W Jemenie ludzie umierają z głodu. „Bezczynność świata to wielki skandal”

Organizacja Narodów Zjednoczonych po raz kolejny bije na alarm w związku z katastrofalną sytuacją humanitarną w Jemenie. Zdaniem wikariusza apostolskiego w Arabii Południowej natychmiast należy otworzyć korytarze pomocowe. W zniszczonym pięcioletnią wojną kraju głód osiągnął niespotykany do tej pory poziom. Zdaniem ekspertów w pierwszych miesiącach nadchodzącego roku głodować będzie aż 5 milionów mieszkańców.

Polub nas na Facebooku!

Możliwości ratowania Jemeńczyków z każdym dniem gwałtownie się kurczą. Kryzys pogłębia pandemia koronawirusa, rozszerzająca się ze względu na fatalny stan placówek służby zdrowia, oraz rekordowy wzrost cen żywności. Jest on spowodowany nałożonym na Jemen embargiem na import paliw, co utrudnia, a w niektórych regionach wręcz uniemożliwia transport.

UNICEF i FAO ostrzegają, że z czasem problem niedożywienia obejmie połowę populacji 30-milionowego Jemenu. Te liczby muszą być sygnałem alarmowym dla świata. Nie możemy tak po prostu zapomnieć o milionach rodzin, które nie mają czym nakarmić swoich dzieci – powiedział David Beasley, dyrektor Światowego Programu Żywnościowego.

 

Bezczynność świata to skandal

W ostatnich miesiącach nastąpił znaczny spadek pomocy humanitarnej dla Jemenu. Zamiast 3,4 miliona dolarów, o które zwróciła się ONZ, ten najbiedniejszy arabski kraj otrzymał tylko 1,5 miliarda. To zdecydowanie za mało, aby uratować Jemeńczyków. Ponad 24 miliony mieszkańców tego kraju są uzależnione od jakiejś formy pomocy humanitarnej. Bezczynność świata to wielki skandal – uważa wikariusz apostolski w Arabii Południowej bp Paul Hinder.

 

 

Jemen znajduje się blisko bardzo bogatych krajów, ale sam jest krajem niezwykle ubogim, a jego mieszkańcy cierpią głód. To wielki skandal i mogę jedynie apelować do międzynarodowych potęg, aby zrobiły wszystko, co w ich mocy, aby zmniejszyć tę niedolę, nawet jeśli nie będzie możliwe jej rozwiązanie z dnia na dzień – powiedział bp Hinder. – W pierwszej kolejności potrzebujemy żywności, aby przetrwać, kolejnym problemem jest kwestia opieki zdrowotnej. Trzeba natychmiast otworzyć korytarze humanitarne, aby do ludzi docierała pomoc, która napływa z zewnątrz. Świat ma pieniądze, jest też wiele agencji gotowych do pomocy, ale głównym problemem jest to, jak dotrzeć do potrzebujących – bez współpracy obu stron zaangażowanych w wojnę i mocarstw międzynarodowych trudno będzie uzyskać pozytywny rezultat.

 

ZOBACZ TEŻ: Pokojowy Nobel 2020 dla Światowego Programu Żywnościowego

 

os, vaticannews, KAI/Stacja7

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

Reklama

Papież niespodziewanie odwiedził Plac Hiszpański. Modlił się przed statuą

We wtorek o godz. 7.00 w uroczystość Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny papież Franciszek w strugach deszczu modlił się na Placu Hiszpańskim pod statuą Niepokalanej.

Polub nas na Facebooku!

W tym roku, z uwagi na trwającą pandemię, papieska wizyta w tym miejscu miała charakter prywatny i zastąpiła coroczne nabożeństwo, odprawiane w tym miejscu z udziałem wiernych.

“O pierwszym brzasku, w deszczu, [Ojciec Święty] złożył bukiet białych róż u stóp kolumny, na której stoi figura Matki Bożej i zwrócił się do Niej w modlitwie, aby z miłością czuwała nad Rzymem i jego mieszkańcami, powierzając Jej wszystkich tych, którzy w tym mieście i na świecie cierpią z powodu chorób i zniechęcenia” – poinformował dyrektor Biura Prasowego Stolicy Apostolskiej, Matteo Bruni w porannym komunikacie.

 

 

Po trwającej ok. 15 min. modlitwie papież Franciszek udał się do Bazyliki Matki Bożej Większej, gdzie modlił się przed ikoną Salus Populi Romani – Maryi Ocalenia Ludu Rzymskiego oraz gdzie odprawił Mszę św. w kaplicy relikwii żłóbka betlejemskiego. Następnie prywatnym autem powrócił do Watykanu.

Zwyczaj dorocznego składania kwiatów i modlitwy u stóp figury Maryi Niepokalanej na Placu Hiszpańskim w uroczystość Niepokalanego Poczęcia NMP, wprowadził w 1953 r. papież Pius XII. Sama kolumna z figurą Matki Bożej została postawiona ufundowana i postawiona w tym miejscu przez króla Obojga Sycylii Ferdynanda II Burbona jako wotum wdzięczności za ocalenie życia podczas zamachu, do którego doszło 8 grudnia 1856 r. W tym roku nabożeństwo z udziałem wiernych zostało odwołane, z uwagi na panujące zaostrzone przepisy sanitarne, związane z pandemią koronawirusa.

SPRAWDŹ: Papież Franciszek odwiedzi Irak

 

ag/KAI/Stacja7

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

Reklama

Copy link
Powered by Social Snap