Nasze projekty

Kanclerz Polskiej Misji Katolickiej w Anglii i Walii: ks. Glas nie jest „polskim egzorcystą”

Określanie ks. Piotra Glasa mianem „polskiego egzorcysty” czy „polskiego księdza” – a takie określenia pojawiały się ostatnio w mediach - nie odpowiada prawdzie – zwraca uwagę w rozmowie z KAI ks. Artur Strzępka, kanclerz Polskiej Misji Katolickiej w Anglii i Walii.

fot. Romain Dancre/Unsplash

Na to, że oskarżony o wykorzystywanie seksualne małoletnich ks. Piotr Glas nie jest polskim księdzem zwracał już uwagę redaktor Tomasz Krzyżak w tekście, który opublikowaliśmy na Stacji7.

ZOBACZ: Tomasz Krzyżak: Sprawa księdza Glasa

Przypomnijmy, że ks. Piotr Glas, ur. w 1964 w Rabce-Zdroju, w 1982 r. wstąpił do Towarzystwa Chrystusowego dla Polonii Zagranicznej. Święcenia kapłańskie otrzymał w 1989 r. W 1993 r. zgodnie z misją zgromadzenia został skierowany do pracy do Anglii wśród Polonii. Pod koniec 2001 r. samodzielnie i dobrowolnie poprosił przełożonych o przejście do diecezji i odejście ze zgromadzenia. Po zasięgnięciu opinii miejscowego biskupa władze Towarzystwa Chrystusowego takie pozwolenie wydały. Po wypełnieniu procedur w 2002 r. ks. Glas stał się członkiem prezbiteratu diecezji brytyjskiej i podjął pracę duszpasterską na wyspie Jersey. Nie sprawował tej posługi w żadnej placówce misyjnej Towarzystwa Chrystusowego.

Reklama

ZOBACZ: Towarzystwo Chrystusowe w sprawie ks. Glasa

Informacje te przekazał red. Tomaszowi Krzyżakowi z Rzeczpospolitej rzecznik prasowy chrystusowców ks. Marek Grygiel. Poinformował też, że „w okresie, gdy ks. Piotr Glas był członkiem zgromadzenia, nie odnotowano jakichkolwiek skarg, zarówno przełożonych, jak i świeckich, na jakiekolwiek ewentualne niewłaściwe zachowania tego księdza, a tym bardziej czyny o charakterze nadużyć czy przestępstw o podłożu seksualnym”.

Sprawa ks. Glasa

Ks. Glas pracował duszpastersko w diecezji Portsmouth. Przez jakiś czas pełnił też posługę egzorcysty. Zarzuty mu postawione (oskarżony jest o 10 przestępstw natury seksualnej wobec dzieci) dotyczą lat 2002-2008, z okresu jego pracy na wyspie Jersey.

Reklama

Po 2010 r. zaczął być znany jako kaznodzieja i rekolekcjonista, prowadząc, głównie za pośrednictwem internetu, niezwykle bogatą działalność duszpasterską. Jest autorem poczytnych książek. 15 października 2016 r. wziął udział w Wielkiej Pokucie na błoniach jasnogórskich, modlitwie przebłagalnej za grzechy narodu polskiego, gdzie prowadził modlitwę o uwolnienie Polski od działania złego ducha.

Wiele wskazuje na to, że aktywność duszpasterska ks. Glasa w języku polskim nie była szerzej znana w diecezji, w której posługiwał. Jak dowiedziała się nieoficjalnie KAI, duszpasterstwo w języku angielskim, które prowadził, nie wyróżniało się i nie było w nim tych akcentów, które charakterystyczne były dla jego nauczania w rodzimym języku.

