Nasze projekty

„Nie pozwólcie, aby wasze życie leżało zamknięte w folderze 'Wersje robocze'”. Mocne przesłanie bp. Ważnego do młodych

"Pozwólcie Chrystusowi dotknąć waszych zranień, wstańcie z kanapy paraliżu i pozwólcie Duchowi Świętemu kliknąć w waszym życiu jedno wielkie, odważne: "Publikuj'!" - apelował bp Artur Ważny do młodych podczas pierwszej Mszy św. na Festiwalu Życia w Kokotku.

fot. Agnieszka Sidełko, diecezja sosnowiecka, facebook

Od obrazu „pękniętego lustra” rozpoczął biskup sosnowiecki Artur Ważny homilię wygłoszoną do młodych podczas Mszy Świętej inaugurującej Festiwal Życia w Kokotku. Tegoroczne spotkanie odbywa się pod hasłem „Początek”.

Biskup mówił o świecie, w którym wielu młodych ludzi patrzy na siebie nie przez prawdę, ale przez zniekształcony obraz: kompleksy, zranienia, cudze opinie, hejt z internetu i słowa, które kiedyś zabolały tak mocno, że zostały w pamięci na lata. Wielu młodych ludzi dzisiaj spędza życie przed takim właśnie mentalnym, pękniętym lustrem – mówił bp Ważny.

Zaznaczył, że dramat zaczyna się wtedy, gdy ten fałszywy obraz siebie człowiek przenosi także na Boga. Wtedy Bóg przestaje być Ojcem, a zaczyna przypominać „Wielkiego Administratora”, który czeka na błąd, albo kogoś obojętnego, kto zobaczył wiadomość, ale nigdy nie odpisał.

Reklama

Bp Ważny: „Nie jesteś kosmicznym przypadkiem”

Biskup podkreślił, że Bóg nie przyprowadza młodych do Kokotka po to, by wręczyć im „garść suchych zakazów”, ale po to, by rozbić fałszywe lustro i pokazać człowiekowi jego prawdziwą tożsamość. Nie jesteś błędem w ewolucyjnym kodzie ani kosmicznym przypadkiem. Twoje życie zaczęło się w Sercu Boga, a nie w chaosie – mówił.

Odwołując się do Listu do Efezjan, biskup przypomniał, że człowiek został wybrany przez Boga „przed założeniem świata”. To znaczy, że przed każdym ludzkim upadkiem, porażką, grzechem i lękiem była już Boża decyzja miłości. Skoro Bóg zainwestował w ciebie swój odwieczny zamysł, moralnym grzechem wobec samego siebie jest sprzedawanie swojej godności za marne ochłapy chwilowej akceptacji – mówił kaznodzieja.

W homilii pojawił się także obraz Boga miłosiernego, nie jako chłodnego sędziego, ale Tego, który podtrzymuje upadających. Biskup zauważył, że wielu młodych nosi w sobie lęk przed Bogiem-kontrolerem. Myślą, że jeśli pójdą za Nim, stracą wolność, radość i życie. Tymczasem, jak podkreślił, prawda jest odwrotna. Bóg nie bogaci siebie naszym kosztem. On chce nas ubogacić Sobą – powiedział bp Ważny.

Reklama

Komentując Ewangelię o kobiecie cierpiącej na krwotok, biskup mówił o miejscach, przez które „ucieka życie”. Wskazywał na toksyczne relacje, nieustanne szukanie potwierdzenia w oczach innych, poczucie winy, nieprzebaczenie i lęk przed porażką.

Porównał te doświadczenia do aplikacji działających w tle telefonu, które po cichu rozładowują baterię. Wiele i wielu z was ma dziś w sercu takie włączone w tle aplikacje: poczucie winy, nieprzebaczenie, lęk przed porażką. Chodzicie wyczerpani, wyciśnięci jak cytryna – mówił do młodych.

Dalsza część artykułu poniżej.

Reklama

Biskup zwrócił uwagę, że kobieta z Ewangelii chciała tylko dotknąć frędzli płaszcza Jezusa i pozostać niezauważona. Jezus jednak nie pozwala jej wrócić w anonimowość. Zatrzymuje ją, patrzy na nią i mówi: „Ufaj, córko”. Jezus nie mówi do niej: „chora”, „nieczysta”, „problemowa”. Mówi: „córko”. Nadaje jej nową tożsamość – podkreślił bp Ważny.

Kaznodzieja zaznaczył, że to słowo jest skierowane także do młodych zgromadzonych w Kokotku. Jeśli czujesz się dzisiaj nikim, jeśli w twoim domu nikt nie nazywa cię z miłością, posłuchaj: Jezus obraca się w tym tłumie w Kokotku, patrzy prosto w twoje oczy i mówi: „Córko!”, „Synu!”. Jesteś dzieckiem Boga – mówił.

„To ma być wasz głęboki, życiowy reset”

W drugiej części homilii biskup odniósł się do sceny wskrzeszenia córki Jaira. Zwrócił uwagę, że dziewczynka umiera na progu dojrzałości, w momencie, w którym miała wchodzić w życie, relacje i miłość. Według biskupa to mocny obraz współczesnych młodych, którzy często biologicznie są gotowi do relacji, ale duchowo i emocjonalnie bywają sparaliżowani.

Świat patrzy i mówi: „Nic z nich nie będzie”. A Jezus wchodzi w ten wasz paraliż i mówi coś absolutnie rewolucyjnego: „Oni nie umarli, oni tylko śpią! W nich jest potencjał miłości, który Ja zaraz obudzę!” – mówił.

Bp Ważny podkreślił, że Festiwal Życia nie ma być jedynie ciągiem koncertów, spotkań i religijnych aktywności. Ma być przestrzenią, w której człowiek pozwala Chrystusowi dotknąć miejsc martwych, zmęczonych i zablokowanych. Festiwal Życia w Kokotku to nie są tylko religijne eventy z fajną muzyką. To ma być wasz głęboki, życiowy reset – powiedział.

Na zakończenie biskup przypomniał młodym, że nie są „wersją demonstracyjną człowieka” ani „towarem z uszkodzoną licencją”. Są dziećmi Boga, opieczętowanymi Duchem Świętym. Nie pozwólcie, aby wasze życie w tym tygodniu leżało zamknięte w folderze „Wersje robocze”. Pozwólcie Chrystusowi dotknąć waszych zranień, wstańcie z kanapy paraliżu i pozwólcie Duchowi Świętemu kliknąć w waszym życiu jedno wielkie, odważne: „Publikuj”! – zaapelował.

Festiwal Życia w Kokotku rozpoczął się 6 lipca. Przed uczestnikami kolejne dni modlitwy, konferencji, spotkań, koncertów i rozmów o wierze, która nie ucieka od pytań o sens, ciało, naukę, relacje i przyszłość. Dla wielu młodych ten tydzień może stać się właśnie tym, o czym mówi hasło tegorocznego Festiwalu: początkiem.

Dominika Bem, KAI, pa/Stacja7

fot. materiały Wydawnictwa Stacja7

Reklama

SKLEP DOBROCI

Reklama

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

WIARA I MODLITWA
Zatrudnij nas