Czy 2020 będzie pierwszym rokiem bez papieskich podróży?

Koronawirus wpływa na wykreślanie kolejnych terminów z kalendarza papieża Franciszka. Jak donosi rzymski korespondent niemieckiej agencji katolickiej KNA, najprawdopodobniej rok 2020 będzie pierwszym rokiem bez podróży papieża od 1978 roku.

Polub nas na Facebooku!

Czy 2020 będzie pierwszym rokiem bez papieskich podróży?
Koronawirus wpływa na wykreślanie kolejnych terminów z kalendarza papieża Franciszka. Jak donosi rzymski korespondent niemieckiej agencji katolickiej KNA, najprawdopodobniej rok 2020 będzie pierwszym rokiem bez podróży papieża od 1978 roku.

Ze względu na obowiązujące przepisy czasu pandemii Ojciec Święty celebrował uroczystości wielkanocne w pustej bazylice św. Piotra, a nie – jak zazwyczaj – z udziałem dziesiątków tysięcy pielgrzymów. Kilka dni temu przełożono zaplanowany na wrzesień w Budapeszcie Międzynarodowy Kongres Eucharystyczny, Światowe Spotkanie Rodzin w Rzymie, a nawet Światowy Dzień Młodzieży w Lizbonie.

Skutki kryzysu wywołanego koronawirusem dotknęły również zagranicznych wizyt duszpasterskich planowanych przez Franciszka. Została już odwołana wizyta na Malcie pod koniec maja. We wrześniu Franciszek miał odwiedzić Timor Wschodni, Papuę Nową Gwineę oraz Indonezję, największy na świecie kraj muzułmański – o przesunięcie terminu wizyty poprosili miejscowi organizatorzy. Również w Iraku nie ma już nadziei na wizytę papieża w tym roku, nie do pomyślenia w obecnej sytuacji jest też planowana ekumeniczna podróż pokoju do Sudanu Południowego wraz z prymasem Kościoła anglikańskiego Justinem Welbym, o której papież mówił w listopadzie ub.r.

– Pandemia paraliżuje ważny instrument Stolicy Apostolskiej. Jest to jedyne w swoim rodzaju połączenie wizyty państwowej z masowym wydarzeniem religijnym – czytamy w KNA. Jako suweren Państwa Watykańskiego, papież zawsze przybywa na obce terytorium tylko na oficjalne zaproszenie i jest przyjmowany z wszelkimi honorami. Jednocześnie przyjeżdża jako pasterz swojego Kościoła i zazwyczaj powoduje to także znaczną mobilizację wiernych.

Z reguły każda wizyta papieża gromadzi setki tysięcy, a nawet miliony uczestników i przez kilka dni dominuje w wydarzeniach medialnych. Publiczne przejazdy papieża noszą niekiedy cechy triumfalne. Jako gość państwowy może również kierować swoje obawy tam, gdzie nauka katolicka nie jest chętnie słyszana, natomiast wielkie nabożeństwa służą też ukazaniu żywotności Kościoła lokalnego.

Obraz pielgrzymującego do chrześcijan na całym świecie papieża ugruntował w wiernych św. Jan Paweł II. Podczas swoich 104 podróży odwiedził 129 krajów. Zapoczątkowane przez niego podróże zagraniczne kontynuowali jego następcy. Korespondent KNA obliczył, że Benedykt XVI odbywał średnio 3,5 wizyty zagranicznej rocznie, a więc nieco mniej niż jego poprzednik (4), natomiast Franciszek ma ich najwięcej, bo średnio 4,5 w roku. Zagraniczna wizyta co kilka miesięcy stała się już nieodłącznym elementem sprawowania pontyfikatu.

 

KAI, os

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 



“Przypomnij sobie swoje pierwsze spotkanie z Jezusem”

Często zaczynamy iść za Jezusem, przyjmując wartości Ewangelii, a w połowie drogi nachodzi nas inna idea, widzimy pewne znaki i oddalamy się. Módlmy się o łaskę przypominania o tym pierwszym spotkaniu z Nim - mówił dziś w porannej homilii Ojciec Święty.

Polub nas na Facebooku!

"Przypomnij sobie swoje pierwsze spotkanie z Jezusem"
Często zaczynamy iść za Jezusem, przyjmując wartości Ewangelii, a w połowie drogi nachodzi nas inna idea, widzimy pewne znaki i oddalamy się. Módlmy się o łaskę przypominania o tym pierwszym spotkaniu z Nim - mówił dziś w porannej homilii Ojciec Święty.

