie jest tak, że my wychowujemy młodych, aby się stali członkami Kościoła, ale oni już są jego członkami, już coś od siebie wnoszą i teraz ważne jest, aby to poznać i opisać, czyli rozpoznać” – powiedział rozmówca KAI.

Jeden z ojców synodalnych z Ameryki mówił, że mamy rozbudowane systemy katechetyczne, katechizujemy młodych po kilkanaście lat, po czym na końcu nauczania młodzi ludzie stwierdzają, że wiara jest czymś irracjonalnym. “Udowadniamy młodym, że wiara jest rozumna, sensowna, tworzy system myślenia a na końcu edukacji młody człowiek stwierdza, że wiara jest irracjonalna. Jest to pytanie o sukces czy klęskę katechezy” – stwierdził abp Ryś.

Dzisiaj swoje wystąpienie miał jako pierwszy z ojców synodalnych bp Marian Florczyk, delegat Konferencji Biskupów Polski ds. duszpasterstwa sportowców, który mówił o młodzieży w perspektywie duszpasterstwa sportu. “Mówił bardzo ciekawie i jako pierwszy z ojców synodalnych zauważył punkt Instrumentum laboris poświęcony sportowi” – powiedział abp Grzegorz Ryś.

KAI/ad

Polska Msza św. przy grobie św. Jana Pawła II

Abp Stanisław Gądecki przewodniczył dziś rano Mszy św. przy grobie św. Jana Pawła II, w której uczestniczyli polscy delegaci na Synod Biskupów i wielu Polaków przebywających obecnie w Rzymie.

Polub nas na Facebooku!

– Wczoraj rozpoczął się nowy synod. On przypomina nam o konieczności modlitwy za młodzież całego świata i temu jest poświęcony – mówił przewodniczący KEP abp Stanisław Gądecki podczas porannej Mszy św. przy grobie św. Jana Pawła II.

W homilii zwrócił uwagę m.in. na wyzwania i znaki współczesnego świata, do których odnosił się w swoim nauczaniu papież Jan Paweł II i którym także dziś Kościół i społeczeństwo stawiają czoła. “Czego się lęka współczesny człowiek?” – pytał metropolita poznański, cytując słowa papieża Polaka. Nawiązując do papieskiej encykliki “Redemptor hominis” mówił m.in. o zagrożeniach będących pochodną pracy umysłowej, dążeń i pragnień człowieka, które w pewien sposób mogą zostać skierowane przeciwko niemu samemu.

“Na tym zdaje się polegać główny rozdział dramatu współczesnej ludzkiej egzystencji w jej najszerszym i najpowszechniejszym wymiarze. Człowiek coraz bardziej bytuje w lęku. Żyje w lęku, że jego wytwory – rzecz jasna nie wszystkie i nie większość, ale niektóre i to właśnie te, które zawierają w sobie szczególną miarę ludzkiej pomysłowości i przedsiębiorczości – mogą zostać obrócone w sposób radykalny przeciwko człowiekowi” – cytował słowa Jana Pawła II abp Gądecki.

Hierarcha zwrócił też uwagę, że współczesny świat jest “coraz bogatszy o różne możliwości, uboższy natomiast w zasady. Odkrywamy coraz więcej dróg, którymi moglibyśmy się poruszać, brakuje natomiast na nich zdemontowanych przez nas drogowskazów”. Podkreślał, że ów brak zasad przejawia się m.in. w odrzucaniu obiektywności, stałości, normatywności i normalności. “Nieważnym i zbędnym staje się pytanie o tożsamość człowieka. Nieważnym i zbędnym staje się odwołanie do obiektywnych norm i zasad (…) W świecie postmodernizmu nieważne jest poszanowanie jakichkolwiek prawdziwych autorytetów, zwłaszcza zaś instytucji Kościoła z jego niezależnością od presji opinii światowych” – mówił.

Metropolita poznański zachęcał wiernych do codziennego stawiania sobie pytania o to czy i w jaki sposób tendencje współczesnego świata pomagają człowiekowi w osiąganiu głębszej dojrzałości, świadomości własnej godności i gotowości do niesienia pomocy potrzebującym.

W cotygodniowej porannej Mszy św. przy grobie św. Jana Pawła II w kaplicy św. Sebastiana w Bazylice Watykańskiej uczestniczyło ponad 200 polskich pielgrzymów i Polaków mieszkających w Rzymie. Koncelebrowało ją ok. 50 kapłanów, w tym kard. Konrad Krajewski i biskupi uczestniczący w rozpoczętym wczoraj Synodzie Biskupów: abp Stanisław Gądecki, abp Grzegorz Ryś, bp Marek Solarczyk, bp Marian Florczyk, abp Zbigniew Stankiewicz z Łotwy, abp Stanisław Dowlaszewicz z Boliwii i bp Tadeusz Zbigniew Kusy OFM z Republiki Środkowej Afryki. Podczas Mszy św. Polacy modlili się m.in. w intencji rozpoczętego Synodu Biskupów nt. “Młodzież, wiara i rozeznawanie powołania” oraz młodzieży z Polski i świata.

KAI/ad