video-jav.net

Krew św. Januarego znów się upłynniła

Cud św. Januarego w katedrze w Neapolu znów się wydarzył. O 10:07 zostało to publicznie ogłoszone i pokazane zgromadzonym w świątyni wiernym.

Polub nas na Facebooku!

Lokalny portal “Napoli Today” donosi, że krew była płynna już rano 19 września, gdy metropolita Neapolu kard. Crescenzio Sepe poszedł w asyście do sejfu, w którym relikwiarz krwi świętego jest przechowywany. O 7:30 miał zawiadomić o tym fakcie burmistrza miasta. Oficjalne ogłoszenie cudu nastąpiło o 10:07 w katedrze wobec tłumów gromadzących się w niej od rana wiernych. Jak zwykle ogłoszeniu towarzyszyło wymachiwanie białą chusteczką, gromkie brawa i wiwaty.

– Musimy kochać Neapol, tak jak kochał te strony św. January! Swoim cudem wzywa nas dziś, zwłaszcza młodych, by pozostali w tym mieście, nie szukając lepszego życia gdzie indziej. Jeśli opuszczają je młodzi, to wielka porażka całej społeczności – mówił w przemówieniu z tej okazji kard. Sepe. Nawiązał tym samym do nasilającego się zjawiska emigracji zarobkowej mieszkańców Neapolu, co skutkuje starzeniem się populacji zamieszkującej miasto.

Więcej o historii cudu św. Januarego oraz o samym świętym>> January – męcznnik, którego krew przelewa się do dziś

ad/Stacja7

Porwano kapłana w Nigrze

Minionej nocy, z 17 na 18 września, w Nigrze porwano włoskiego misjonarza należącego do Stowarzyszenia Misji Afrykańskich (SMA).

Polub nas na Facebooku!

O. Pierlugi Maccalli, pochodzący z Włoch, posługuje w parafii Bomoanga, położonej około 130 km na południowy zachód od stolicy kraju Niamey, przy granicy z Burkina Faso. Region ten zamieszkały jest przede wszystkim przez lud Gurma, stanowiący w Nigrze mniejszość.

Włoski misjonarz w tych dniach powrócił z dłuższego urlopu. Trudno więc określić, czy porwała go grupa dżihadystów działająca od kilku miesięcy w tamtym regionie, czy też bandyci, którzy być może spodziewali się, że znajdą wartościowe przedmioty i pieniądze przywiezione przez misjonarza.

O. Maccalli znany jest ze swej działalności ewangelizacyjnej i na rzecz obrony praw człowieka. Angażuje się w pracę w szkole, poradniach czy formacji ludzi młodych.

Region Nigru, gdzie posługuje, należy do jednego z najbiedniejszych w kraju, uważany jest nawet za miejsce wyizolowane i zapomniane. Charakteryzuje się wielkim ubóstwem, brakiem opieki medycznej, analfabetyzmem i brakiem dostępu do bieżącej wody. Brakuje tam dróg, komunikacji i połączeń telefonicznych.


(KAI) vaticannews.va / Niamey