Po 40 latach poprawia się sytuacja Medziugorie

Abp Henryk Hoser przyznał, że po 40 latach kontrowersji poprawia się sytuacja wokół parafii w Medziugorie. W zeszłym roku Watykan zniósł zakaz organizowania oficjalnych pielgrzymek do tego miejsca.

Polub nas na Facebooku!

Położone 20 km od Mostaru w Bośni i Hercegowinie Medziugorie to – według grupy wizjonerów – miejsce trwających od 1981 r. objawień Matki Bożej. Autentyczność tych objawień nie została, jak na razie, uznana przez Kościół. Kolejni biskupi diecezji Mostar-Duvno, na terenie której leży Medziugorie: Pavao Žanić (1980-1993) i Ratko Perić (1993-2020) wypowiadali się o objawieniach negatywnie.

W 2010 roku papież Benedykt XVI powołał specjalną komisję ds. zbadania tych objawień. Składała się ona z kardynałów, biskupów i teologów, a jej pracom przewodniczył kard. Camillo Ruini. Dzięki komisji obyły się m.in. spotkania z poszczególnymi wizjonerami, którzy, jak twierdzą, odbierają przesłania Matki Bożej oraz poddano osoby te także badaniom lekarskim. Komisja zakończyła swoje prace w 2014 roku. Raport, który trafił do papieża Franciszka, przekazano do Kongregacji Nauki Wiary, która rozstrzygać będzie o autentyczności objawień.

3 lata temu papież Franciszek mianował natomiast abpa Henryka Hosera specjalnym wysłannikiem w Medziugoriu. Miał on dokładnie poznać tamtejszą sytuację duszpasterską. Po rocznej misji abp Hoser został wizytatorem apostolskim i od 2018 roku zajmuje się wdrażaniem w parafii rozwiązań duszpasterskich, “by Kościół mógł wyjść naprzeciw potrzebom przybywających do tego miejsca pielgrzymów z całego świata”.

Choć obecność abpa Hosera w Medziugoriu nie rozstrzyga jeszcze o autentyczności domniemanych objawień, w maju ubiegłego roku Stolica Apostolska zniosła zakaz organizowania pielgrzymek do tego miejsca. Od tego czasu przybyło tam wielu kardynałów i biskupów. Obecnie sytuację zmieniła epidemia. – Nie wiemy, ile osób będzie mogło teraz przyjeżdżać, ile będzie mogło przekroczyć granicę z testem na koronawirusa, który potwierdza dobry stan zdrowia – zaznaczył abp Hoser. Przyznał też, że “podejście Stolicy Apostolskiej wobec Medziugoria jest bardzo dobre i pozytywne, ale Kościół działa spokojnie i powoli”.

Abp Hoser wskazał, że w kwestii objawień, jak i działalności duszpasterskiej w Medziugorie nie brakuje w Kościele zarówno przeciwników jak i zwolenników. – Mówię im: przyjedźcie i zobaczcie, a będziecie mogli dać świadectwo – powiedział wizytator. Jego zdaniem obecnie, po 40 latach kontrowersji, “sytuacja się poprawia” i jest to związane również z nominacją nowego biskupa diecezji Mostar-Duvno, na której terenie leży Medziugorie. Wizytator apostolski zauważył również, że “Medziugorie faktycznie jest międzynarodowym sanktuarium, choć prawnie jesteśmy tylko parafią i nie mamy tytułu sanktuarium, ani narodowego, ani międzynarodowego”.

 

os, KAI/Stacja7

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

Reklama

Pastor z Korei Płd. aresztowany za wybuch epidemii

W Korei Południowej aresztowano przywódcę pseudochrześcijańskiej sekty pastora Lee Man-hee. Zarzuca mu się, że w lutym, w krytycznym momencie epidemii, zataił listę osób biorących udział w nabożeństwach w mieście Daegu. Okazało się, że ponad jedna trzecia zakażeń w Korei była związana z tymi nabożeństwami.

Polub nas na Facebooku!

Niemal 5,5 tys. osób zakażonych w Korei brała udział w nabożeństwach, które orgazniował Kościół Jezusa Shincheonji (Nowego Nieba i Nowej Ziemi). Jego przywódcy, pastorowi Lee Man-hee prokuratura postawiła zarzut “zmowy milczenia” w krytycznym momencie epidemii. W tym czasie pastor nazywał koronawirusa dziełem szatana mającym na celu zatrzymanie rozwoju tego kościoła.

W marcu pastor zmienił narrację. Prosił wszystkich o przebaczenie i na klęczkach, płacząc, przepraszał za “nieumyślne przyczynienie się do wybuchu epidemii”. Obiecał wtedy pełną współpracę z władzami i służbami sanitarnymi.

Według agencji Yonhap, poza “zmową milczenia”, prokuratura zarzuca pastorowi również zdefraudowanie funduszy kościelnych w wysokości około 4,7 mln dolarów. Man-hee miał je wykorzystać na wybudowanie własnego domu wypoczynkowego.

Przez około 200 tys. członków sekty Lee Man-hee uważany jest za „obiecanego pasterza” , który w Dniu Sądu przeprowadzi 144 tys. swoich wiernych do nieba.

 

os, KAI/Stacja7

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

Reklama

Copy link
Powered by Social Snap