Nasze projekty
Reklama
fot. Romain Dancre/Unsplash

Towarzystwo Chrystusowe w sprawie ks. Glasa

W okresie, gdy ks. Piotr Glas był członkiem zgromadzenia nie odnotowano jakichkolwiek skarg, zarówno przełożonych jak i świeckich, na niewłaściwe zachowania księdza, a tym bardziej czyny o charakterze nadużyć, czy przestępstw o podłożu seksualnym.

Tydzień temu brytyjska policja zatrzymała znanego egzorcystę ks. Piotra Glasa. Duchownemu przedstawiono osiem zarzutów rażącej nieprzyzwoitości wobec dziecka i dwa zarzuty nieprzyzwoitej napaści na dziecko. Przestępstw tych ksiądz miał się dopuścić w latach 2002-2008. Sprawą zajmuje się sąd królewski. Ksiądz ma odpowiadać z wolnej stopy, ale jest zobowiązany do pozostania na wyspie Jersey do czasu rozprawy, która odbędzie się 6 września. Biskup diecezji Portsmouth do czasu wyjaśnienia sprawy zawiesił księdza w obowiązkach.

Ks. Glas, a Towarzystwo Chrystusowe

Przed tygodniem, gdy informacja o przedstawieniu księdzu zarzutów lotem błyskawicy obiegła media, tłumaczyłem, że wedle kościelnego prawodawstwa ks. Glas, będąc księdzem diecezji Portsmouth nie podlega władzy żadnego polskiego biskupa. Wiązanie go zatem z polskim Kościołem jest dalece nieuprawnione. I będę się tej tezy – wbrew krytyce – trzymał.

ZOBACZ WIĘCEJ>>> Tomasz Krzyżak: Sprawa księdza Glasa

Reklama

Postawiłem wtedy też pytania o czas jego pobytu w Towarzystwie Chrystusowym dla Polonii Zagranicznej, czy jego odejście było dobrowolne, czy może został do tego przymuszony lub dano mu możliwość odejścia z „twarzą”. Napisałem wówczas, że należy oczekiwać w sprawie głosu zgromadzenia lecz sam wcześniej o to nie poprosiłem. Część czytelników po przeczytaniu tych słów mogła zatem uznać, że Towarzystwo ma coś do ukrycia, a w związku z tym należy publicznie wywołać jego przedstawicieli do zabrania głosu.

Tymczasem Towarzystwo nie ma nic do ukrycia. Z informacji jakie otrzymałem od ks. Marka Grygiela, rzecznika prasowego Towarzystwa Chrystusowego dla Polonii Zagranicznej wynika, że:

  • ksiądz Piotr Glas wstąpił do tegoż zgromadzenia w roku 1982 (został wyświęcony na księdza w roku 1989 – T.K);
  • w 1993 r. został skierowany (zgodnie z misją zgromadzenia) do Anglii do pracy wśród Polonii;
  • pod koniec 2001 r. samodzielnie i dobrowolnie poprosił przełożonych o pozwolenie na przejście do diecezji i odejście ze zgromadzenia;
  •   po zasięgnięciu opinii miejscowego biskupa władze Towarzystwa Chrystusowego takie pozwolenie wydały;
  • po wypełnieniu procedur w 2002 r. ks. Glas stał się członkiem prezbiteratu diecezji brytyjskiej i podjął pracę duszpasterską na wyspie Jersey. Nie sprawował tej posługi w żadnej placówce misyjnej Towarzystwa Chrystusowego.

PRZECZYTAJ>>> Polski ksiądz oskarżony w Wielkiej Brytanii o przestępstwa seksualne

Reklama

Ks. Glas jest polskim księdzem tylko z obywatelstwa

Rzecznik zgromadzenia wyjaśnił także, że: „W okresie, gdy ks. Piotr Glas był członkiem zgromadzenia nie odnotowano jakichkolwiek skarg, zarówno przełożonych jak i świeckich, na jakiekolwiek ewentualne niewłaściwe zachowania tego księdza, a tym bardziej czyny o charakterze nadużyć, czy przestępstw o podłożu seksualnym. Obecne władze Towarzystwa Chrystusowego starają się rzetelnie wypełniać przepisy prawa świeckiego i kościelnego odnośnie ochrony nieletnich, jak również otaczać wsparciem ofiary ujawnionych przestępstw. Jednocześnie jesteśmy otwarci i gotowi na sprawdzanie i wyjaśnianie sygnałów na powyższy temat, przedstawianych nam przez osoby z zewnątrz, w tym przez przedstawicieli mediów”.

Nie ma podstaw, dla których należałoby to wyjaśnienie odrzucić. Przejście ks. Glasa do diecezji Portsmouth zbiega się co prawda z czasem, w którym wedle brytyjskich śledczych miała rozpocząć się jego przestępcza działalność, ale nie ma co szukać spisku tam gdzie go nie ma. 

Powtórzę zatem tezę sprzed tygodnia, która wielu osobom wydaje się zagmatwana. Ksiądz Glas jest polskim księdzem tylko z obywatelstwa, od 12 lat jest duchownym przynależącym do Kościoła na Wyspach Brytyjskich i jeśli jego czyny zostaną potwierdzone pójdą na konto tamtejszej Wspólnoty i oczywiście jego sumienie. Posługiwanie się zatem tym przypadkiem do udowodniania tezy (a takie próby w tych dniach podjęto), że Kościół nad Wisłą jest siedliskiem pedofilów jest zwyczajną manipulacją.

Reklama

Reklama

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

SKLEP DOBROCI

Reklama

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas - złóż darowiznę