Intencję Mszy św. transmitowanej rano z Domu św. Marty papież sformułował następująco:

„Módlmy się dzisiaj za artystów, którzy mają tak wielką zdolność kreatywności i za drogę piękna, którą nam wskazują. Niech Pan obdarzy nas wszystkich w tym czasie łaskę kreatywności”.

W homilii Franciszek nawiązał do czytanego dzisiaj fragmentu Ewangelii (J 6, 22-29), w którym Pan Jezus wyrzuca tłumowi, że szuka Go po rozmnożeniu chlebów tylko dlatego, że został nasycony, i wzywa: „Troszczcie się nie o ten pokarm, który ginie, ale o ten, który trwa na wieki, a który da wam Syn Człowieczy”. Tłum pyta, co ma czynić, a Jezus odpowiada: „Na tym polega dzieło zamierzone przez Boga, abyście uwierzyli w Tego, którego On posłał”. “Tłum, który niestrudzenie słuchał Jezusa, – po spożyciu posiłku pomyślał, by uczynić Go królem: zapomnieli o swoim pierwszym entuzjazmie dla słowa Jezusa – skomentował Ojciec Święty.

Jest to przypadek, w którym Jezus prostuje postawę ludzi, tłumu, ponieważ w połowie drogi oddalił się nieco od pierwszej chwili, od pierwszego duchowego pocieszenia i obrał drogę, która nie była właściwa, bardziej światową niż ewangeliczną

– wskazał papież.

Franciszek przypomniał, że często zaczynamy iść za Jezusem, przyjmując wartości Ewangelii, a w połowie drogi nachodzi nas inna idea, widzimy pewne znaki i oddalamy się, upodabniamy się do czegoś bardziej doczesnego, bardziej materialnego, być może bardziej światowego, i tracimy pamięć o tym pierwszym entuzjazmie, jaki nas ogarniał, gdy słuchaliśmy słów Jezusa.

„Pan zawsze sprawia, że wracamy do pierwszego spotkania, do pierwszej chwili, kiedy na nas spojrzał, przemówił do nas i zrodził w nas pragnienie, by za Nim pójść. Jest to łaska, o którą trzeba prosić Pana, bo w życiu zawsze będziemy mieć tę pokusę, aby odejść, ponieważ widzimy coś innego… Trzeba modlić się o łaskę powracania zawsze do pierwszego wezwania, do pierwszej chwili, by nigdy nie zapomnieć swojej historii, kiedy Jezus spojrzał na mnie z miłością i powiedział do mnie: «To jest twoja droga»; kiedy Jezus przez wielu ludzi pozwolił mi zrozumieć, jaka jest droga Ewangelii, a nie inne drogi nieco światowe, z innymi wartościami. Trzeba powróć do pierwszego spotkania”

– powiedział Ojciec Święty.

Franciszek wyznał, że zawsze wielkie wrażenie wywierają na nim słowa Pana Jezusa wypowiedziane w poranek wielkanocny, gdy anioł mówi do niewiast, by powiedziały uczniom, że mają udać się na spotkanie z Panem do Galilei – czyli miejsca pierwszego spotkania.

„Każdy z nas ma swoją własną «Galileę» w swym wnętrzu, swój własny moment, kiedy Jezus zbliżył się do nas i powiedział: «Pójdź za mną». W życiu zdarza się to, co przydarzyło się tym ludziom – dobrym, bo później mówią do Jezusa: «Cóż mamy czynić?», od razu byli posłuszni – zdarza się, że się oddalamy i poszukujemy innych wartości, innych interpretacji, innych rzeczy, i tracimy świeżość pierwszego powołania. Przypomina nam o tym również autor listu do Hebrajczyków: „Pamiętajcie o pierwszych dniach». Konieczna jest pamięć o pierwszym spotkaniu, pamięć o «mojej Galilei», kiedy Pan spojrzał na mnie z miłością i powiedział do mnie: «Pójdź za mną»” – powiedział Ojciec Święty podsumowując swoją homilię.

Po Komunii św. miała miejsce adoracja Najświętszego Sakramentu i błogosławieństwo eucharystyczne, a papież zachęcił wiernych uczestniczących w transmisji do przyjęcia Komunii św. duchowej.

KAI, ad

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 



Copy link
Powered by Social Snap