video-jav.net

Kanada: osoby po eutanazji bez katolickiego pogrzebu

Katoliccy biskupi zachodniej części Kanady opowiedzieli się za odmawianiem katolickiego pogrzebu osobom, które dokonały „wspomaganego samobójstwa”. Wyjaśnili, że nie jest to kara, lecz przyjęcie do wiadomości, że zmarły dokonał czynu „przeciwnego wierze chrześcijańskiej”.

Polub nas na Facebooku!

Ich zdaniem ceremonia religijna byłaby w tym przypadku gorsząca, gdyż sprawiałaby wrażenie, że pochwala ten „grzech śmiertelny”. Byłaby też interpretowana jako „zachęta dla innych do popełniania tego zła”.

 

Wademekum biskupów sześciu diecezji prowincji Alberta i Terytoriów Północno-Zachodnich zostało ogłoszone 14 września w odpowiedzi na przyjętą w Kanadzie ustawę, legalizującą pomoc w samobójstwie. Sprawą tą zajmuje się także konferencja episkopatu całej Kanady, obradująca w tym tygodniu w Cornwall.

 

Wśród kanadyjskich biskupów nie ma jednomyślności na ten temat. Np. arcybiskup stołecznej Ottawy, Terrence Prendergast wyraził pogląd, że osoby proszące o „wspomagane samobójstwo” nie powinny otrzymać przed śmiercią sakramentów, a po niej kościelnego pogrzebu.

 

Z kolei ordynariusz diecezji Valleyfield koło Montrealu, bp Noël Simard zaznaczył, że nie należy się szybko spodziewać wskazówek w tej kwestii. Jednak potrzeba refleksji jest pilna, gdyż w prowincji Québec zdarzało się już, że rodziny zmarłego ukrywały przed księżmi fakt jego „wspomaganego samobójstwa” z obawy, że katolicki pogrzeb nie dojdzie do skutku. Ponadto trzeba zdecydować czy w przypadku podjęcia przez kogoś decyzji o tego typu śmierci, można mu wcześniej udzielić sakramentów.

 

Zdaniem bp. Simarda, decyzje o „wspomaganym samobójstwie” winny być oceniane w każdym przypadku z osobna. Uważa on, że zanim powoła się na normę i zabroni „wspomaganego samobójstwa”, trzeba człowieka wysłuchać i mu towarzyszyć. – Te sytuacje są złożone i w duszpasterstwie próbuje się zrozumieć tę nową rzeczywistość – zaznacza hierarcha.

 

Kanadyjscy biskupi odróżniają osoby, które prosiły o pomoc w samobójstwie od tych, które same targnęły się na swe życie z powodu rozpaczy czy choroby psychicznej – tym drugim nie odmawia się dziś katolickiego pochówku. – Problem z pomocą w samobójstwie polega na tym, że jest ona dokonana z premedytacją – wyjaśnia bp Simard.


pb (KAI/ledevoir.com) / Ottawa

ONZ: Rosja oskarżona o barbarzyństwo i zbrodnie wojenne w Syrii

Podczas nadzwyczajnego posiedzenia Rady Bezpieczeństwa ONZ oskarżono Rosję o barbarzyństwo i popełnienie zbrodni wojennych na Bliskim Wschodzie. Przedstawiciele Stanów Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii twierdzą, że rosyjskie i syryjskie siły przeprowadziły w ostatnich trzech dniach ponad 150 nalotów

Polub nas na Facebooku!

Po ostatnim nieudanym rozejmie ataki zostały wznowione, a na celowniku znalazły się placówki medyczne, szkoły i konwoje humanitarne. Tylko w zeszłym tygodniu 19 września ostrzelano ciężarówki z pomocą oenzetowską dla Urm al-Kubra. Zginęło wtedy 12 wolontariuszy Czerwonego Krzyża. Z kolei w Aleppo zbombardowany został kolejny szpital. Specjalny ONZ-etowski wysłannik do Syrii Staffan de Mistura poinformował, że widział nagrania wideo i zdjęcia dowodzące, iż użyto bomb zapalających, które zabijają i okaleczają setki cywilów. W ostatnich atakach zginęło 213 osób, a jak podaje organizacja Save the Children, ponad połowa ofiar to dzieci. „Ta sytuacja ciąży na sumieniu wspólnoty międzynarodowej” – alarmuje nuncjusz apostolski w Damaszku, abp Mario Zenari.

 

„Niestety wciąż jeszcze nie rozwiązano kwestii ochrony ludności cywilnej, która ponosi najstraszniejsze konsekwencje tego konfliktu. Musimy położyć kres tej sytuacji. To wstyd dla wspólnoty międzynarodowej, że nie potrafi ochronić bezbronnej ludności cywilnej. Jest to aż 270 tys. ludzi, w tym kobiety, dzieci, osoby starsze. Jedynym, czego pragnie ludność cywilna, jest zakończenie wojny i uznanie podstawowych praw ludzi do żywności, wody, opieki zdrowotnej oraz życia bez strachu przed bombami i ostrzeliwaniem. Konieczne jest, by społeczność międzynarodowa, kierując się sumieniem, położyła kres tej wojnie i wyegzekwowała raz na zawsze przestrzeganie międzynarodowego prawa humanitarnego” – powiedział abp Zenari.


RV / Nowy Jork, Damaszek / KAI