Nie wiemy dokładnie, od kiedy ks. Glas nie pełni formalnie posługi egzorcysty. Według informacji przekazanych polskim biskupom 1 grudnia 2017 r. przez ks. prałata Stefana Wylężka, rektora Polskiej Misji Katolickiej w Anglii i Walii, w tym właśnie czasie już jej formalnie nie pełnił. Rzecznik KEP, ks. Paweł Rytel – Andrianik, w specjalnym oświadczeniu w związku z licznymi pytaniami nt. ks. Glasa, podkreślił wówczas, że ks. prał. Wylężek przytaczał w piśmie różne opinie nt. działalności ks. Piotra Glasa, zaznaczał jednak, że praca ks. Glasa jako kapłana diecezji angielskiej w żaden sposób nie podlega jego ocenie. Stanowiska wobec posługi ks. Glasa nie zajął również wówczas polski Episkopat.

Reklama

Prawdopodobnie posługa księdza budziła jednak wątpliwości. W ramach swojej pracy w diecezji Portsmouth przebywał on w pewnym momencie na rocznym urlopie, po czym skierowany został do parafii pw. św. Józefa w Reading i w tym czasie nie pełnił już posługi egzorcysty.

Warto podkreślić, że wbrew pojawiającym się niekiedy błędnym informacjom, parafia św. Józefa to parafia angielska, a nie polska. Polska parafia w Reading, prowadzona przez Polską Misję Katolicką, nosi wezwanie Najświętszego Serca Pana Jezusa.

Ksiądz o posłudze ks. Glasa: „nie należy też łączyć jego działalności z posługą Polskiej Misji”

Ks. Artur Strzępka, kanclerz Polskiej Misji Katolickiej Anglii i Walii podkreśla w rozmowie z KAI, że określanie ks. Glasa mianem „polskiego egzorcysty” nie odpowiada prawdzie. Nie należy też łączyć jego działalności z posługą Polskiej Misji.

Kapłan nie odnosi się w żaden sposób do zarzutów wobec ks. Glasa. Zwraca natomiast uwagę na pewien problem związany z jego działalnością w języku polskim po przejściu do diecezji angielskiej. Jak wyjaśnia ks. Artur Strzępka, przechodzenie polskich księży do diecezji angielskich zdarza się i nie jest niczym szczególnym. Natomiast zasadniczo, choć są oczywiście sytuacje wyjątkowe, oznacza ono zakończenie posługi duszpasterskiej w języku polskim i dla Polaków.

Jeśli jestem pod jurysdykcją danego biskupa i w kraju, gdzie obowiązuje jakiś język, nie ma żadnych powodów, bym posługiwał w innym języku, zwłaszcza, gdy istnieją tam specjalne duszpasterstwa przeznaczone do posługi w tym języku – podkreśla ks. Artur Strzępka.

Zwraca uwagę, że duszpasterstwo w języku polskim powierzone jest przez Konferencję Biskupów Katolickich Anglii i Walii Polskiej Misji Katolickiej, podobnie jak w przypadku innych istniejących tu duszpasterstw etnicznych, misji włoskiej, francuskiej, brazylijskiej itp. Takie duszpasterstwo autoryzowane jest przez episkopaty i poszczególne diecezje. Ma swoich księży delegowanych tylko do tej pracy. W ramach naszej misji posługujemy po polsku, nie po angielsku, co nie znaczy, że okazjonalnie nie możemy odprawić po angielsku Mszy czy wyspowiadać kogoś, kto akurat o to poprosi – wyjaśnia kanclerz Misji.

Praca w danym języku wiąże się m.in. z faktem, że realizowana jest ona przez kapłana w podległości do ordynariusza. Jak zwraca uwagę ks. Strzępka, biskup, nawet udzielając milczącej zgody na nauczanie w języku, którego nie zna, nie ma de facto wglądu w treść tego nauczania i kontroli nad nim.

Tymczasem ks. Glas rozwijał bardzo intensywną działalność w języku polskim, wśród Polaków i za pośrednictwem internetu, również w Polsce, czyli w duszpasterstwie, do którego oficjalnie nie był skierowany.

KAI, kh/Stacja7

Reklama

SKLEP DOBROCI

Reklama

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas - złóż darowiznę