Nasze projekty

Bp Solarczyk opowiadał na Synodzie o lekcji religii w Polsce

Lekcje religii w szkole to ogromne doświadczenie Polski, które musimy na Synodzie wziąć pod uwagę - mówił podczas wczorajszej sesji synodalnej w Watykanie bp Marek Solarczyk, jeden z polskich delegatów na obrady.

Biskup opowiadał ojcom synodalnym przede wszystkim o własnym doświadczeniu jako czynnego katechety z 26-letnim stażem.

Publikujemy pełną treść jego wystąpienia:

Jestem biskupem z Polski, gdzie lekcje religii zostały wprowadzone do programu szkolnego 28 lat temu. Obecnie, zajęcia te prowadzi w całym kraju blisko 30 tysięcy nauczycieli: księży, osób konsekrowanych, świeckich. Ja także jestem nauczycielem religii od 26 lat, a 25 lat uczę w tej samej szkole średniej.

Reklama
Reklama

Moja obecność w szkole i prowadzone lekcje religii, zawsze były i są nadal okazją do przekazania uczniom wiedzy religijnej, ale przede wszystkim stanowią nieocenioną okazję do spotkania z młodym człowiekiem w bardzo ważnym momencie jego życia. Kolejne lekcje, odbyte spotkania, prowadzone rozmowy, wspólnie przeżywane tajemnice życia w szkole, ale także rodzinne i osobiste doświadczenia sprawiają, że nauczyciel religii staje się towarzyszem życiowych dróg i przewodnikiem na drodze wiary. Jak to powiedziała matka jednego z moich absolwentów: możemy młodym ofiarować przedsionek nieba.

To jest czas, kiedy młody człowiek poszukuje odpowiedzi na najważniejsze dla siebie pytania o sens życia, wizję miłości, gotowość do przyjęcia odpowiedzialności za drugiego człowieka oraz miejsce Boga w życiowych planach. Uczniowie zadają wiele pytań, ale potrafią też krytykować usłyszane odpowiedzi. Dzielą się radością z uzyskanych sukcesów, ale także wymagają wsparcia w chwilach załamania i przeżywanego cierpienia. Proszą o rady w prostych sprawach, ale również oczekują wytrwałego towarzyszenia na duchowych drogach poprzez rozmowy i Sakrament Pokuty. Te wszystkie doświadczenia wymagają od nauczyciela ludzkiej otwartości i szczerości, ale także własnej troski o żywą wiarę, jeżeli chce być odpowiedzialnym towarzyszem młodości i godnym zaufania przewodnikiem tajemnic Boga. Nie może zniechęcać się pozorną obojętnością i wypowiadanym sprzeciwem wobec nauki Kościoła. Ma być, jak roztropny siewca, który siejąc ziarno Słowa Bożego, potrafi czekać na jego wzrost i cieszyć się z każdego plonu.

Moje wieloletnie doświadczenia potwierdzają, że czas lekcji religii w szkole dla wielu młodych jest początkiem wspólnej drogi, która prowadzi przez kolejne etapy życia i podejmowane decyzje. Wspólnie przeżyte doświadczenia, ukształtowane zaufanie sprawia, że mamy stać się nie tylko nauczycielami prawd wiary, ale przede wszystkich świadkami ich osobistego przeżywania. Właśnie taka postawa staje się bardzo często zachętą do dojrzałych decyzji naszych uczniów i przyjęcia powołania ofiarowanego im przez Pana.

Reklama
Reklama

Każde wypowiedziane dzisiaj moje słowo zawiera w sobie tajemnice życia wszystkich moich uczniów, dzięki którym nieustannie jest ubogacane moje kapłaństwo i posługa biskupia. Warto z wytrwałością wypełniać misję, jaką Bóg zawierza nam w szkołach i wspierać uczniów, aby etap młodości był dla nich czasem odkrycia piękna Boga, a dla nas okazją do spotkania Pana w bogactwie duszy młodego człowieka.

Za Biuro Prasowe KEP

Reklama

Dołącz do naszych darczyńców. Wesprzyj nas!

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

Reklama

SKLEP DOBROCI

Reklama

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas - złóż darowiznę