Jak pozostać autentycznymi uczniami Chrystusa i nieść nadzieję swoim rówieśnikom? Jak odpowiedzieć Bogu pełnym i odważnym "tak"? Dlaczego tak trudno dziś widzieć w Kościele Matkę, która mimo swoich ran pozostaje gotowa przyjąć i kochać człowieka? Z takimi pytaniami zmierzył się dziś papież Leon XIV. Co odpowiedział?

Dzisiejsze przedpołudnie papież Leon XIV spędza w Asyżu, gdzie bierze udział w międzynarodowym franciszkańskim spotkaniu młodych „GO! Franciscan Youth Meeting 2026”. Pierwszym punktem wydarzenia było bezpośrednie spotkanie z młodymi i odpowiedź na trzy pytania, zadane przez uczestników.
POSŁUCHAJ>>> Tak brzmi hymn ŚDM 2027 w Korei
„Radość ta ewangelizuje bardziej niż słowa”
Karolina z Zagrzebia pytała papieża, jak młodzi wychowani w duchowości franciszkańskiej mogą pozostać autentycznymi uczniami Chrystusa i nieść nadzieję swoim rówieśnikom.
Leon XIV przypomniał, że region Europy, z którego pochodzi Karolina, zaledwie trzydzieści lat temu doświadczył wojny oraz niebezpiecznego powiązania wyznania religijnego z nacjonalizmem. Zaznaczył, że franciszkanie przez stulecia wspierali tam dialog między katolikami, prawosławnymi i muzułmanami. Dziś wierność tej tradycji bliskości oznacza pójście pod prąd, pracę nad oczyszczeniem pamięci i pielęgnowanie pojednania – powiedział.
Papież podkreślił, że chrześcijanie powinni stawać się wprowadzającymi pokój tam, gdzie religia jest wykorzystywana do pogłębiania podziałów.
Leon XIV zachęcił młodych, aby uczyli się od św. Franciszka ewangelicznego radykalizmu. Nie czyni człowieka ślepym i gwałtownym, lecz wrażliwym i uważnym, zawsze podążającym za Jezusem, a przez to pokornym i otwartym na wszystkich – mówił. Papież wskazał również na potrzebę odrzucenia kultury siły i budowania cywilizacji miłości.
Nawiązując do pierwszych zgromadzeń franciszkańskich, Leon XIV przeciwstawił ich milczenie wojnie, z jej przemocą, krzykiem i okrucieństwem. Maty tamtych braci, podobnie jak dziś wasze śpiwory, opowiadają o pokoju – powiedział.
Przeczytaj również
Papież określił Kościół jako zgromadzenie braci i sióstr, do którego wszyscy są zaproszeni. Zachęcił młodych do budowania rzeczywistej wspólnoty w czasach, gdy technologia odzwyczaja ludzi od bezpośredniego przebywania razem. Radość ta ewangelizuje bardziej niż słowa i nie sposób jej ukryć – podsumował.
ZOBACZ>>> To będzie najważniejszy rozdział „The Chosen”. Jest pierwszy zwiastun 6. sezonu! [WIDEO]
Jak odpowiedzieć Bogu pełnym i odważnym „tak”?
Giovanni z Bolonii pytał, jak odpowiedzieć Bogu pełnym i odważnym „tak”, nie oglądając się wstecz i nie skupiając na trudach oraz wyrzeczeniach.
Leon XIV zauważył, że szybkie przemiany współczesnego świata rodzą złudzenie, iż żadnej decyzji nie trzeba podejmować raz na zawsze. Prowadzi to jednak do wzrostu lęku i zagubienia. W takim kontekście odwaga dokonania wyboru na całe życie jest być może czynem najbardziej rewolucyjnym – powiedział. Dodał, że trwałe zobowiązanie nie ogranicza wolności. Podjęcie decyzji na zawsze nie zamyka nas w klatce, lecz otwiera na większą dynamikę – zaznaczył.
Leon XIV przestrzegł przed przekonaniem, że problemy można rozwiązać przez ucieczkę lub nieustanne rozpoczynanie nowych dróg. Można mnożyć doświadczenia, kontakty i różne formy konsumpcji, a mimo to wciąż pozostawać w tym samym miejscu– mówił. Jak dodał, ceną takiego życia może być głęboka pustka wewnętrzna. „Na zawsze” nazwał łaską, na którą człowiek odpowiada własną wiernością.
Odpowiadając na osobiste pytanie Giovanniego, Papież powiedział, że Pan nigdy nie pozostawił go samego, lecz dawał mu ludzi, z którymi mógł iść. W powołaniu do kapłaństwa, do życia we wspólnocie augustiańskiej i jako misjonarz odnalazłem jakby światło, które prowadziło mnie aż do dziś – wyznał. Dodał, że musiał następnie powiedzieć „tak” szczególnemu powołaniu — do pełnienia posługi Papieża.
PRZECZYTAJ WIĘCEJ>>> 7 tys. Polaków wybiera się na ŚDM w Seulu
„To przysparza cierpienia”
Ostatnie pytanie zadał Luigi z Sycylii. Pytał on, dlaczego tak trudno dziś widzieć w Kościele Matkę, która mimo swoich ran pozostaje gotowa przyjąć i kochać człowieka.
Leon XIV przyznał, że wiele osób nie mogło doświadczyć Kościoła takim, jakim pragnie go Jezus Chrystus. To przysparza cierpienia, pozostawia rany i rozczarowania, a dla niektórych może nawet stać się przeszkodą w wierze – powiedział.
Podkreślił jednak, że pragnieniem Chrystusa jest zgromadzenie ludu, w którym zostaje przezwyciężone to, co dzieli ludzi. Wokół Jezusa stają się braćmi i siostrami mężczyźni i kobiety, którzy w innych okolicznościach nigdy by się nie spotkali – zaznaczył.
Papież przypomniał, że Kościół nie może naśladować możnych tego świata, zabiegających o widoczność i przewagę. Pragnienie Jezusa wobec Kościoła jest jasne: chodzi o to, by stawać się Jego Ciałem i objawiać Jego życie, naśladować Jego przykład oraz posługiwać się innym rodzajem siły – takiej, która nie poniża, lecz podnosi – powiedział. Program odnowy wyraził w słowach: „Nie panować, lecz służyć; nie zagarniać, lecz przyjmować; nie zatrzymywać, lecz oddawać”.
Nawiązując do wezwania skierowanego do św. Franciszka: „Idź i napraw mój dom”, Leon XIV podkreślił odpowiedzialność każdego wierzącego. Każdy z nas ma swoje zadanie na tym placu budowy, który pozostaje nieustannie otwarty – powiedział.
Dodał, że chrześcijanie powinni iść razem, wzajemnie się wspierać i korygować. Wtedy będziemy mówić o Kościele z uczuciem, z jakim mówi się o Matce, ponieważ uznamy, że do niego należymy – podsumował Papież.
s. Amata J. Nowaszewska CSFN, Vatican News, pa/Stacja7










