Nasze projekty

Ponad 240 ofiar masakry w Kenii. To jeszcze nie ostateczny bilans

Do 241 wzrosła liczba śmiertelnych ofiar – członków sekty “Międzynarodowy Kościół Dobrej Nowiny”, działającej we wschodniej Kenii. Jak wykazały sekcje zwłok, większość osób zmarła z powodu wycieńczającego postu.

fot. Charl Folscher/Unsplash

Ciała zagłodzonych członków sekty znaleziono na przełomie kwietnia i maja w zbiorowych grobach, wykopanych w lesie koło Shakaholi, na ranczu Kilifi koło miasta Malindi na wschodzie kraju.

Lekarz sądowy, badający zwłoki, powiedział, że wprawdzie przeważały ofiary zagłodzone, ale znajdowano też osoby, łącznie z dziećmi, uduszone i pobite.

Na posiedzeniu komitetu, powołanego przez Senat w celu zbadania szerzenia się sekt (“Ad hoc Committee on the Proliferation of Religious Organisations”), minister spraw wewnętrznych Kenii Kithure Kindiki oświadczył, iż większość członków sekty pochodziła z zachodnich i północnych części Kenii, ale byli tam również obywatele innych państw, m.in. z Nigerii i Tanzanii. Zaznaczył również, że ostateczny bilans tragedii zostanie przedstawiony później, gdyż ciągle jeszcze eksperci odkrywają nowe groby. Dodał jednak, że na razie, “ze względów logistycznych”, zawieszono te prace po ekshumacji 129 ciał. Całe wydarzenie nazwał “zbrodnią przeciw ludzkości”.

Reklama

ZOBACZ: Franciszek apeluje: Stop okrucieństwom tortur!

Zdołano uratować 90 osób

Policja zatrzymała dotychczas 39 osób, wśród nich “pastora” Paula Mackenzie Nthenge i przyczyniła się do uratowania 91 członków sekty, których znaleziono jeszcze żywych w lesie, ale później jedna z tych osób zmarła w szpitalu.

Minister wskazał na kilka niepokojących szczegółów całej sprawy. Podkreślił przede wszystkim, że “masakra w Shakaholi jest zbrodnią dobrze zorganizowaną, zaplanowaną i przeprowadzoną”. Wśród wspomnianych 91 adeptów znalezionych i umieszczonych w szpitalu, niektórzy “odmawiają jedzenia”. Ponadto przywódca sekty Mackenzie utworzył „oddział zabójców” w celu mordowania tych, którzy zbyt długo umierali lub zmienili swoje poglądy. Sam herszt i jego banda byli obecni przy śmierci swych ofiar, a sami jednocześnie dobrze się odżywiali.

Reklama

Prasa kenijska podała, iż znaleziono szczegółowy jadłospis, z którego wynika, że Mackenzie jadał obfite śniadania, obiady i kolacje.

Zdaniem ministra są dowody przestępstw seksualnych, dokonywanych na niektórych dzieciach, które znaleziono martwymi. Istnieją tez podejrzenia, wsparte raportem policji, którym jednak zaprzeczył min. Kindiki, iż z niektórych ciał, które odkryto w lesie, pobrano narządy, z tym że nie tyle do przeszczepów, ile raczej do “obrzędów magicznych”.

CZYTAJ: Co najmniej 17 księży i zakonników zabito w 2022 r. „Szczególnie niebezpieczna jest Nigeria”

Reklama

Wszczęto postępowanie wobec 18 osób

Twórca sekty Paul Mackenzie Nthenge był wcześniej taksówkarzem, ale w 2003 został „pastorem” i “teleewangelistą”, przy czym za głoszone przez siebie skrajne w treści kazania był kilkakrotnie aresztowany w 2017. Gdy wyszła na jaw tragedia w Shakaholi, wstępne autopsje wykazywały, że część osób zmarła nie z głodu, ale wskutek uduszenia lub śmiertelnego pobicia. Niektóre osoby zniknęły ze swych rodzin już kilka lat temu. Kenijski wymiar sprawiedliwości zapowiedział już, że wszczął postępowanie wobec 18 osób, oskarżonych o “terroryzm”, łącznie z Mackenzie.

Komentując tę tragedię przewodniczący episkopatu Kenii, arcybiskup Mombasy Martin Kivuva Musonde potępił “jak najostrzej kultowe kaznodziejstwo uprawiane przez pastora, (…) który wprowadził wśród swych zwolenników post aż do śmierci”. Z kolei arcybiskup Nyeri – Anthony Muheria stwierdził, iż “religia nie może i nie powinna być powodem, dla którego ludzie tracą życie. Błędem jest także wiara, że ludzie mają dokonywać rzeczy wyjątkowych, aby uzyskać błogosławieństwo”.

W Kenii istnieje ponad 4 tys. oficjalnie zarejestrowanych kościołów a prawie 85 proc. spośród ok. 53 mln jej mieszkańców to chrześcijanie. Wśród nich przeszło 11 mln stanowią katolicy żyjący w 26 diecezjach. W obliczu szerzenia się “nowych Kościołów”, założonych często przez domorosłych “kaznodziejów”, miejscowi przywódcy religijni proszą instytucje państwowe o podjęcie debaty nt. uregulowania działalności grup i wspólnot religijnych. Z żądaniem takim wystąpiły n.in. we wspólnym oświadczeniu Krajowa Rada Kościołów Kenii, skupiająca dużą część miejscowych wspólnot protestanckich, Konferencja Biskupów Katolickich Kenii i Najwyższa Rada Muzułmanów Kenii regionu Północnego Rowu.

KAI, pa/Stacja7

Reklama

SKLEP DOBROCI

Reklama

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas - złóż darowiznę